Czy możemy wrócić do samowystarczalności? Ile kosztuje domowa produkcja jedzenia?

Nie odwiedzam zbyt wielu blogów. Jedynym z regularnie przeglądanych jest ten pisany przez będącego w diametralnie odmiennej ode mnie sytuacji, trzeźwego alkoholika mieszkającego na działce ROD, tworzącego pod pseudonimem Henryk Ulman. Ostatnio popełnił on taki tekst: link . I zmusił mnie do obliczeń, których efekt prezentuje poniżej. Czytaj dalej Czy możemy wrócić do samowystarczalności? Ile kosztuje domowa produkcja jedzenia?

Ogrzewanie domu. Pomysły.

Zima to doskonały czas na przemyślenie systemu ogrzewania. Siedzimy sobie przy kominku lub grzejniku i liczymy. Ponieważ mam za sobą takie grudniowe popołudnie, mogę podzielić się wynikami i pomysłami. Co będzie tańsze: węgiel, drewno, gaz, czy może prąd? Czytaj dalej Ogrzewanie domu. Pomysły.

Jak przeżyć za 700 zł. Koniec eksperymentu.

Od razu na początku uprzedzam wszystkie pytania. Udało się. W ciągu miesiąca wydałem dokładnie 691, 14 zł, czyli zmieściłem się w zakładanym budżecie, chociaż łatwo nie było. Życie wymusiło też korektę wielu planów. Czytaj dalej Jak przeżyć za 700 zł. Koniec eksperymentu.

Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Opłaty.

Na mojej wsi da się żyć całkiem minimalistycznie, czyli niedrogo. Można sporo zaoszczędzić, o ile się pilnujemy. Jak to wygląda w szczegółach?

Czytaj dalej Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Opłaty.

Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Czy życie na wsi to sielanka?

Czytając blogi lajfstajlowe opisujące tzw. sielskie życie, wieś jawi się jako wymarzone miejsce do zamieszkania. A jak wygląda moja rzeczywistość?

Czytaj dalej Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Czy życie na wsi to sielanka?

Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Stan na dzień 8 listopada.

Na razie po 7 dniach jestem zdecydowanie do przodu, w stosunku do moich planów.  Mogłem wydać 163 zł, a poszło mi 132. Czyli istnieje spora szansa, że zmieszczę się w planie.  Dzisiaj podzielę się z Wami kolejnymi wrażeniami z wiejskiego bytowania. Czytaj dalej Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Stan na dzień 8 listopada.

Kupiłem glebogryzarkę. Zachwyt nad mechanizacją.

Nowy pomysł na działalność uboczną (deweloperka lub przedsięwzięcie turystyczne) zmusił mnie do przemyślenia ważnej kwestii – jak odzyskać czas. Jednym z pomysłów stała się automatyzacja mojej pracy i zastąpienie prostych narzędzi kosztownymi. Oto wynik przemyśleń – zakup glebogryzarki. Czytaj dalej Kupiłem glebogryzarkę. Zachwyt nad mechanizacją.