Sierpień za 300 zł. Czy może się udać?

Poza wersją soft przygotowałem też wariant hard. Postaram się zmieścić w 300 zł. Jak to policzę?

Życie. 50 zł powinno mi wystarczyć, o ile kupować będę drobiazgi a większość żywności wyprodukuję.

Opłaty. Nie zapłacę prawie nic. Wodę pozyskam z deszczówki, a umyję się pod prysznicem solarnym. Prądu zużyję tyle co do lodówki i ładowarki telefonu (20 zł), gazu wcale (gotować będę nad paleniskiem), podatek muszę wliczyć (15 zł), podobnie jak śmieci (14 zł), za telefon mogę dać 3 zł (Virgin). Czyli łączny koszt opłat zawrze się w 52 zł.

Dojazd.  Bezkompromisowy rower – 0 zł.

Wydatki pozostałe w tym ubranie.  Maksymalnie 40 zł.

Miesięczny koszt zamknie się suma 142 zł. Do 300 zł pozostaje mi 158 zł rezerwy.

Plan – sierpień za minimalne pieniądze.

Staram się stopniować wyzwania. Było już – miesiąc za pensję minimalną, miesiąc za 700 zł. Teraz nie ma kwoty minimum, ale jest i lato. Postaram się dojeżdżać ze wsi i wydać jak najmniej. Czyli ile?

Czytaj dalej Plan – sierpień za minimalne pieniądze.

Kryzysowy budżet oszczędnego milionera (na wypadek spadku dochodów o 50%).

Aby godnie zakończyć majowo-czerwcowy cykl, prezentuję dzisiaj plan mojego własnego budżetu na czas kryzysu, składający się w wcielania w życie rad, które sam dawałem Wam.  Nie jest on jednak zupełnie pozbawiony sensu. Moi pracodawcy i pracodawca mojej żony zapowiedzieli bowiem możliwe dwa warianty redukcji płac 20% i pozostawienie dotychczasowej liczby godzin oraz – 40% i redukcja czasu pracy o tę samą wielkość. Jak to się skończy czas pokaże, ale już zapowiedziano, że specjaliści dostaną bardziej po kieszeni. Ale, ale, czas na plan. Czytaj dalej Kryzysowy budżet oszczędnego milionera (na wypadek spadku dochodów o 50%).

Jak przetrwać spadek dochodów? Ponownie przelicz czy budżet się spina.

Ostatnie dwa miesiące wypełnione były wpisami z cyklu „Jak przetrwać spadek dochodów?”, teraz czas na podsumowania. Jeszcze raz przypomnijmy podstawowe kroki. Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Ponownie przelicz czy budżet się spina.

Jak przetrwać spadek dochodów? Czego się pozbywać i kiedy.

Kiedy dochody spadają o 70%, a nie mamy zbyt wiele oszczędności, jednym z pomysłów (poza oczywistym cięciem wydatków) jest pozbycie się niektórych, posiadanych przez nas przedmiotów. Od czego zacząć i kiedy będzie doby czas? Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Czego się pozbywać i kiedy.

Jak przetrwać spadek dochodów? Mądre oszczędzanie na jedzeniu.

Ostatnio pisałem, żeby  głupio nie oszczędzać na jedzeniu. Istnieją jednak sposoby mądrego ograniczania wydatków w tym punkcie. Na czym one polegają? Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Mądre oszczędzanie na jedzeniu.

Jak przetrwać spadek dochodów? Z czego nie warto rezygnować?

Kiedy mamy określoną sumę do zaoszczędzenia zawsze stajemy przed wyborem – na czym i jak oszczędzić. Nie da się bowiem żyć literalnie powietrzem. Dlatego dzielę się swoimi spostrzeżeniami   – na czym nie warto oszczędzać. Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Z czego nie warto rezygnować?

Jak przetrwać spadek dochodów? Co możesz zrobić sam.

Pandemia i gwałtowny spadek dochodów skłania nas do powrotu do korzeni. Jednym z jego elementów jest zasada „zrób to sam”, tak powszechna w gospodarce ciągłych niedoborów z okresu PRL-u. Czy dzisiaj jeszcze da się do niej wrócić? Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Co możesz zrobić sam.

Jak przetrwać spadek dochodów? Oszczędzanie na transporcie.

Już poprzedni wpis okazał się dosyć długi, ale i teraz przygotujcie się na prawdziwego tasiemca.  Tematem jest bowiem mój konik – transport i to ile można na nim oszczędzić. Jak się okazuje całkiem sporo. Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Oszczędzanie na transporcie.

Jak przetrwać spadek dochodów? Jak obniżyć rachunki.

W ostatnim wpisie zaliczyłem rachunki domowe do wydatków sztywnych (trudnozmienialnych). Nie zawsze jednak stoimy na straconej pozycji. Co robić, aby maksymalnie obniżyć je, w przypadku trudności finansowych? Czytaj dalej Jak przetrwać spadek dochodów? Jak obniżyć rachunki.