OFE. Podsumowanie po ćwierćwieczu.

Właśnie przyszło do mnie kolejne zestawienie z OFE. Zapisałem się do niego w 1999 r., mamy 2024, więc pewne podsumowania można robić. Co z tego wychodzi?

Przez 24 lata uzbierałem 135.000 zł, a wartość jednostki uczestnictwa wzrosła z 10 zł do 70 zł. Gdybym został na pierwotnym stanowisku, zarabiałbym dzisiaj ok. 6000 zł brutto, a nie 685 zł (moje pierwsze pobory). Pensja rosła zatem szybciej niż oszczędności. Oczywiście, z uwagi na nowe kwalifikacje, dwa etaty itp. zarabiam dzisiaj jeszcze lepiej. Niemniej jednak, w stosunku do cen akcji np. KGHM to skoczyła ona z 25 zł do 144 zł. Jeśli uwzględnimy jeszcze dywidendy, no cóż kupując akcje tego Blue Chipa samodzielnie, zarobiłbym więcej.

Teraz porównajmy z ZUS. Na koncie ubezpieczenia emerytalnego mam 540.042 zł i zwaloryzowane na subkoncie 154.711 zł. I teraz popatrzmy. Na OFE przekazano przez lata 80 tys. zł, które zmieniły się w 135 tys. zł. Na subkonto wpłynęło 70 tys. zł, które zmieniły się w 154 tys. zł. Prowadzi to do wniosku (biorąc pod uwagę, że wpłaty na subkoncie należne były w ostatnim okresie), że ZUS „obracał” tymi pieniędzmi lepiej.

Istnieje jednak kilka „ale”.

  1. ZUS niczym nie obracał – dawno te pieniądze wydał na bieżące emerytury, a mówimy o zapisach księgowych,
  2. Waloryzacja na subkoncie została podwyższona ostatnio bardzo wysoką inflacją. Nie wiadomo, co będzie później.

27 komentarzy do “OFE. Podsumowanie po ćwierćwieczu.”

  1. Czy wziales pod uwage zapieprzenie polowy kasy z OFE przez rzad? Juz nie bede pisal ktory rzad bo wiemy.Zreszta to bez znaczenia, wszystkimi i tak kieruja smutni panowie .

    1. Do 12.24. Tak. Ta kasa znalazła się na subkoncie. Stan rachunku zakłada już zwrot do ZUS. Bazuje na oficjalnych danych przekazanych mi przez OFE.

  2. Dostaem tego maila ze strony survivalu:

    I saw this terrifying headline the other day that I had to share.

    These CBDC are coming… it’s time to get prepared by picking up your FREE copy of of this Digital Dollar guide.

    The scariest part, it’s not just central bank digital currencies (CBDC) being frozen. If you recall the Freedom Convoy (aka „Trucker Convoy”) in Canada in 2022.

    Protestors and people who donated to the protest had their bank accounts frozen in Canada for supporting the protest.

    If this is true, the central bank digital currency being build in Brazil is going to have a way for the government to freeze your funds or reduce your balance.

    And Canada has already shown that they can freeze your bank account.

    It’s time to get prepared by picking up your FREE copy of of this Digital Dollar guide.

    No strings attached. No shipping. No trials. No shenanigans. No nothing.

    Get it here right now.
    Please read this important message from American Hartford Gold…

    Financial Freedom in America
    will soon be gone!
    The 'Digital Dollar’ is now a reality.

    On November 15th, 2022, the Federal Reserve announced they are now testing the 'digital dollar’. They’ll be joined by major banks like Citigroup, HSBC, Mastercard, and Wells Fargo.

    And you should be scared!

    The 'digital dollar’ puts all your money in the hands of the government.

    They’ll be able to….

    Know what’s in your accounts and what you buy
    Limit what you purchase and the causes you support
    Take everything away with the click of a button
    There is a way to preserve your freedom and protect your wealth.

    Thousands of Americans have already used this Legal IRS-Proof loophole to move their retirement accounts (IRA,401k,TSP, etc.) into certain real assets that protect against Biden’s 'digital dollar’.

    We’ve prepared this exclusive guide, which details how you can use this IRS-loophole to protect your wealth and retirement savings.

    Accept your FREE copy of this Digital Dollar guide… at no-cost and no-obligation to you.

    But you must act before this digital nightmare completely takes over.

