Ogrzewanie domu. Pomysły.

Zima to doskonały czas na przemyślenie systemu ogrzewania. Siedzimy sobie przy kominku lub grzejniku i liczymy. Ponieważ mam za sobą takie grudniowe popołudnie, mogę podzielić się wynikami i pomysłami. Co będzie tańsze: węgiel, drewno, gaz, czy może prąd? Czytaj dalej Ogrzewanie domu. Pomysły.

Obligacje 0%, a w zamian szansa wygrania miliona. Pomysł dla ekonomicznych analfabetów.

Myślałem, że politycy niczym nie zaskoczą. A tu taka niespodzianka:link. Co o tym sądzicie? Czytaj dalej Obligacje 0%, a w zamian szansa wygrania miliona. Pomysł dla ekonomicznych analfabetów.

O braniu kredytów hipotecznych słów kilka. Dylematy.

Kiedy po raz pierwszy bierzemy kredyt hipoteczny dopadają nas czarne myśli. Co się stanie jeśli rynek się zawali, stracę pracę, współmałżonek umrze? Widzimy siebie wyprowadzającego się z rodziną pod most.  To normalne. Oceńmy to jednak na spokojnie.  Czytaj dalej O braniu kredytów hipotecznych słów kilka. Dylematy.

Jak przygotuję system ogrzewania, kiedy będę przenosił się na wieś?

Lata lecą. Na razie, dopóki synowie (na razie dwaj) są w domu, całoroczne i całorodzinne przenosiny na wieś nie wchodzą w grę. Jednak już za 8-10 lat sytuacja radykalnie się zmieni. Zostaniemy z żoną we dwoje, ewentualnie z najmłodszym, wtedy już sporym nastolatkiem. To będzie czas na opuszczenie miasta. Jednym z problemów, które do tego czasu muszę rozwiązać będzie ogrzewanie. Jak to sobie wymyśliłem? Czytaj dalej Jak przygotuję system ogrzewania, kiedy będę przenosił się na wieś?

Czy opłaca się ogrzewać brykietem?

Ostatnio widziałem w dużym markecie ofertę – 10 kg brykietu o wartości opałowej 22 MJ/kg za 6.15 zł. Cena wydawała się zachęcająca. Kupiłem dwie paczki, spaliłem i porównuję z drewnem.

Drewno. Mam je za darmo. Na mojej działce jest sporo starych drzew, tu coś podetnę, wykarczuję stare i nie musze kupować. To jednak nie jest sytuacja normalna. Żeby w sposób samowystarczalny produkować drewno do ogrzewania, potrzebowałbym własnego lasu. Jego zakup kompletnie się nie opłaca. Z mądrej książki wyczytałem, że 1 kg drewna daje ok. 3 KWh energii, a m3 ma ok. 500 kg. Czyli dokonując zakupu za 220 zł/m3 kupuję 1500 Kwh energii, co daje cenę 15 gr/ Kwh.

Brykiet. Postanowiłem wierzyć reklamie. Czyli zakładam, że jak ktoś napisał 22 MJ, to faktycznie tak jest. A więc wystarczy przeliczyć MJ na KWh. 22 Mj to 6,11 KWh. Czyli kg brykietu jest 2 razy bardziej kaloryczny od drewna. To kwestia wilgotności (brykiet ma ją znacznie mniejszą). W tym przypadku 1 kg kosztuje ok. 61 groszy, a więc 1 KWh to 10 groszy. Czyli brykiet będzie tańszy niż drewno.

Ale to nie wszystko. Jeżeli producenci oszukiwali i zmiast 22 MJ jest 17MJ? Wtedy 1 KWh drożeje do 13 groszy i prawie zrównuje się z drewnem i zostaje tylko jedna przewaga brykietu – czystość. Dużo łatwiej utrzymać ją paląc brykietem niż drewnem.

O braniu kredytów hipotecznych słów kilka. Cele.

Jak pisałem poprzednio – w życiu wziąłem 4 kredyty hipoteczne. Tylko w jednym z domów finansowanych „na borg” mieszkałem. Można więc spokojnie powiedzieć, że kredyt hipoteczny służył mi jako wehikuł inwestycyjny. I tym sposobem dochodzimy do dwóch celów kredytu: mieszkaniowego i inwestycyjnego.

Czytaj dalej O braniu kredytów hipotecznych słów kilka. Cele.