Warning: Undefined array key 1 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505

Warning: Undefined array key 2 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505
Oszczędzanie – Strona 31 – Oszczędny Milioner

Ile kosztuje utrzymanie samochodu na przestrzeni 4 lat. Mój Hyundai I30.

Dzisiaj kolejny wpis pokazujący składniki mojego budżetu domowego, poświęcony tym razem mojej pasji – samochodom. Pokażę rzeczywiste koszty utrzymania samochodu osobowego klasy kompakt, wziętego z salonu, poniesione w ciągu kilku lat. Sam jestem ciekawy jak to wyjdzie? Czytaj dalej Ile kosztuje utrzymanie samochodu na przestrzeni 4 lat. Mój Hyundai I30.

Zapewnij sobie godną emeryturę. Część II – plan życia na obrzeżach systemu.

Wielu autorów obserwujących naszą rzeczywistość dostrzega pewną prawidłowość. Istnieje system – Matrix z trylogii filmowej braci Wachowski – który coraz bardziej nas od siebie uzależnia, wprowadziwszy system zakazów i nakazów,  niedający realnych wyborów. Jednostki, jak w całej historii świata, próbują ten system oszukać i znaleźć dla siebie miejsce na jego obrzeżach. Czy to jeszcze możliwe? Sądzę, że nadal tak. Nasz system nie jest logicznym programem komputerowym, zawiera szereg błędów, które Wybrańcy skutecznie wykorzystują. I o tym będzie ten wpis. O wykorzystaniu błędów systemu, celem zapewnienia sobie wyższej emerytury.

Czytaj dalej Zapewnij sobie godną emeryturę. Część II – plan życia na obrzeżach systemu.

Czy dom jest tańszy w utrzymaniu niż mieszkanie? Proste porównanie dwóch gospodarstw domowych.

Dyskusja pomiędzy zwolennikami tezy o taniości domu lub mieszkania nie ma końca. Z pewnością jej nie rozstrzygnę. Mogę tylko wrzucić kamyczek do ogródka, co niniejszym czynię. Co zatem jest tańsze?

Czytaj dalej Czy dom jest tańszy w utrzymaniu niż mieszkanie? Proste porównanie dwóch gospodarstw domowych.

Zapewnij sobie godną emeryturę. Część I.

Pewne fakty wydają się bezdyskusyjne. Jednym z nich jest coraz powszechniejsza wiedza o tym,  iż nasze emerytury okażą się raczej marne. Nie wierzysz? To podaje dane zaczerpnięte z prognoz ZUS-u wysłanych mojej żonie i mnie. Jak to wygląda? Czytaj dalej Zapewnij sobie godną emeryturę. Część I.

Samowystarczalność energetyczna – czy to w ogóle jest możliwe?

Kiedy czytam artykuły w internecie, samowystarczalność energetyczna wydaje mi się albo rzeczą dziecinnie prostą, albo przeciwnie – zupełną fanaberią. W środku znajdują się rozważania osób, które osiągnęły ją drastycznie ograniczając potrzeby – tj. zakładając zużycie na poziomie ok. 1 KWh dziennie. Zupełnie nie o to mi chodzi. A więc o co? Czytaj dalej Samowystarczalność energetyczna – czy to w ogóle jest możliwe?

Samowystarczalność żywieniowa. Moje uprawy.

Ten rok zapowiada się wyjątkowo pod względem produkcji przeze mnie żywności. Zaplanowane grządki są największe od początku „gospodarowania”. Zachęcony przykładem „miesiąca za pensję minimalną” oraz wysokimi cenami na rynku postanowiłem wziąć się za uprawy już wczesną wiosną. Regularna obecność na działce, też przyniosła oczekiwane efekty. W wyniku tych wszystkich działań mogę powiedzieć – sam się wyżywię z 4500 m2.

Warzywa. Oparłem się na ziemniakach – planowany zbiór to ok. 200 kg. Do tego spora ilość strączkowych (bób i fasola – kilkanaście kilogramów), pozostałych okopowych (buraki, marchew, seler korzeniowy), zieleniny (koper, seler naciowy) i podstawa każdej polskiej kuchni tj. pomidory, ogórki, cukinia. Mam nadzieję w tym roku zebrać ok. 300-400 kg warzyw. Czas pokaże.