    Click here to request Your FREE, DIGITAL DOLLAR GUIDE. It Reveals A LEGAL IRS-PROOF LOOPHOLE (It’s Also Tax & Penalty FREE).

    GE

    1. ,,,linki mi sie nie otwieraja, mam przegladarki DuckDuckGo i Brave z wbudowanymi blokadami reklam.
      Chodzi o jakies zamienniki waluty, ale moze warto zajrzec.

      1. Jestem sceptyczny jeśli chodzi o ponadnarodowe zamienniki waluty. Miały nim być kryptowaluty, a większość poniosło spektakularną klęskę.
        Co do blokady rachunku – bank dzisiaj może ją założyć, jeśli oceni jako bardzo wysokie ryzyko prania brudnych pieniędzy. Po prostu nie wykonasz żadnej operacji. Może w przypadku Kanady było podobnie?

        1. Jak się zabezpieczyć? Gdzie trzymać gotówkę/złoto? Czy wystarczy mieć ziemię i być samowystarczalnym żywieniowo? Czy i ziemi nam nie zabiorą jak będzie „trzeba”.

          Za 12 lat emerytura, będę miał 50 lat. W co inwestować pieniądze? Kupić 2 mieszkania w mniejszym mieście? Zostawić dla dzieci później na start? Kupować ziemię? Sadzić drzewa owocowe?

          1. Przykład ukraiński przekonuje nas, że 100% zabezpieczenie nie istnieje. Cypryjski (konfiskata części kasy na lokatach) – także. Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie. Złoto i gotówkę – chyba jednak bank ziemski (zwłaszcza w dobie niskiej inflacji) lub obligacje. Plus koniecznie dywersyfikacja terytorialna.
            Mieszkania – w mieście, które ma perspektywy wynajmu. Czyli raczej Wrocław niż Tarnów. Z mniejszymi miastami – sporo zależy od warunków. Są rozwijające się (satelity wielkich miast albo turystyka), ale i zwijające się (np. Hajnówka, Drohiczyn). No i pozostaje kwestia „czy teraz”. Moim zdaniem, jeśli inflacja zostanie niska, a Glapa na swoim fotelu, obligacje na dystans 3-4 lat pobiją mieszkania. Ale ktoś może sądzić inaczej. Ziemię rolną i las – zawsze polecam. Starannie dobrane akcje – gdy ceny spadną.
            A na koniec wczorajsza opowieść kumpla z pracy. Jego wujas ma emeryturę. Wyjechał z miasta na wieś. I teraz mówi, że miasto odwiedza tylko po to, żeby kupić konieczne rzeczy raz w miesiącu – trochę jedzenia, jakiś ciuch. Wydaje grosze. Życie kosztuje go ułamek tego co w mieście, bo wszystko (woda, prąd, sporo jedzenia, drewno) ma swoje. I w tym tkwi chyba najlepsza odpowiedź (którą zresztą propagowałem na blogu) – główną inwestycją jesteśmy my sami. Inwestujmy we własne, przydatne umiejętności. Raczej nie – rysowanie węglem, ale takie, które sprawdzą się na wsi i do samowystarczalności. Oraz narzędzia do przetrwania na wypadek całkowitego załamania się systemu lub kryzysu energetycznego.

          2. Lata lecą a ja nic nie robię. Znajomy zainwestował i teraz ma kolejne mieszkanie w mniejszej miejscowości. Nie mogę podjąć decyzji co zrobić z gotówką. Brak bodźca/pomysłu. Z jednej strony mieszkam na wsi, mam dom bez kredytu, mam hektar ziemi z górach z kawałkiem lasu która sobie leży. Wiem też że na emeryturze dochody spadną, minimalizacja wydatków swoją drogą ale można też zrobić coś co da nam dodatkowa kasę już na wolnym.

