Czy lepiej mieć własne ogrzewanie, czy korzystać z ciepła systemowego?

Tym razem zetrą się dwie filozofie. Pierwszą reprezentują miłośnicy spółdzielni i państwowej dostawy ciepła. Drugą, ci którzy liczą na siebie. Będzie i o ekonomice obu rozwiązań i o zagadnieniach praktycznych.

Przez początkowe 11 lat mojego samodzielnego (pracującego życia) mieszkałem w budynku z ciepłem systemowym. Mój syn ma mieszkanie w bloku. Ja od 12 liczę sam na siebie. Co jest lepsze? I dla kogo?

Zacznijmy od najnowszego rozliczenia z mieszkania syna. Młody zwrócił się do mnie o analizę, jak w tym memie o piętnastolatku, który mówi „Rodzice są głupi”, a za 10 lat dzwoni do matki z pytaniem „Czy 3,50 to dobra cena na jabłka?”.

Ze starych lat zapamiętałem – centralne ogrzewanie z sieci miejskiej jest drogie. Nawet bardzo drogie. 13 lat wstecz (inne ceny, inna rzeczywistość) płaciłem 32 zł/m2 rocznie. Wtedy to było b.dużo. Ale…. z racji liczby pionów, przewymiarowania instalacji (liczono ją przed ociepleniem) temperatura 24 st. C wydawała się normą. Szkodliwą, bo wszyscy chorowaliśmy od wysuszonego powietrza i zmian temperatur po wyjściu z domu.

Dzisiaj młody ma znacznie niższe temperatury. Wróćmy do rozliczenia. Ma ono dwie pozycje – opłaty niezależne od zużycia, opłaty za zużyte faktycznie ciepło. Tych pierwszych jest … 67%. Tak, 2/3 zapłacisz, choćbyś  zakręcał kaloryfery i szczękał zębami. Słabo. Trochę lepiej wygląda kwestia cen. Za m2 liczyli sobie sobie 25 zł (w tym roku będzie znacznie drożej). Zużycie wyniosło jeszcze 12 zł/m2. Czyli razem 37 zł/m2/rok. To niewiele drożej, niż ja niż 13 lat temu. Łączny koszt ogrzania mieszkania 50 m2 wyniesie 1850 zł (rocznie).A mówimy o mieście na Nizinie Śląskie.

Czy takie sumy są do osiągnięcia, jeśli grzejemy sami? To zależy od dwóch czynników. Ceny KWh energii oraz zużycia. Zużycie szacuję na ok. 100 KWh/m2/sezon ponieważ blok ocieplono. Czyli 100 x 50 = 5000 KWh.  Dużo, bo mój drugi syn potrzebował niewiele więcej na wszystko (ciepła woda, ogrzewanie, gotowanie, oświetlenie itp.) w mieszkaniu 60m2 w kamienicy.

I teraz te 5000 KWh przeliczmy na ceny energii (ubiegłoroczne):

  • prąd głównie w drugiej taryfie = 0,8 zł = 4000 zł,
  • gaz (0,36 zł) = 1800 zł,
  • węgiel (0,36 zł) = 1800 zł,
  • ciepło systemowe (z rachunku syna) (0,37) =1850  zł,
  • drewno (0,19 zł) = 950 zł.

I na tym należałoby skończyć. Przy podwyżkach  cen gazu, węgla –  najbardziej opłaca się własne ogrzewanie drewnem,. Dochodzi do tego możliwość sterowania, wyłączania ogrzewania, utrzymywania niższej temperatury. W domu z ciepłem systemowym nie ma to wielkiego sensu, bo 2/3 opłat to i tak koszty stałe. Ale przy 5000 KWh kosztuje podobnie jak w gaz czy węgiel.

32 komentarze do “Czy lepiej mieć własne ogrzewanie, czy korzystać z ciepła systemowego?”

