Jak potrzeba bezpieczeństwa i słuchanie głupich rad, może zabić działający mechanizm dochodowy.

Dzisiaj opowiem historię zasłyszaną od pewnego dyrektora sprzedaży. Będzie to wpis-przestroga dla tych, którzy opierają się na radach dyletantów, którzy nawet chcąc dobrze, mogą wiele popsuć. Czytaj dalej Jak potrzeba bezpieczeństwa i słuchanie głupich rad, może zabić działający mechanizm dochodowy.

Czy piecyk na naftę zamiast gazu lub prądu ma sens?

No to się zaczyna. Nasz mądre głowy wymyśliły dopłaty do 2000 KWh energii elektrycznej. I koniec. Co to oznacza dla ludzi ogrzewających prądem domy i mieszkania nie trzeba mówić. Energia do zapewnienia ciepła w dwupokojowym mieszkaniu w kamienicy to 5000 KWh (o ile ściany ocieplono). Podobnie w domu z pompą ciepła (tutaj da się mieć instalację FV). Ponieważ w grupie z ogrzewaniem elektrycznym jest także mój syn student oraz moje mieszkanie w górach, zaczynam szukać i liczyć. I co mi wyszło? Czytaj dalej Czy piecyk na naftę zamiast gazu lub prądu ma sens?

Jak działa drożyzna. Niewesołe wnioski z analizy rachunków za gaz.

W ostatnich dniach zarejestrowałem się wreszcie w eBOK-u PGNiG, żeby przeanalizować przyczynę wysokich rachunków za gaz. To co odkryłem, zmroziło mnie. Czytaj dalej Jak działa drożyzna. Niewesołe wnioski z analizy rachunków za gaz.

Czy opłaca się jeździć elektrykiem, mieszkając w bloku?

Rozważania dotyczące samochodu elektrycznego snułem dotychczas z własnej perspektywy – właściciela miejskiego domu oraz drugiego na wsi z fotowoltaiką. Potrzeby i perspektywy są jednak diametralnie różne. W gronie moich znajomych widzę sporo osób, które autem jeżdżą głównie po mieście, ewentualnie w promieniu 120 km (do rodziny, na letnisko) i ok. 10 tys. km/rok. Na wakacje latają, a mieszkają w bloku. Czy w ich przypadku samochód elektryczny ma sens? Czytaj dalej Czy opłaca się jeździć elektrykiem, mieszkając w bloku?

O inflacji dla kompletnie zielonych. Żadnych marzeń, panowie.

Ostatnio usłyszałem takie zdanie – jeśli rząd podejmie wszelkie działania i zbije inflację do 10% to ceny spadną. A potem powrócą do poziomu sprzed pandemii.  A w pociągu mój równolatek tłumaczył swojej towarzyszce „Za Tuska było źle, bo emerytury waloryzowano o 0,8%, Kaczyński jest lepszy – ma być kilkanaście procent”. Oba te sądy wskazują na niezrozumienie podstawowego mechanizmu jakim jest inflacja. Czas go wytłumaczyć kompletnie zielonym. Czytaj dalej O inflacji dla kompletnie zielonych. Żadnych marzeń, panowie.

Podróż w góry elektrykiem. Czas i pieniądze.

Ostatnio miałem okazję ponownie pojechać w góry swoim elektrykiem. Przyczynę stanowił tzw. długi weekend, mój urlop, spotkania towarzyskie. Efekty długo jeszcze będę opisywał na blogu, bo spotkałem kolejnego „dużego milionera” do mojej kolekcji. A dzisiaj, o samej podróży i korzystaniu z Hyundaia Kony Electric. Czytaj dalej Podróż w góry elektrykiem. Czas i pieniądze.

Po raz pierwszy zgadzam się z posłami wszystkich opcji. O inflacji.

Portal businessinsider.pl przeprowadził rozmowę z kilkoma politykami, pytając o sposób radzenia sobie z inflacją. Odpowiedzi od prawa do lewa stanowiła odmiana słowa „oszczędności”. Większość tych rad wyczytaliście na blogu, ale warto powtórzyć. A mowa o rodzinach z dochodem kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Czytaj dalej Po raz pierwszy zgadzam się z posłami wszystkich opcji. O inflacji.