W ostatnich dniach zarejestrowałem się wreszcie w eBOK-u PGNiG, żeby przeanalizować przyczynę wysokich rachunków za gaz. To co odkryłem, zmroziło mnie. Czytaj dalej Jak działa drożyzna. Niewesołe wnioski z analizy rachunków za gaz.
Kategoria: Styl życia
Mój dom na wsi. Powakacyjne refleksje.
W lecie trochę się w naszym życiu zmieniło. Postanowiliśmy, w maksymalnym możliwym zakresie, przenieść się na wieś. Jak wiecie mamy tam dom. Czy się udało i jakie wnioski płyną z eksperymentu, opisuję poniżej.
Koniec sezonu. Podsumowanie zbiorów ogrodniczych.
Ten rok początkowo wydawał mi się średni. Dosyć późno wszedłem w sezon. Pomidory/ogórki/cukinię posadziłem pod koniec maja, a fasolkę w… lipcu. Jednak pogoda okazała się łaskawa. W efekcie zebrałem:
- 66 kg jabłek,
- 59 kg cukinii,
- 54 kg ogórków
- 52 kg orzechów włoskich,
- 20 kg czereśni,
- 17 kg truskawek,
- 15 kg pomidorów,
- 10 kg buraków,
- 4 kg maliny,
- 3 kg morwy białej,
- 3 kg białych winogron,
- 3 kg jeżyny
- 1,2 kg poziomek,
- 1 kg wiśni,
- oraz szczaw, rukolę, sałatę, szczypior, słonecznika i koper, których nie ważyłem.
Łączna waga plonów wyniosła 308 kg. Część zjedzono od razu, część przetworzono (tu rola mojej żony) i w efekcie mamy pełną spiżarkę i… jeszcze ambitniejsze plany na kolejne lata.
W tym miejscu trzeba podkreślić to, o czym piszą w moim ulubionym „Działkowcu” – po blisko 20. latach przerwy (ostatnie takie artykuły widziałem w 2004 r.) – własna działka, wobec drożyzny, staje się ważnym źródłem zaopatrzenia mieszkańców miast, i szansą na zdrowe odżywianie. I kiedy zobaczyłem ceny regularne (np. 30 zł za kg malin, 10-20 zł za czereśnie i 12 zł za kg orzechów w łupinach (30 zł/kg łuskane), w ogóle się nie dziwię.
Ja dodaję do tego jeszcze zakupy na giełdzie ogrodniczej. Ostatnio za 40 kg ziemniaków, 20 kg cebuli, 10 kg marchwi, 2 kapusty, 2 kalafiory, 2 kapusty pekińskie, 1 kg papryczek chili, 10 główek czosnku zapłaciłem 160 zł. Ale cebula i czosnek wybitnie mi się nie udają (mokra, ciężka ziemia). Kapustne (brokuł, kalafior, kapusta) zżera jakieś świństwo (a pryskać nie chcę). Ziemniaki po wielu próbach uznałem za nieopłacalne, bo powodują zniszczenie całego plonu pomidorów. W tym roku ziemniaków nie sadziłem i pomidory zebrałem (po raz pierwszy od lat).
W przyszłym roku startuję z grządkami podwyższonymi, szklarenką i szeregiem roślin ciepłolubnych. Może zjem własne arbuzy? W końcu pogodę mamy jak na południu.
Zróbmy to szybciej i taniej, czyli jak lenistwo i strach stają się sprężyną postępu.
Pewnego zupełnie niepogodnego dnia zadzwonił do mnie mój teść. Rozmowa, jak to w przypadku dwóch facetów, zaczęła się bez zbędnych wstępów. Dowiedziałem się, że w trakcie deszczu woda przelewa się przez wierzch rynny, zamiast wpadać do rury spustowej. Od razu pot spłynął mi po plecach. Czytaj dalej Zróbmy to szybciej i taniej, czyli jak lenistwo i strach stają się sprężyną postępu.
Najgorszy możliwy scenariusz.
Niedawno rozmawiałem z moją żoną. Oboje pracujemy, ja jeszcze do tego coś tam dorabiam firmą. Starsi synowie wyprowadzili się z domu, został nam najmłodszy. Przed nami 10 względnie przyzwoitych zdrowotnie i finansowo lat. Mamy rezerwy, mamy pomysły, ale ciągle brakuje nam czasu. Dlaczego? Czytaj dalej Najgorszy możliwy scenariusz.
Grażyna Kulczyk dziwi się światu, czyli profesor Matczak 2.
Grażyna Kulczyk, wdowa po Janie Kulczyku, udzieliła wywiadu Gazecie Wyborczej. Podobnie jak prof. Matczak żali się na pokolenie Z, które nie chce zostawać w nadgodzinach. Przy czym od słynnego prawnika odróżnia ją jedno – Tata Maty to klasyczny self-made man, Grażyna Kulczyk majątek uzyskała przez rozwód . Czytaj dalej Grażyna Kulczyk dziwi się światu, czyli profesor Matczak 2.
Czy warto ciężko pracować, czy lepiej kombinować?
Analizując fora internetowe i absurdy polskiego prawa, odpowiedź wydaje się prosta – oto dlaczego warto kombinować? Czytaj dalej Czy warto ciężko pracować, czy lepiej kombinować?
Polacy zaczęli oszczędzać. Refleksja po wizycie w górach.
Wrzesień upłynął mi pod znakiem wizyty w górach. Jak zwykle poza wypoczynkiem, odwiedziłem moich górskich przyjaciół oraz poświęciłem czas na analizy. Wniosek jest prosty – Polacy oszczędzamy. Czytaj dalej Polacy zaczęli oszczędzać. Refleksja po wizycie w górach.
Ile zarobimy na oszczędnościach, które radzi pani Minister Klimatu?
Jakoś w połowie września głos zabrała Minister Klimatu Anna Moskwa, opowiadając o zaletach opuszczenia temperatury w domu do 17 stopni Celsjusza. Ona podobno tak już zrobiła i bardzo sobie chwali. W odpowiedzi portal Onet.pl (zwany w kręgach „prasy wyklętej” Der Onet) stworzył artykuł, że to żadna oszczędność, a takie zmniejszenie temperatury może być szkodliwe. Gdzie leży prawda? Sprawdzam. Czytaj dalej Ile zarobimy na oszczędnościach, które radzi pani Minister Klimatu?
Długa trasa, wielu pasażerów. Jaki dojazd będzie najoszczędniejszy?
Wpis o rozmowie z kierowcą BMW i3, oraz doświadczenia z mijającego miesiąca (wyjazd na mecz syna, w dużym gronie) skłoniły mnie do wyliczeń, na potrzeby bloga, opłacalności różnych środków transportu. Założenia miałem proste: podróż 820 km w obie strony, 8 osób, czas przejazdu nie dłuższy 24 h. A oto wyniki. Czytaj dalej Długa trasa, wielu pasażerów. Jaki dojazd będzie najoszczędniejszy?