Owoce.  Po zawiązkach owoców wygląda na to, że ten rok będzie przeciętny. Ani tak rekordowy jak ubiegły, ani marny. Czereśni powinienem zebrać ok. 30-40 kg. Potem zaczną się jabłka (pewnie 30 kg), śliwki (40 kg), gruszki (15 kg – mam tylko jedno drzewo). Do tego dojdą jako uzupełnienie – truskawki, maliny, poziomki, borówki amerykańskie, agrest i porzeczki. Koniec sezonu to zawsze mocny akcent w postaci orzecha włoskiego – zbiór w granicach 50-100 kg. W efekcie przypadnie mi  ok. 200-250 kg owoców. To już szansa na solidne przetwory i bieżące zaspokojenie potrzeb od lipca do końca września.

Czyli przeciętnie (dzieląc plon przez liczbę dni w roku) otrzymam ok. 2 kg owoców i warzyw dziennie (łączny plon). To już pozwala myśleć o samowystarczalności. Chyba, że zaszaleję i jeszcze powiększę uprawy (niektóre warzywa spokojnie mogę siać w czerwcu, a nawet sierpniu – jako poplon).

Jajka, mięso. O ile potrafię utrzymać regularność dojazdów, w czerwcu pomyślę o zagrodzie dla kur. Zyskam: jajka (pewnie ok. 35 szt tygodniowo – pokryje zapotrzebowanie rodziny) i mięso (4-5 kur do zabicia pod koniec września). Wynikać to będzie z trybu mojej pracy, która koncentruje się w mieście. Do tego dom nie ma wydajnego ogrzewania (na razie). Jeśli sielsko-wiejski eksperyment się powiedzie, w przyszłym roku pomyślę o owcach (muszą być minimum dwie) i zyskam dodatkowo mleko (pewnie ok. 1 – 2 l dziennie). Owce wymagać jednak będą codziennej obecności.

 

Samowystarczalność żywieniowa. Mięso.

Jestem mięsożercą. Nie w takim stopniu jak przed projektem życia za pensję minimalną, ale jednak. Gdybym założył pełną samowystarczalność żywieniową potrzebuję sam ok. 3-5 kg czystego mięsa (tzn. bez kości, tłuszczu itp.) miesięcznie. Moja rodzina już 30 kg. Czy jest możliwe dokonanie tego w moich warunkach?

Czytaj dalej Samowystarczalność żywieniowa. Mięso.

Życie za pensję minimalną. Samowystarczalność owocowo-warzywna.

Jednym z założeń samowystarczalności żywieniowej jest wyprodukowanie takiej ilości jedzenia, która wystarczy dla producenta – człowieka/rodziny. Czy uda mi się zbliżyć do takiego ideału? Zobaczymy, na razie opieram się na planach. Jak one wyglądają? Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Samowystarczalność owocowo-warzywna.

Inwestowanie na wsi. Mój agroturystyczny plan finansowy.

W kwietniu opisywałem życie za pensję minimalną w moim domu na wsi. To szczególny dom – połowa małego dworku (160 m2), położonego 30 km od dużego miasta i 150 km od Warszawy w środku tzw. trójkąta turystycznego. Pewnie ja nie jestem obiektywny (jeżdżę tam od dziecka), ale  miejscem tym zachwycają wszyscy moi znajomi jako idealnym na relaks i reset  na uboczu, za wsią, w otoczeniu starych drzew) i ma pewien potencjał agroturystyczny. Nie byłbym sobą, gdybym nie próbował tego wszystkiego policzyć. Jak to wygląda?

Czytaj dalej Inwestowanie na wsi. Mój agroturystyczny plan finansowy.

Życie za pensję minimalną. Rodzina.

Sprawdziłem. Wiem. Za pensję minimalną singiel przeżyje. Może nawet nie w tak ekstremalnych warunkach jak ja. Dowodziły tego kolejne wpisy i stan rachunku na koniec (zaoszczędzone ok. 600 zł każdego miesiąca). A co by było, gdyby niewielka rodzina (dajmy na to 2+1) próbowała żyć za pensję minimalną?  Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Rodzina.