Nadpłata kredytu hipotecznego. Czy warto?

Kredyt hipoteczny to najlepszy z kredytów: jest najniżej oprocentowany i został wzięty na dobro o w zasadzie rosnącej wartości (nieruchomość). 

Niemniej jednak nawet taki kredyt trzeba starać się nadpłacić. Dlaczego?

Powody podzieliłbym na dwie grupy: psychologiczne i ekonomiczne. Pierwsze związane są z presją jaką wywiera na nas istniejący dług. Nie na darmo ukuto powiedzenie – „Gwarancją trwałości małżeństwa jest kredyt hipoteczny we franku szwajcarskim”. Mając duży kredyt jesteśmy mniej mobilni, mniej skłonni do ryzyka i łatwiej poddajemy się perswazji pracodawcy.  Niektórzy znoszą to gorzej (gorzej śpią) inni po prostu od czasu do czasu przypominają sobie widmo spłat rozłożonych do emerytury. Tak, bo taki  kredyt najczęściej bierze się na 20-30 lat. Co może zdarzyć się przez ten czas? Wszystko. Zarówno dobre jak i złe. Skoro jednak kredyt już mamy, to czas wziąć się z nim za bary.

Powód ekonomiczny jest prosty – obciążenie zostaje rozłożone na wiele lat, a trudno prognozować naszą sytuację w tak długim okresie. Poza tym, można sporo zaoszczędzić. Wysokość tych oszczędności zależy od kilku czynników: okresu pozostającego do spłaty (im wcześniej zaczniemy nadpłacać, tym lepiej), kwoty kredytu (im wyższy, tym trudniej), oraz możliwości nadpłaty. Warianty przedstawię w kolejnym wpisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *