Warning: Undefined array key 1 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505

Warning: Undefined array key 2 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505
Życie za pensję minimalną – Strona 9 – Oszczędny Milioner

Życie za pensję minimalną. Zapłaciłem opłaty na wsi.

Za mną pierwsze kilka dni życia za pensję minimalną na wsi. Krótkie podsumowanie zrobię po tygodniu (czyli w poniedziałek), a teraz czas na analizę opłat za media, które postanowiłem ponieść na początku.  Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Zapłaciłem opłaty na wsi.

Życie za pensję minimalną. Podsumowanie miesiąca w mieście.

Dzisiaj wpis kończący pierwszy miesiąc eksperymentu, roboczo nazwanego „Życie za pensję minimalną”. Wprawdzie mamy Prima Aprilis, ale obiecuję pisać tylko prawdę, nie będę Was wkręcał. Oto szczegóły. Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Podsumowanie miesiąca w mieście.

Życie za pensję minimalną. Plany na „miesiąc na wsi”

Miesiąc w mieście za pensję minimalną prawie skończony – wyniki eksperymentu opublikuję w poniedziałek. Teraz przygotowuję się do przenosin na wieś, żeby przeżyć tam cały marzec. Na szczęście robi się cieplej, bo stary dom całą zimę nie był ogrzewany i jest bardzo namarznięty.  To przełoży się na koszty ogrzewania. A oto jak planuję rozłożyć wydatki. Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Plany na „miesiąc na wsi”

Życie za pensję minimalną. Transport.

Założeniem było niekorzystanie z samochodu. Zakupy z Biedronki mogę przynieść, do sklepu osiedlowego mam dwa kroki, piekarnia niedaleko. Do pracy także chodzę piechotą (3,5 km) lub jadę na rowerze. Ratować miałem się samochodem pożyczonym „za piwo”. Czy dałem radę?  Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Transport.

Życie za pensję minimalną. Trzeci tydzień podsumowanie.

Trzeci tydzień także przeżyłem – czego dowodem jest ten wpis. Udało mi się także trzymać wydatki w ryzach. Mogę powiedzieć, że plan przeżycia miesiąca za pensję minimalną ma szanse powodzenia. Zaskoczyło to nawet mnie.  Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Trzeci tydzień podsumowanie.

Życie za pensję minimalną. Jak się ubieram?

W marcu nie kupowałem ubrań. Nie było takiej potrzeby. Nie oznacza to jednak, że koszty przyjęte do obliczeń wyniosą 0. No nie, przyjmę pewną całoroczną średnią, zmodyfikowaną sytuacją „żyjącego za pensję minimalną”. Nie będę liczył super marek, lecz ubrania z wyprzedaży, ciuchlandów i dyskontów. Oto kalkulacja (wartości roczne): Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Jak się ubieram?

Życie za pensję minimalną. Drugi tydzień podsumowanie.

Drugi tydzień przekonał mnie, że warto być skrupulatnym.  Od pierwszego marca zapisuję wszystko co zjem według cen zakupu i wagi. I tym faktycznym zużyciem jedzenia będę się teraz posługiwał. Dlaczego?

Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Drugi tydzień podsumowanie.

Życie za pensję minimalną. Jak się żywię?

W „zwyczajnym życiu” jadłem 5-6 posiłków dziennie (w tym domowy obiad) i przegryzki między nimi. Teraz z uwagi na trudności obliczeniowe i fakt, że „stałem się singlem” trzeba było nieco zmodyfikować jadłospis. Jak wygląda?

Śniadanie: dzbanuszek herbaty i 2 kromki chleba z czymś lekkim (pasta, dżem) lub wędliną,

II śniadanie: owsianka lub owoce/marchewki,

obiad: jedno danie (mięso z ziemniakami, ryżem, kaszą, omlet, jajka sadzone),

podwieczorek: przegryzka (marchewka) lub szklanka soku lub jogurt

kolacja: herbata, 3-4 kromki chleba z wędliną (wybierałem taką ze „skoncentrowanym mięsem” – kindziuk, sucha krakowska, salami) lub rybą.

Do woli piłem wodę (zwykła kranówka).  2 dzbanki herbaty wystarczały mi na cały dzień, starałem się zupełnie zrezygnować z kawy.

Wróćmy jeszcze do najważniejszego posiłku dnia – obiadu. Henryk wybrał zupy, ja niestety nie mogę żyć bez drugiego dania. Oto przykładowe menu:

  • 2 jajka sadzone z pieczonymi (w multicookerze) ziemniakami i marchewką,
  • karczek duszony z marchewką i ziemniakami,
  • schabowy z ryżem i pomidorem,
  • jajecznica,
  • makaron wstążki z masłem i pomidorem,
  • duszone w warzywach udka z kurczaka.

