Benzyna, diesel, elektryk czy gaz? Stan na koniec marca 2022r.

Ten rok zaszokował nas wszystkich wzrostem cen paliw. Widziałem  ceny na słupku na poziomie prawie 9 zł. Teraz wariactwo trochę ogarnięto, ale nadal jest drożej niż rok temu. Doszło przy tym do drastycznych zmian relacji pomiędzy poszczególnymi paliwami. Co okazuje się najtańsze i najlepsze?Użytkowanie samochodu sprowadza się ponoszeniu kilku kosztów: utraty wartości, paliwa, przeglądów i napraw, ubezpieczenia. Część z nich jest stała, część zależy od rocznych przebiegów. Żeby solidnie porównać paliwa trzeba wziąć pod uwagę każdy z nich. Ja staram się podawać aktualne dane, stąd może się pojawić różnica, w stosunku do poprzednich wpisów.

Tym razem skupię się na aucie, które przejeżdża rocznie 15 tys. km. Żeby zminimalizować różnice skupię się na dwóch popularnych markach Skodzie i Kii, które znam z autopsji (służbowe auto w mojej firmie) oraz segmencie – popularnych obecnie crossoverach. Nie ma bowiem sensu porównywać Toyoty Yaris z Audi A4. Do walki stają zatem: Skoda Kamiq 1.0 TSI (jako benzyna), Kia Sportage (jako diesel), ten sam Kamiq zagazowany, Kia XCeed jako hybryda i Kia e-Soul jako elektryk.

Utrata wartości.

Liczymy zakup samochodu nowego i przejechanie nim 60 tys. km przez 4 lata. Najtańszy z całej grupy będzie Kamiq (obecnie ok. 100 tys. zł, po dołożeniu gazu 105 tys.), XCeed i Sportage kosztują od ok. 120 tys. zł, a elektryczna e-Soul ok. 150 tys. Ile zatem stracą na wartości? Kamiq, Sportage, XCeed ok. 30%, a elektryk już 40%. Takie dane podają tabele. A więc mamy:

Kamiq benzyna – 30 tys./4 lata = 7,5 tys./rok,

Kamiq gaz  – 35 tys./ 4 lata (nie będzie premii za gaz)= ca. 8.7 tys./rok,

Sportage/XCeed – 36 tys./4 lata = 9 tys./rok.

E-Soul -60 tys./4 lata  = 15 tys. rok.

Jak widzicie elektryk na takim dystansie traci najwięcej, zarówno kwotowo (nie budzi wątpliwości – bo jest najdroższy), ale i procentowo. Dodatkowo jest najmniejszy i najmniej praktyczny w porównaniu.

Paliwo.

Przyjmuję ceny paliwa Pb 95 na poziomie 6,5 zł, Diesla na 7,5 zł, prądu na 0,4 zł, LPG na 3,5 zł.

Zużycie paliwa biorę z doświadczeń własnych lub testów użytkowników.

Kamiq pali ok. 6 l benzyny = 15 tys. km x 6 l x 6,5 zł = 5850 zł/rok.

Kamiq z gazem to ok. 6 l gazu i 1,5 l benzyny. Razem ok. 4600 zł/rok.

Sportage diesel ok. 6 l diesla. 6750 zł/rok. Tutaj jednak zastosujemy współczynnik redukujący, bo Sportage jest największy, więc zmniejszymy spalanie do 6000 zł.

XCeed ok. 5 l benzyny. 4900 zł/rok.

E-Soul ok. 16 KWh. 1000 zł.

Tu na czoło wysuwa się elektryk, a różnice między dieslem, benzyną, hybrydą i zagazowaną benzyną wydają się zaskakująco małe (w granicach 20%).

Naprawy i przeglądy.

Chcę być sprawiedliwy. Porównuję nowe samochody, taką też przyjmuję utratę wartości. Ceny przeglądów też będą porównywalne, a koszty napraw na dystansie 60 tys. km śmiesznie niskie. Przyjmuję zatem 1200 zł, z wyjątkiem zagazowanego Kamiqa, w którym muszę doliczyć jeszcze 200 zł za przegląd instalacji.

Jeśli rozważamy „sporo używane” to sytuacja zmieni się. Naprawa nowoczesnej benzyny i diesla kosztuje podobnie (wtryski, turbiny, filtr cząstek stałych, dwumasy), ale już hybryda czy elektryk (poza bateriami) okazuje się znacząco tańsza.

Ubezpieczenie.

Podobna sytuacja. Cena polisy także okaże się podobna – ok. 3500 zł.

Podsumowanie.

Na początek trochę opisu. Zaskoczyła mnie mało drastyczna różnica pomiędzy kosztem poszczególnych paliw kopalnych. Gaz różniący się od benzyny 1200 zł na rok (to samo auto) wydaje się mało opłacalny (bo dochodzi zwiększona utrata wartości i jeszcze dodatkowy przegląd). To oczywiście „wina” zbliżania się cen obu paliw, małego zużycia paliwa i skomplikowanego silnika z wtryskiem bezpośrednim. Gdyby rozważać auto z motorem starej generacji (wtrysk pośredni) albo Mustanga V8 wyliczenia wyglądałyby inaczej.

Także zaskakująca jest minimalna różnica w zużyciu paliwa benzyny i diesla. Ale tak to teraz wygląda, chyba że jeździmy wyłącznie po mieście. Nowoczesne benzyny są oszczędne (zwłaszcza jeśli ich nie forsować), ale równie problematyczne jak diesle (o czym powyżej).

Sporo zależy od silnika. Np. benzynowa Toyota Yaris pali w trasie ok. 1 l więcej niż np. Fiat Punto z dieslem i podobnie będą różnić się w mieście. Ale już np. w takim Passacie, starej generacji diesel (TDI) będzie znacznie oszczędniejszy niż stare TFSI (5 l w trasie kontra 8,5 l, a w mieście 8 l przeciwko 15 l).

Teraz czas na twarde liczby. Roczny koszt użytkowania:

Kamiq benzyna- 18.050 zł/rok (7500+ 5850+1200+3500). Koszt 1 km to 1.20 zł.

Kamiq gaz – 18.200 zł/rok (8700+4600+1400+3500). Koszt 1 km to ok. 1.21 zł.

Sportage diesel – 19.700 zł/rok (9000+6000+1200+3500). Koszt 1 km to  1.31 zł.

XCeed  – 18.600 zł (9000+4900+1200+3500). Koszt 1 km to  1.24 zł.

E-Soul – 20.700 zł  (15.000 +1000+1200+3500). Koszt 1 km to  1.38 zł.

Decydujące znaczenie miała utrata wartości, która elektryka przesunęła z pierwszego  na ostatnie miejsce.  Nawet całkiem darmowy prąd niewiele by mu pomógł. Silniki benzynowe (zasilane gazem, benzyną czy jako hyPbrydy) nie miały większego znaczenia.

A co by się stało, gdybyśmy jeździli 2 razy więcej – 30 tys. km/rok? Potrzebujemy wtedy 2 razy tyle paliwa, przeglądów. Utrata wartości także proporcjonalnie rośnie (+20%).

Kamiq benzyna- 26.600 zł/rok (9000+ 11.700+2400+3500). Koszt 1 km to 0,89 zł.

Kamiq gaz – 25.700 zł/rok (10.200+9200+2800+3500). Koszt 1 km to ok. 0,86 zł.

Sportage diesel – 28.700 zł/rok (10.800+12000+2400+3500). Koszt 1 km to  0,96 zł.

XCeed  – 26.500 zł (10.800+9800+2400+3500). Koszt 1 km to  0,88 zł.

E-Soul – 25.900 zł  (18.000 +2000+2400+3500). Koszt 1 km to  0,86 zł.

W tym przypadku elektryk prawie zrównał się z gazem, a nieco wyprzedził hybrydę i benzynę. Różnice wynoszą jednak max. 900 zł/rok.

Elektryk będzie najbardziej kłopotliwy przy takim przebiegu (niech ma nawet 350 km praktycznego zasięgu, a mój Kamiq przejeżdża bez tankowania 2 razy tyle).

Najdroższy okazał się diesel, ale to „zasługa” wyższego modelu, sporej utraty wartości oraz obecnej proporcji ceny benzyna/olej napędowy (gdyby UE zaostrzała przepisy tendencja może się pogłębić).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *