We wrześniu ubiegłego roku pisałem o podwyżce cen chleba. We wrześniu podrożał on do kwoty 2,10 zł za bochenek (ceny w mojej osiedlowej piekarni). Czytaj dalej Kolejna podwyżka cen chleba.
Tag: ABC finansów domowych
Obligacje 0%, a w zamian szansa wygrania miliona. Pomysł dla ekonomicznych analfabetów.
Myślałem, że politycy niczym nie zaskoczą. A tu taka niespodzianka:link. Co o tym sądzicie? Czytaj dalej Obligacje 0%, a w zamian szansa wygrania miliona. Pomysł dla ekonomicznych analfabetów.
Czy opłaca się ogrzewać brykietem?
Ostatnio widziałem w dużym markecie ofertę – 10 kg brykietu o wartości opałowej 22 MJ/kg za 6.15 zł. Cena wydawała się zachęcająca. Kupiłem dwie paczki, spaliłem i porównuję z drewnem.
Drewno. Mam je za darmo. Na mojej działce jest sporo starych drzew, tu coś podetnę, wykarczuję stare i nie musze kupować. To jednak nie jest sytuacja normalna. Żeby w sposób samowystarczalny produkować drewno do ogrzewania, potrzebowałbym własnego lasu. Jego zakup kompletnie się nie opłaca. Z mądrej książki wyczytałem, że 1 kg drewna daje ok. 3 KWh energii, a m3 ma ok. 500 kg. Czyli dokonując zakupu za 220 zł/m3 kupuję 1500 Kwh energii, co daje cenę 15 gr/ Kwh.
Brykiet. Postanowiłem wierzyć reklamie. Czyli zakładam, że jak ktoś napisał 22 MJ, to faktycznie tak jest. A więc wystarczy przeliczyć MJ na KWh. 22 Mj to 6,11 KWh. Czyli kg brykietu jest 2 razy bardziej kaloryczny od drewna. To kwestia wilgotności (brykiet ma ją znacznie mniejszą). W tym przypadku 1 kg kosztuje ok. 61 groszy, a więc 1 KWh to 10 groszy. Czyli brykiet będzie tańszy niż drewno.
Ale to nie wszystko. Jeżeli producenci oszukiwali i zmiast 22 MJ jest 17MJ? Wtedy 1 KWh drożeje do 13 groszy i prawie zrównuje się z drewnem i zostaje tylko jedna przewaga brykietu – czystość. Dużo łatwiej utrzymać ją paląc brykietem niż drewnem.
Życie za 700 zł. Podróż busem ze wsi.
Na 1 grudnia zaplanowałem taki eksperyment – wrócić ze wsi komunikacją publiczną i sprawdzić ile faktycznie czasu potrzebuję. Oto wynik. Czytaj dalej Życie za 700 zł. Podróż busem ze wsi.
Jak przeżyć za 700 zł. Koniec eksperymentu.
Od razu na początku uprzedzam wszystkie pytania. Udało się. W ciągu miesiąca wydałem dokładnie 691, 14 zł, czyli zmieściłem się w zakładanym budżecie, chociaż łatwo nie było. Życie wymusiło też korektę wielu planów. Czytaj dalej Jak przeżyć za 700 zł. Koniec eksperymentu.
Życie za 700 zł. Wyjazd w góry.
Plan życia za 700 zł na wsi został przerwany kontrplanem mojej żony – na 3,5 dnia jedziemy w góry. Jaki wpływ na moje finanse miał ten wypad?
Do czasu wyjazdu tj. 8 listopada miałem niespełna 30 zł oszczędności w stosunku do założeń. Pierwsza myśl – czy uda mi się przynajmniej wyjść na „0”.
Wiedziałem od razu, że wzrosną koszty paliwa. Wprawdzie auto pali rekordowo mało, a uczciwie koszt ten podzieliłem na 3 (pojechaliśmy z dzieckiem), ale przecież w tym czasie miałem w ogóle siedzieć na wsi i nie jeździć. Niemniej jednak koszt paliwa to 156 zł (13 zł/ os/dzień). Wiadomo było, że nie da się jeść jak na wsi i wzrosły koszty posiłków (do 6 zł dziennie). Media wyszły mniej więcej na „0”, bo ich koszt także podzieliłem na 3. Tym sposobem wprawdzie oszczędności zmniejszyły się do 8 zł, ale udało mi się zmieścić w budżecie.
Życie za 700 zł. Sytuacja po połowie miesiąca.
Połowa miesiąca za mną. Na razie mieszczę się w limicie. Jak wyglądają szczegóły?
Życie za 700 zł. Dylemat.
Pisząc o życiu za 700 zł przyjąłem pewną konwencję – założyłem, że przez chwilę jestem niewiele zarabiającą osobą, która musi sobie poradzić za mniej niż połowę pensji minimalnej. To oczywiście tylko taka hipoteza i przygotowanie na gorsze czasy. Jednocześnie przecież nie jestem singlem, a ojcem rodziny i pracuje na 2 etatach plus prowadzę działalność gospodarczą. I właśnie z nią wiążę tytułowy dylemat. Czytaj dalej Życie za 700 zł. Dylemat.
Jak przeżyć miesiąc za 700 zł? Ogrzewanie.
Ciepło jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Bez ogrzewania nie wytrzymamy zbyt długo w naszym klimacie, zwłaszcza jesienią. Dlatego jednym z podstawowych założeń projektu – życie za 700 zł, było zminimalizowanie kosztów ogrzewania. Dzisiaj moje teoretyczne wyliczenia i praktyczne spostrzeżenia po 8 dniach. Czytaj dalej Jak przeżyć miesiąc za 700 zł? Ogrzewanie.
Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Stan na dzień 8 listopada.
Na razie po 7 dniach jestem zdecydowanie do przodu, w stosunku do moich planów. Mogłem wydać 163 zł, a poszło mi 132. Czyli istnieje spora szansa, że zmieszczę się w planie. Dzisiaj podzielę się z Wami kolejnymi wrażeniami z wiejskiego bytowania. Czytaj dalej Jak przeżyć miesiąc za 700 zł. Stan na dzień 8 listopada.