            Można żyć poza systemem, opalać dom swoim drewnem, jeść swoje produkty. Ale można też wydawać pieniądze i jeździć chociażby po Polsce zwiedzając ja. Brak mi pomysłu…

          3. Co mogę Ci poradzić?
            Po pierwsze – nie patrz na znajomych. Każdy ma swoje tempo, stałe cechy, skłonność do ryzyka itp. Idź swoim własnym tempem.
            Po drugie – nie zerkaj wstecz. Co było, tego nie zmienisz. Nie wykorzystałeś szansy 10 lat temu, wypatruj następnej. Może stoi za progiem.
            Po trzecie – związane z pierwszym i drugim – naucz się doceniać, to co jest. Znasz powiedzenie – lepsze wrogiem dobrego. Niedocenianie własnych osiągnięć, słusznych decyzji i ludzi wokół nas, prowadzi do frustracji. W moim wieku widzę sporo takich osób. Ten wymienił ogarniętą i sympatyczną żonę na dychę młodszą Ukrainkę. Siedzą w domu i piją, a on całkiem zgorzkniał (możliwe, że od wódy, bo ona jednak w takich ilościach ma działanie depresyjne). Tamten płacze, bo przyszły zięć „za mało ambitny” dla wspaniałej córki.
            I tu popatrz – w dobie, gdy problemem jest mieszkanie, Ty masz dom bez kredytu (dzisiaj – marzenie 90% młodych ludzi), jeszcze ziemię w górach. Całkiem sporo.
            Po czwarte – działaj. Staraj się nie siedzieć z założonymi rękami. Poświęcaj stałą ilość czasu na poszukiwanie okazji inwestycyjnych, niech to będzie godzina w tygodniu, ale regularnie. Można też jak ja, więcej na raz, ale zrywami, bo jestem leń.
            Po piąte – w co? Dzisiaj, raczej obligacje korporacyjne. Popatrz, pisałem o tym – praktycznie pewne 8,39% rocznie. Leży, rośnie, jeść nie woła. Wystarczy rachunek maklerski i 1000 zł (minimalna kwota wielu emisji).Sam zacząłem kumulacje waluty (Euro, ale może być i USD), bo już sporo spadła. Nieruchomości są drogie i wymagają sporych sum na początek. A jeśli staną w miejscu (co wielce realne, popatrz na lata 2008-2017) te 3-4% realnie po podatkach i kosztach, daje zawsze mniej niż 8.39%. Akcje? Ponownie – obecnie drogie, ale można się czaić na spadki.

            Wreszcie – tanie życie. Doskonały pomysł na nadwyżki pomimo przeciętnego dochodu. Właśnie trochę poza systemem. Swój prąd, drewno, jedzenie. Starczy Ci i na jeżdżenie. Teraz noclegi bardzo podrożały, ale nadal turystyka pozwala coś zobaczyć i czyści łeb. Chociaż nie mieszkając w mieście, potrzebujemy tego jakby mniej.

        2. W kanadzie chodzilo o uniemozliwienie dzialania grupom strajkujacych w tzw.Konwoju Wolnosci cy podobnie (Trucker Convoy).
          Blokada ich kont byla calkowicie bezprawna, jak cale dzialanie rzadu wtedy, ale kto by sie tam tym przejmowal. Efekt-konwoj powiekszyl sie i pojechal tez do USA oraz blokowal dlugo przejscia graniczne z USA.

          1. No tak, ale blokowanie przejścia nie jest działaniem niezgodnym z prawem? Nie znam warunków kanadyjskich, nie wiem kto to finansował, jak wyglądała zbiórka (u nas są obwarowania i przekazanie kasy na jakieś dziwne konto zbiórkowe może skończyć się blokadą). To, że ktoś twierdzi, że „bezprawne” kompletnie na mnie nie działa, bo i u nas uchylenie immunitetu dwóm byłym wiceministrom, czy zamknięcie prezesa fundacji, która przytuliła 100 mln opisywane jest jako zamach na demokrację. A istotą demokracji pozostaje brak immunitetu (wszyscy są równi wobec prawa) poza oczywiście przypadkami wykonywania mandatu (czyli poseł broniący obywateli na manifestacji może i nawsadzać policjantowi, ale jak nabroił coś prywatnie, lub przed objęciem mandatu – normalnie go sądzą).

  3. Dems widza,ze Biden i Trump ida rowno, chca zamiast Bidena kamale albo Michell Obama bo sondaze imdaja wiecej niz Trumpowi.Jak nie orzekreca wyborow jak w 2020 mam nadzieje,ze jednak wygra republikanin.Mimo sondazy, ktore robi sie na zamowienie.Ludzie nie chca juz komuchow, widza do czego doprowadzili.Z kalifornii masowo uciekaja do np. Texasu, czy innych poludniowych stanow, bo:
    -zycie tansze o polowe
    -podatki duzo nizsze
    -normalnie dzialajaca gospodarka.

    1. Myślę, że część Amerykanów (wcale niemała) boi się Trumpa, podobnie jak inni Kalifornii. Dlaczego? Ponieważ facet jest nieobliczalny i ma niewiele mniej lat niż Biden (a widzimy jakie spustoszenia poczynił wiek w jego głowie w trakcie kadencji). Dlatego Harris (chyba jednak mniej popularna) albo Obama wydają się alternatywą.
      W wywiadach z kilkoma multimilionerami przeczytałem prostą rzecz – Kalifornia stała się stanem nie do mieszkania. Zmiany klimatyczne zmieniły klimat. Jeśli u nas mamy wegetację przesuniętą o 1m (żniwa zaczęły się u mnie pod koniec czerwca) z uwagi na utrzymującą się od wiosny falę ciepła, w jaki sposób żyć w Kalifornii? Do tego dochodzą niebezpieczeństwa związane z rozwarstwieniem. Wreszcie – powolny regres usług, bo z pracy np. nauczyciela trudno się tam utrzymać. A podatki? Znacznie większe niż w innych stanach. Stąd wielu bogatych przeniosło się na Florydę i do lepszych miejsc.

      1. Okaze sie w listopadzie.

        Roznica miedzy Bidenem a Trumem polega tez -poza stanem zdrowia, ktorywidac, i to mimo niewielkiej roznicy wieku-na tym, ze Bidenem ktos steruje a Trumpem nie.

        1. Do 9.26. Czy do końca nikt nim nie steruje, tego nie wiem. Co będzie za 2-3 lata, też nie wiadomo (właśnie przykład Bidena). Kłopot z człowiekiem mającym tzw. krótki lont widzę jeden – jest nieprzewidywalny. Jeśli nałoży się na to wielkie ego (czyli właśnie przykład Trumpa) – mamy przepis na kłopoty. Każdy, kto za nastolatka miał takiego w ekipie, wie, ile trudu zajmuje otoczeniu zapanowanie nad, jak mówią górale „bzikiem”.
          Natomiast przemawiają do mnie argumenty, że tak jak jest dolna granica bycia prezydentem, to powinna być i górna. Dajmy na to 70 lat (bo na koniec kadencji będzie miał 74).Kompletnie nie rozumiem, jak politycy dużych partii mogą dopuścić do tego, żeby w dobie zagrożenia wojną ścierał się 78-latek z 81-latkiem. Może być przecież potrzeba wydłużenia kadencji (przykład: Zełenski). I co, będzie rządził (a prezydent USA ma poważne kompetencje wykonawcze, to nie jest dekoracja jak w RFN), jeszcze 6-8 lat?

          1. W USA nawet skazany moe byc prezydentem.
            Wiek-cyfrowy a biologiczny to co innego.
            Trump-mozna miec na jego temat rozne opinie,ale pierwsza kadencja uplynela na pracy dla kraju i z dosc dobrym skutkiem (poczatek przenoszenia przemyslu z powrotem do USA, niestety zatrzymany przez Bidena).

            Trump z cala pewnoscia nie wstrzymalby budowy glownego ropociagu z Kanady do Texasu.

            Niedawno republikanie chcieli wymienic kandydata na prezydenta z Trumpa na DeSantisa bo mlodszy, ale w koncu zostal Trump.Widocznie uznali,ze jego wiek nie jest az tak duza przeszkoda.

          2. No właśnie „uznali” tzn. jakieś ciało decyzyjne partii. Zobaczysz Trumpa za 4 lata. Najlepiej widać to po ostatnich kilku papieżach. Mimo dobrej opieki zdrowotnej, w pewnym momencie nie nadążą za młodszymi w tempie pracy. Trochę lepiej trzymają się współcześni monarchowie (Karol III – 75 lat), ale oni nie rządzą, więc to zupełnie inny kaliber. Pamiętasz Księcia Filipa? Po 80. broił jak małe dziecko, a przecież większość jego gaf i tak tuszowano, więc znamy wierzchołek góry lodowej. Monarcha absolutny czyli Franciszek Józef zwany przez poddanych „Starym Prochazką” zmarł w wieku 86. lat. Jego ostatnie lata to już dramat: zdziecinnienie, bezsensowna wojna, która zakończyła się (nie dożył tego) upadkiem cesarstwa.

  4. Ciekawostka motocyklowa: motocykl z silnikiem V12 o pojemnosci okolo 8 litrow. Sa tez z V8 niewiele mniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *