Całkiem niedawno zmienił się w Polsce rząd. Stało się to okazją do pokazania ile zarabiają poszczególni jego członkowie. Sięgnąłem do oświadczeń majątkowych premiera, wicepremierów i ministrów za 2022 r. Trochę zamgławia obraz podawanie kwot netto i brutto (nie znamy parametrów podatkowych), ale spójrzmy na kwoty:
- Premier 286 tys. zł (brutto),
- Wicepremier 250 tys. zł (brutto),
- Minister 237 tys. zł (brutto),
- Minister 185 tys zł (netto).
Patrząc na te kwoty widzimy wyraźnie, że nie ma się o co bić. Minister dostaje ok. 15 tys. zł netto ze wszystkim bonusami i nagrodami. Wicepremier 21 tys. zł brutto. To są pensje na poziomie kierownika albo specjalisty w warszawskim korpo, albo dochody właściciela niezbyt dużej firmy budowlanej. Tyle samo zarabia dobry rzemieślnik albo lekarz na kontrakcie za kilka dyżurów.
Oficjalnie.
Prawdopodobnie sedno tkwi tam gdzie go nie widac.
Wszystkich to chyba nie dotyczy. Oczywiście ministrowie mają rady nadzorcze, diety poselskie, darmowe auto a nawet mieszkanie za grosze. Mogą upchnąć żonę tu i tam. Niemniej jednak nadal zarabiają, np. w porównaniu z prezenterami TVP sporo gorzej (Adamczyk 180 tys. zł miesięcznie, wicepremier 250 tys. zł, ale rocznie).
https://rumble.com/v41zf9n-papie-franciszek-pozwala-duchownych-aby-bogosawili-pary-homoseksualne-napis.html
https://www.youtube.com/watch?v=lNo2Alcs7vc&t=1025s
Warto obejrzec-oficer za linia wroga stara sie wydostac z matni.
Pieknie: