Seneka wystawiony na próbę, czyli jeszcze raz o cenach ogrzewania.

W „Listach moralnych do Lucyliusza” Seneka podaje taką myśl „A czy wiesz, do czego prawo natury ogranicza nasze potrzeby? Do tego, byśmy nie łaknęli, nie byli spragnieni i nie ziębli”. Czyli poza pełnym żołądkiem, głównym warunkiem, choćby minimalnego komfortu jest ciepło w zimne pory roku. Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy od lat, wielu Polaków, zostanie tego ciepła pozbawionych. Na czym opieram takie przypuszczenie? Czytaj dalej Seneka wystawiony na próbę, czyli jeszcze raz o cenach ogrzewania.

Zalety 3-letniego użytkowania auta elektrycznego. Rozmowa przy ładowarce.

Wszelkie nowości rynkowe są jak niespotykane hobby – tworzą pewną więź pomiędzy całkiem nieznajomymi, robiącymi to samo. Jeszcze 10 lat temu wszyscy kierowcy kamperów pozdrawiali się na drodze. Teraz tę fazę przechodzi grupa  posiadaczy samochodów elektrycznych. Każde spotkanie przy ładowarce stanowi okazję do rozmowy, podzielenia się doświadczeniami, wymiany porad. Ja, świeżak, korzystam, aby podpytać i przekazać dalej na blogu. Czytaj dalej Zalety 3-letniego użytkowania auta elektrycznego. Rozmowa przy ładowarce.

Czy życie w kamperze będzie tańsze niż własne mieszkanie?

Jednym ze sposobów na „antysystemowość” jest zamieszkanie w kamperze. Coś co niektórym kojarzy się z nieograniczoną wolnością i brakiem jakiegokolwiek przymusu (vanlife) a innym z ostatecznym upadkiem. Ale ponieważ to blog o oszczędzaniu, a nie lifestylowy skupmy się na kosztach. Czy kamper może być kosztową alternatywą dla mieszkania? Czytaj dalej Czy życie w kamperze będzie tańsze niż własne mieszkanie?

Pierwsze wrażenie z jazdy elektrykiem. Ekonomia.

Ostatnio podzieliłem się pierwszymi wrażeniami z jazdy elektrykiem. To jednak blog o oszczędzaniu, więc czas na konkretne wyliczenia. Czytaj dalej Pierwsze wrażenie z jazdy elektrykiem. Ekonomia.

Ballada o przeciętnym Polaku. Zarobieni 2.0.

Czytaliście książkę „Zarobieni” – czyli zbiór reportaży o pracy? Właśnie sobie o niej przypomniałem, przy okazji lektury artykułu na Onecie. Opowiadał o metodach Polaków radzenia sobie z inflacją i wzrostem stóp procentowych. Jak to wygląda? Czytaj dalej Ballada o przeciętnym Polaku. Zarobieni 2.0.

Hybryda czy elektryk – oto jest pytanie?

W moim samochodowym życiu ciągle coś się zmienia. Na wsi zamontowano mi instalację FV, której prąd trzeba zużyć. Muszę wejść z dotychczasowych 350 KWh rocznie do 3000 KWh. Elektryk wydawał się dobrym rozwiązaniem – spala 12-15 KWh/100 km. Przy planowanym przebiegu z FV 12.500 km to prawie 1900 KWh/rok darmowego zużycia. A może lepsza okaże się hybryda?

Opcje były dwie. Zaprzyjaźniony handlarz miał Hyundaia Konę ze mniejszym akumulatorem (100 tys. zł na gotowo), albo Toyotę Yaris (55 tys. zł na gotowo), co zapewniało mi brak utraty wartości.  Przeliczyłem  warianty.

Paliwo. Hyundai przejeżdżając 20.000 km będzie potrzebował ok. 1200 zł.  Yaris z gazem „aż” 3000 zł. (ale ten silnik za nim nie przepada). Gdyby to była benzyna to 4900 zł.

Przeglądy i naprawy. Po równo – 1500 zł/rok. Elektryk podobno się nie psuje,  Yaris też.

Ubezpieczenie. Tu wygrywa Yaris. Da się go ubezpieczyć za 1000 zł zamiast 1500 zł (Kona).

Bilans wypada na korzyść Hyundaia 4200 zł wobec 5500 zł (Yaris gaz) lub 7400 zł (Yaris benzyna). Utraty wartości nie liczę, bo to samochody z dużą przebitką.

Wygrała  Kona i ją ostatecznie kupiłem.

Ile czasu trzeba poświęcić, żeby zrobić własny chleb?

Czas na kolejny wpis z gatunku „samowystarczalność żywieniowa”. Sponsorem odcinka jest mój kumpel, który uprawia własną pszenicę, miele ją i robi chleb. Ile to wszystko zabiera czasu, i  ile będzie kosztować? Czytaj dalej Ile czasu trzeba poświęcić, żeby zrobić własny chleb?