  1. Bruksela wprowadzila kilka dni temu zakaz palenia paliwami olej, wegiel, drewno od 2040.
    Nadzieja w tym,ze do 2040 UE moze sie rozpasc, mozemy wyjsc albo wiele innych rzeczy.Mozemy tez nie posluchac tego debilnego zarzadzenia.
    Ze o tzw.kwotach imigranckich i narzucaniu azylu w PL dla imigratow przez Bruksele bez pytania nas o zdanie nie wspomne.

        1. Zeroemisyjnosc – szkodliwa i kosztowna utopia. W motoryzacji – brak infrastruktury, w budownictwie – FV 10KWp, połączona z pompą ciepła i magazynem energii, odda do celów grzewczych 5000 KWh rocznie i to głównie w lecie, a kosztować będzie 150 tys. zł. Za 1/5 tej sumy mam kocioł na biomasę i FV 3KWp.

      1. Mozliwe, tylko nielegalne. Da sie podlaczyc koze do np.wentylacji albo nawet do przewodu od spalin gazowych (piec w lazience).Nigdzie indziej te spaliny nie pojda, np.do sasiada, bo kazdy przewod wentylacyjny czy spalinowy obsluguje tylko jedno mieszkanie, tzn.nikt inny nie jest do tego przewodu podlaczony, chyba,xe jakas patologia.Jedyne co bedzie widac to nad kominem zbiorczym na dachu lekkie biale obloczki spalin z drewna, mozliwe tez,ze beda przezroczyste.Stwierdzenie z ktorego mieszkania wychodza jest czaso i pracochlonne chlonne.

        1. Nie mieszkałeś dawno w bloku, prawda? Co roku sprawdzają wentylację i weryfikują podpięcia. Nie ma opcji żeby przeszło. Przewody spalinowe muszą być czyszczone co 3 miesiące. Inaczej grożą kary i pożar. W domku możesz czyścić sam. Wentylacja co drugą kondygnacje dopuszczalna. Więc raczej się nie da.

  2. Wszystko się technicznie zgadza, ale zeszły rok był aberracją na rynku energii w związku z zamrożeniem cen prądu oraz gazu, spekulacyjne ceny węgla i program chrust+. 1800 złotych za 5MkWh z węgla to owszem , ale przy cenie za tonę 3 tys. Przed końcem roku można było kupić dowolną ilość za 900 złotych i wszystkie Twoje obliczenia biorą w łeb, zwłaszcza wobec zapowiadanych podwyżek cen energii bliskich 100 procentom w nowym roku (przy okazji – Do Siego Roku). Nie ma się co oszukiwać, ceny wszystkich tych paliw wzrosną w tym roku, ale generalnie ich stosunek względem siebie przez lata pozostawał stały – np. gdy podrożał węgiel, producenci pelletu podnosili ceny proporcjonalnie, gdy drożał gaz, wszyscy się dostosowywali. Kupując w sezonie (ogrzewane miejskie, gaz, prąd) wyjdzie zawsze najdrożej, paliwa stałe można kupić wcześniej, przed podwyżkami i na zapas , co jest największą zaletą w warunkach spekulacji, a drewno można pozyskiwać nawet z rozbiórki. Nie ma lepszej opcji dla zapobiegliwych.

    1. Jak beda nas tak dusic tymi kontrolami i obostrzeniami to mozna mieszkac w przyczepie/kamperze oblozonej dodatkowo styropianem i palic czym popadnie.Mieszkalem jakies 2 tyg.w takim domku holenderskim w zimie pod Łęczną, nie bylo problemu.Palilem w kominku.

      1. Facet da radę i w przyczepie. Kobiety i dzieci potrzebują wygód. Stąd rozwiązanie „domek na zgłoszenie” wydaje mi się idealne. Nie piszę, co jasne, o tworach w stylu „modułowe 30m2 za 200 tys. zł plus fundament” lecz raczej opcję 70m2 (w tym 35 m2 poddasza) za 200 tys. zł pod klucz+działka. Tu już zmieści się i cała rodzina. Mam ofertę „z gór” na taki domek (tylko tam, nie poddasze a antresola) za 50 tys. zł stan surowy zamknięty. Z kominkiem, instalacjami, przyłączem, fundamentem, powinienem się zmieścić w 150 tys zł).

