Dzisiaj opowiem historię zasłyszaną od pewnego dyrektora sprzedaży. Będzie to wpis-przestroga dla tych, którzy opierają się na radach dyletantów, którzy nawet chcąc dobrze, mogą wiele popsuć. Czytaj dalej Jak potrzeba bezpieczeństwa i słuchanie głupich rad, może zabić działający mechanizm dochodowy.
Autor: Oszczędny Milioner
Czy piecyk na naftę zamiast gazu lub prądu ma sens?
No to się zaczyna. Nasz mądre głowy wymyśliły dopłaty do 2000 KWh energii elektrycznej. I koniec. Co to oznacza dla ludzi ogrzewających prądem domy i mieszkania nie trzeba mówić. Energia do zapewnienia ciepła w dwupokojowym mieszkaniu w kamienicy to 5000 KWh (o ile ściany ocieplono). Podobnie w domu z pompą ciepła (tutaj da się mieć instalację FV). Ponieważ w grupie z ogrzewaniem elektrycznym jest także mój syn student oraz moje mieszkanie w górach, zaczynam szukać i liczyć. I co mi wyszło? Czytaj dalej Czy piecyk na naftę zamiast gazu lub prądu ma sens?
Bilans ORLEN-u czyli kto nas oszukuje.
Opozycja mówi: ORLEN łupi obywateli. Rząd broni się, twierdząc, że to nieprawda, bo sprzedaż detaliczna paliw to …4% zysków spółki. Ja mówię sprawdzam i czytam sprawozdanie za III kwartały 2022 r. Czytaj dalej Bilans ORLEN-u czyli kto nas oszukuje.
Jak działa drożyzna. Niewesołe wnioski z analizy rachunków za gaz.
W ostatnich dniach zarejestrowałem się wreszcie w eBOK-u PGNiG, żeby przeanalizować przyczynę wysokich rachunków za gaz. To co odkryłem, zmroziło mnie. Czytaj dalej Jak działa drożyzna. Niewesołe wnioski z analizy rachunków za gaz.
Czy opłaca się jeździć elektrykiem, mieszkając w bloku?
Rozważania dotyczące samochodu elektrycznego snułem dotychczas z własnej perspektywy – właściciela miejskiego domu oraz drugiego na wsi z fotowoltaiką. Potrzeby i perspektywy są jednak diametralnie różne. W gronie moich znajomych widzę sporo osób, które autem jeżdżą głównie po mieście, ewentualnie w promieniu 120 km (do rodziny, na letnisko) i ok. 10 tys. km/rok. Na wakacje latają, a mieszkają w bloku. Czy w ich przypadku samochód elektryczny ma sens? Czytaj dalej Czy opłaca się jeździć elektrykiem, mieszkając w bloku?
Nasze drogie mleko. A także obniżająca się jakość jedzenia.
A propos inflacji było już o chlebie. Czas na inny podstawowy produkt – mleko. Jak ono podrożało w ostatnim czasie? Czytaj dalej Nasze drogie mleko. A także obniżająca się jakość jedzenia.
Mój dom na wsi. Powakacyjne refleksje.
W lecie trochę się w naszym życiu zmieniło. Postanowiliśmy, w maksymalnym możliwym zakresie, przenieść się na wieś. Jak wiecie mamy tam dom. Czy się udało i jakie wnioski płyną z eksperymentu, opisuję poniżej.
O inflacji dla kompletnie zielonych. Żadnych marzeń, panowie.
Ostatnio usłyszałem takie zdanie – jeśli rząd podejmie wszelkie działania i zbije inflację do 10% to ceny spadną. A potem powrócą do poziomu sprzed pandemii. A w pociągu mój równolatek tłumaczył swojej towarzyszce „Za Tuska było źle, bo emerytury waloryzowano o 0,8%, Kaczyński jest lepszy – ma być kilkanaście procent”. Oba te sądy wskazują na niezrozumienie podstawowego mechanizmu jakim jest inflacja. Czas go wytłumaczyć kompletnie zielonym. Czytaj dalej O inflacji dla kompletnie zielonych. Żadnych marzeń, panowie.
Podróż w góry elektrykiem. Czas i pieniądze.
Ostatnio miałem okazję ponownie pojechać w góry swoim elektrykiem. Przyczynę stanowił tzw. długi weekend, mój urlop, spotkania towarzyskie. Efekty długo jeszcze będę opisywał na blogu, bo spotkałem kolejnego „dużego milionera” do mojej kolekcji. A dzisiaj, o samej podróży i korzystaniu z Hyundaia Kony Electric. Czytaj dalej Podróż w góry elektrykiem. Czas i pieniądze.
Po raz pierwszy zgadzam się z posłami wszystkich opcji. O inflacji.
Portal businessinsider.pl przeprowadził rozmowę z kilkoma politykami, pytając o sposób radzenia sobie z inflacją. Odpowiedzi od prawa do lewa stanowiła odmiana słowa „oszczędności”. Większość tych rad wyczytaliście na blogu, ale warto powtórzyć. A mowa o rodzinach z dochodem kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Czytaj dalej Po raz pierwszy zgadzam się z posłami wszystkich opcji. O inflacji.