Jak widzicie tylko część potraw była mięsna, ale wszystkie musiały długo trzymać (jajka, kasze, ryż, ziemniaki) i  nie czuję się głodny.  Prawie zrezygnowałem ze słodyczy, a to była moja największa słabość.

I na koniec najważniejsze. Wygląda na to, że założone 300 zł miesięcznie spokojnie mi wystarczy. Z pierwszych zakupów  zostało mi jeszcze całkiem sporo. Zużywam dwie torebki herbaty dziennie (czyli paczka za ok. 5 zł wystarczy na ponad miesiąc). Średni koszt wyżywienia dziennego w pierwszym tygodniu wyszedł mi na poziomie ok. 4,5 zł.

Życie za pensję minimalną. Pierwszy tydzień – podsumowanie.

Za mną pierwszy tydzień eksperymentu – oszczędny milioner – życie za pensję minimalną. Jak wiecie poniosłem na starcie następujące wydatki: czynsz + rezerwa na opłaty – 392 zł.  Jakie inne potrzeby miałem w tym tygodniu? Czytaj dalej Życie za pensję minimalną. Pierwszy tydzień – podsumowanie.

Życie za pensję minimalną. Zapłacić rachunki.

Jako dogmat przyjąłem następującą zasadę – skoro nie masz zbyt wiele pieniędzy, na początku zapłać rachunki, a potem żyj za resztę.  Tak też zrobiłem. Jednocześnie założyłem kilka wariantów  opłat opartych o rzeczywiste znane mi koszty życia w mieście (wiejskie w przyszłym miesiącu). Oto te warianty i wysokość rachunków:

  • Wersja miejska na swoim. Kawalerka bez kredytu w bloku (38m2) – taka jak ma mój kolega – ceny faktyczne.  Płacimy czynsz do wspólnoty zawierający, poza utrzymaniem nieruchomości wspólnej, także opłatę za śmieci, wodę i centralne ogrzewanie – razem 300 zł. Poza tym prąd – 40 zł, gaz – 20 zł, Tv -20 zł oraz komórka z internetem – 30 zł, podatek od nieruchomości – 10 zł.  Łącznie na opłaty idzie  zatem 400 zł.
  • Wersja miejska częściowo w kredycie (połowa ceny, kredyt na 30 lat). Opłaty jak wyżej 400 zł, rata kredytu 500 zł. W sumie opłaty 900 zł.
  • Wersja miejska w kredycie (80%  w kredycie na 30 lat). Opłaty 400 zł, rata kredytu 800 zł. W sumie opłaty 1200 zł. Już w tym miejscu widać, że taki wariant jest raczej nierealny dla singla, albowiem 3/4 pensji pochłoną opłaty.
  • Wersja miejska wynajem wspólny. Wielu żyjących za pensję minimalną to single lub ludzie młodzi. Mogą wynajmować razem małe mieszkanie, lub pokój w większym. W moim mieście za kawalerkę zapłacą 1000 zł (czyli 500 zł na głowę), za pokój jednoosobowy 600 zł. Do tego dojdą drobne opłaty – w kawalerce 70 zł/osobę, w dużym  mieszkaniu podobnie. Zatem opłaty wyniosą: w kawalerce 2 osoby – każda 570 zł, pokój jednoosobowy 670 zł.

A który wariant ja wybieram? Rzeczywisty z mojego lokalu. Policzę opłaty, jakbym użytkował jeden pokój we wspólnym mieszkaniu, którego sam jestem właścicielem.  Zapłaciłem:

  • 1/3 czynszu do wspólnoty – 57 zł,
  • zaliczkę na śmieci – 21 zł,
  • zaliczkę na wodę (nie planuję jej przekroczyć, bo to 3 m3) – 30 zł,
  • rachunek za prąd zaliczkowo (ogrzewanie, podgrzewanie wody, gotowanie) – 250 zł,
  • podatek od nieruchomości (z 1/3 lokalu) – 4 zł
  • telefon – 30 zł.

Razem: 392 zł.

Mam świadomość, że nie każdy ma takie możliwości. Dlatego na koniec miesiąca zrobię podsumowanie z wynajmem.

Zostało mi zatem na pozostałe wydatki w miesiącu 1242  zł  (1634 zł – 392 zł = 1242 zł).