        1. Taka przyczepa uzytkowo wlasciwie niczym sie nie rozni.W tamtej bylo: 2 pokoje (mniejszy i wiekszy), kuchnia, łazienka z prysznicem,.Ciepla i zimna woda.Okolo 35m2.Zanim ja tam chwile bylem, mieszkala tam kilka lat para ludzi w srednim wieku,w tym jeden na wozku-mial zbudowany podjazd,zeby mogl wjechac i wyjechac.

          Domek na zgloszenie mocniejszy konstrukcyjnie.
          Ocieplenie moze byc tu i tu.

          1. Domek będzie nowszy, większy i droższy. Przyczepy holenderskie oglądałem. Odstraszyło mnie wzornictwo mebli. Z drugiej strony – kwestia gustu, a nic nie musisz kupować.

        1. Drewno z rozbiórek ma jedną wadę – raczej trafiamy na iglaste, a te jako opałowe średnio. Za to dosuszone powinno być doskonale i w niezłej cenie. Ja, gdybym niał kupować, wybrałbym raczej wałki lub stary sad na pniu i sam rąbał.

          1. Jesli chodzi o rozbiorki, mowimy o cenie zerowej, za zabranie.Ludzie nie maja co robic z drewnem, szczegolnie w miastach.Kiedys tym sie palilo, teraz nie mozna.

    2. Szczęśliwego Nowego Roku. Spekulacje na rynku, tak to plaga ostatniego sezonu grzewczego. Niemniej jednak – tanio już było. Na grupach „drewnianych” opałowe kosztuje od 80 zł/mp gałęziówki do 400 zł porąbanej brzozy. Zawsze można kupić własny las i nie przejmować się podwyżkami. Ja na razie wycinam powoli z bliskich działek, a drewna mam na kilka lat (4000 m2 samosiejek i starych orzechów), bo i niewiele go spalam (1 mp/miesiąc sezonu grzewczego). Gaz i węgiel podrożeją, ponieważ planowane są dodatkowe podatki, Ciepło systemowe zależy od gazu/węgla, więc taniej nie będzie.

  3. To dla przypomnienia-dopoki winni tego i innych skurwysynstw nie beda ukarani, niech sie nikomu nie wydaje,ze zyje w wolnym kraju a komunizm sie skonczyl:

    1. …zreszta dla pamietajacych lata 80-te to co teraz coraz bardziej przypomina tamte czasy, tylko zamiast ZSSR jest ZSRE.No i po co robic stan wojenny, jak wystarczy odciac cieplo czy prad.

      1. Nie no, nie przesadzaj. Pewne potworki ekonomiczne to nie wysyłanie kontynentów za darmo. UE nie ma żadnej władzy militarnej ani wojska. Nie może sobie zgarnąć człowieka z ulicy i wywieźć na białe niedźwiedzie ani kazać strzelać (lub nie).

        1. Nie? A identyfikacja twarzy? A inwigilacja doglebna? Armia-Bruksela chce tworzyc wlasna.
          Do tej pory UE nie byla ZSRE,ale sa oznaki,ze wlasnie sie staje.Mam nadzieje,ze sie to nie uda,ale obawy sa.

          1. Te tendencje identyfikacyjno-inwigilacyjne przeszły w większości krajów (w tym USA), co więcej realizują je też firmy (np. identyfikacja odcisków palca w smartfonie).

      1. Tak,ale nie zostalo posmiertnie osądzeni, pozbawieni stopni, odznaczen i praw.I nie zostali wymazani z historii tak jak to robili z czlonkami ruchu oporu.

        1. W Polsce nie można sądzić pośmiertnie. Wymazanie z historii to zajęcie dla historyka, nie sądu. Przykład Herostratesa pokazuje to najlepiej.

          1. No nie może. Pozbawienie praw publicznych czy pozbawienie stopnia wojskowego tylko w wyroku. Pośmiertnie można wyłącznie rehabilitować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *