Dyskusja pomiędzy zwolennikami tezy o taniości domu lub mieszkania nie ma końca. Z pewnością jej nie rozstrzygnę. Mogę tylko wrzucić kamyczek do ogródka, co niniejszym czynię. Co zatem jest tańsze?
Kategoria: Nieruchomości
Sezon grzewczy zakończony. Koszty ogrzewania domu.
Co pewien czas staram się umieszczać na blogu informacje o kosztach utrzymania domu, które sam ponoszę. Ponieważ mamy czerwiec – koniec sezonu grzewczego, skupiam się na ogrzewaniu. Jak to wyglądało w zeszłym roku?
Czytaj dalej Sezon grzewczy zakończony. Koszty ogrzewania domu.
Potęga inwestowania. Przykład z mediów i życia.
Przez ostatnich kilka tygodni media zajmowały się tzw. działkami premiera Morawieckiego. Mój blog pozostaje całkowicie apolityczny, koncentruje się tylko na kwestiach ekonomicznych. Jak zmienia się wartość nieruchomości w czasie? Czytaj dalej Potęga inwestowania. Przykład z mediów i życia.
Samowystarczalność energetyczna – czy to w ogóle jest możliwe?
Kiedy czytam artykuły w internecie, samowystarczalność energetyczna wydaje mi się albo rzeczą dziecinnie prostą, albo przeciwnie – zupełną fanaberią. W środku znajdują się rozważania osób, które osiągnęły ją drastycznie ograniczając potrzeby – tj. zakładając zużycie na poziomie ok. 1 KWh dziennie. Zupełnie nie o to mi chodzi. A więc o co? Czytaj dalej Samowystarczalność energetyczna – czy to w ogóle jest możliwe?
Życie za pensję minimalną. Samowystarczalność owocowo-warzywna.
Jednym z założeń samowystarczalności żywieniowej jest wyprodukowanie takiej ilości jedzenia, która wystarczy dla producenta – człowieka/rodziny. Czy uda mi się zbliżyć do takiego ideału? Zobaczymy, na razie opieram się na planach. Jak one wyglądają? Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Samowystarczalność owocowo-warzywna.
Inwestowanie na wsi. Mój agroturystyczny plan finansowy.
W kwietniu opisywałem życie za pensję minimalną w moim domu na wsi. To szczególny dom – połowa małego dworku (160 m2), położonego 30 km od dużego miasta i 150 km od Warszawy w środku tzw. trójkąta turystycznego. Pewnie ja nie jestem obiektywny (jeżdżę tam od dziecka), ale miejscem tym zachwycają wszyscy moi znajomi jako idealnym na relaks i reset na uboczu, za wsią, w otoczeniu starych drzew) i ma pewien potencjał agroturystyczny. Nie byłbym sobą, gdybym nie próbował tego wszystkiego policzyć. Jak to wygląda?
Czytaj dalej Inwestowanie na wsi. Mój agroturystyczny plan finansowy.
Życie za pensję minimalną. Rodzina.
Sprawdziłem. Wiem. Za pensję minimalną singiel przeżyje. Może nawet nie w tak ekstremalnych warunkach jak ja. Dowodziły tego kolejne wpisy i stan rachunku na koniec (zaoszczędzone ok. 600 zł każdego miesiąca). A co by było, gdyby niewielka rodzina (dajmy na to 2+1) próbowała żyć za pensję minimalną? Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Rodzina.
Rady dla młodych. Jak inwestować na wsi?
Na pierwszy rzut oka, tytułowe pytanie wydaje się być bez sensu. Odpowiedź może być tylko jedna – tak samo jak w mieście. Jednak po chwili zastanowienia, nic nie będzie takie oczywiste. Miasto i wieś istotnie się różnią i różny będzie sposób inwestowania. Oto rady.
Rady dla młodych. Dalsza część rad finansowych.
A teraz czas na kolejną porcję „dobrych rad oszczędnego milionera”.
Rada 6. Doceniaj proste rozrywki.
Czytaj dalej Rady dla młodych. Dalsza część rad finansowych.
Rady dla młodych. Finanse osobiste.
Dzisiaj dam Wam kilka rad dotyczących finansów osobistych. W końcu po to tu zaglądacie. Część z nich będzie pewnie banalna, ale podzielę się też wnioskami płynącymi z błędów. A zatem do dzieła.
Rada 1. Wydawaj mniej niż zarabiasz.
Tutaj chyba nie będę oryginalny. Dochody muszą przewyższać wydatki, inaczej nie ma mowy o oszczędnościach, a bez nich o inwestycjach. Kto wydaje więcej niż zarabia prosi się o kłopoty i nigdy nie będzie zamożny (pomijając skok na banki, spadki, wygrane na loterii itp.).
Rada 2. W każdym miesiącu staraj się cokolwiek zaoszczędzić. Dąż do ideału – oszczędności to 1/3 dochodów.
Nie każdy miesiąc będzie przynosił dochody. Wiem to doskonale z własnego doświadczenia (działalność gospodarcza). Jednak zawsze staram się zaoszczędzić choćby 100 zł. To utwierdza mnie w przekonaniu, że zmierzam do celu.
Rada 3. Inwestuj oszczędności.
Nie wystarczy oszczędzać – trzeba inwestować.Przy obecnej stopie oprocentowania oszczędności w banku (ok. 2% – podatek) wiele się nie zarobi, tym bardziej, że inflacja jest znacznie wyższa niż oficjalna. Potrzebne są inwestycje, które pomnożą oszczędności według stopy 7-10% rocznie. Czy to realne? Staram się o tym pisać na blogu. A co przynosi największy zysk? Inwestowanie we własną firmę.
Rada 4. Nie kupuj na kredyt nic z wyjątkiem nieruchomości lub inwestycji.
Kredyt to odwrotność oszczędzania i inwestowania. Wydajesz pieniądze, których nie masz i jeszcze płacisz od tego procent. Dlatego pamiętaj najprostszą zasadę naszych babć – jeśli nie masz gotówki, żeby coś kupić – po prostu cię na to nie stać. Zrezygnuj, zamiast zaciągać kredyt. Wyjątkiem są nieruchomości – o tym w poprzednim wpisie, oraz inwestycje. Dlaczego? W przypadku nieruchomości wyliczyłem to dosyć dokładnie. A inwestycje? Jeżeli pożyczasz na 5-6%, a jesteś w stanie zarobić 10%, to zyskujesz 4% z nieswoich pieniędzy. Wtedy stopa zwrotu jest nieskończona.
Rada 5. Staraj się unikać zakupów rzeczy, które radykalnie tracą na wartości.
Istnieją tylko jeden sposób pomiaru zamożności – wartość netto. Aby ją policzyć od wartości wszystkiego co posiadasz odejmij swoje długi. Z tego prostego równania wychodzi ci, co powinieneś robić. Unikać rzeczy, które szybko tracą na wartości, albowiem one obniżają twoją wartość netto. Przykład z życia pokazujący jak to działa. Kupiłeś marynarkę znanego projektanta za 4000 zł. Ile jest warta po 5 latach noszenia? Może 200 zł? Może 300? Ja w ciuchlandzie odkupiłem jedną za 20 zł. Czyli miałeś 4000 zł, masz 20 zł. W czymś chodzić jednak trzeba. Gdybyś zamiast tego zdecydował się na polską za 300 zł (można kupić Vistulę i taniej w promocji lub outlecie), wartą po tych 5 latach 10 zł, a 3700 zł zainwestował, co by się stało? Przy umiarkowanym szczęściu, kupując akcje, których cena stoi w miejscu, ale dające 5% dywidendy, po 5 latach miałbyś 4625 zł. Gdybyś trafił tak jak ja (akcje dające 10 % dywidendy od początkowej ceny) i rosnące o 100%, zamiast starej marynarki Armaniego dysponowałbyś kwotą 9250 zł. To jest potęga odmawiania sobie i inwestowania. Dalej chcesz nową marynarkę Armaniego?
Czego, poza ekstrawaganckimi ciuchami unikać? O tym w kolejnym wpisie?