Oszczędny kontra robiący wrażenie.

W tym wpisie pragnę pokazać zasadniczą różnicę w majątku i wyborach, pomiędzy człowiekiem oszczędnym, a robiącym wrażenie na innych.  Zrobię to na przykładach z życia wziętych, ze swojego sąsiedztwa.Niedaleko mnie mieszka dwóch odnoszących sukcesy ludzi. Jeden (po 40-tce) to dyrektor handlowy w dużej spółce informatycznej. Zarobki – kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Znam sytuację jego rodziny, bo nasi synowie chodzili do tej samej szkoły i mój młody przynosił rewelacje i przemyślenia, oparte o „mądrości” rodziców kolegi.  Oto one. Wakacje tylko w tropikach, a narty w Alpach. Kupuj najdroższą elektronikę. Jako auto – tylko duży SUV. Musisz dużo zarabiać i uprawiać sport. W efekcie pomimo zarobków wyższych od naszych, rodzina sąsiada dorobiła się auta za 300 tys., ale nie kupiła całego domu, lecz tylko piętro (które w tych okolicach jest o 20% tańsze niż mieszkanie w bloku), nie mają też innych nieruchomości, bo wszystko idzie na bieżące potrzeby rodziny 2+2.

Drugi sąsiad jest od nas starszy, ma ok. 70 lat. Posiada flotę samochodów (w tym Porsche 911 cabrio, Lexusa F, Toyotę Land Cruiser, Jaguara XF itp.),  podwójny dom (z dwóch bliźniaków zrobił sobie jeden), oraz dochody z prywatnych klinik na poziomie kilkaset tysięcy miesięcznie. Wychował 4 dzieci i dorosłym sfinansował firmy.

Dlaczego zatem jeden jest bogaty, a drugi tylko obkupiony? Odpowiedź jest prosta i przesądza o wyniku całej pieniężnej układanki. Pan doktor najpierw zbudował majątek i struktury generujące dochód (firmy) a potem zaczął wydawać. Pan dyrektor zrobił coś odwrotnego. Dzięki swojej bystrości (nie ukrywajmy, żeby zostać dyrektorem handlowym, trzeba być bystrym), osiągnął dochody znacznie (10 razy) większe niż przeciętne i… od razu zaczął je wydawać konsumując na pokaz. W efekcie jego majątek jest najmniejszy. To, że przegrywa z doktorem, człowiekiem starszym i zarabiającym  o rząd wielkości więcej, nie dziwi. Jednak nasz dyrektor osiągnął wartość netto ok. 900 tys. zł (zakładam przy tym, że nie posiada kredytu), przy rocznych zarobkach rodziny ok. 0,4 mln netto, czyli ok. 1/2 spodziewanego wyniku (przy założeniu, że gromadzi oszczędności na poziomie 10% rocznego dochodu).  Ludzie oszczędni osiągają rezultat – wynik spodziewany x 4, czyli wypadają 8 razy lepiej niż robiący wrażenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *