Polski Ład. Co poza podatkami przemycił ustawodawca.

Myśleliście, że ustawa zatytułowana „o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw”  mówi tylko o podatkach. To nie znacie Ministerstwa Finansów. W art. 16 projektu (str. 195) przemycono dwa nowe pomysły, obliczone ewidentnie na gnębienie podatnika: „nabycie sprawdzające” i „tymczasowe zajęcie nieruchomości”.  Poczytajcie, bo warto. 

Pamiętacie panie z urzędu skarbowego, które ukarały mandatem właściciela warsztatu, który bez nabijania paragonu sprzedał im wymianę żarówki za 10 zł? Przez kraj przetoczyła się fala oburzenia, panie dostały naganę. Teraz pomysł wraca całkiem legalnie (choć w ukryciu) jako „Nabycie sprawdzające”. Co to jest?   Oto cytat: „Nabycie sprawdzające polega na nabyciu towarów lub usług w celu sprawdzenia wywiązywania się przez sprawdzanego z obowiązków wynikających z przepisów prawa podatkowego, w zakresie:

1) ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej;

2) wydawania nabywcy paragonu fiskalnego.

Fajnie, prawda. To nie wszystko. To sposób na sfinansowanie  usług dla pracowników skarbówki np. badania, porady prawnej lub psychologicznej, operacji, naprawy samochodu.  Nie wierzycie? Proszę bardzo:

„Art. 94q. Sprawdzany jest obowiązany do: 1) przyjęcia zwracanego towaru; 2) przyjęcia paragonu fiskalnego dokumentującego sprzedaż zwracanego towaru; 3) zwrotu zapłaty otrzymanej za: a) zwracany towar, b) towar, o którym mowa w art. 94p ust. 3. Art. 94r. 1. Usługa wykonana w toku nabycia sprawdzającego nie podlega zwrotowi.”

Pieniądze idą z budżetu państwa, a korzysta urzędnik (sprawdzany zachowuje zapłatę).

Wiecie ile Minister Finansów zaplanował na takie cele? W 2022 r. – 8,5 mln zł.

Podobnie „ciekawe” jest tymczasowe zajęcie nieruchomości. Co to za zwierz?

„Art. 94za. 1. Tymczasowe zajęcie ruchomości polega na tymczasowym pozbawieniu zobowiązanego prawa do rozporządzania tymczasowo zajętą ruchomością.

2. Tymczasowe zajęcie ruchomości nie może trwać dłużej niż 96 godzin od chwili podpisania protokołu tymczasowego zajęcia ruchomości przez funkcjonariusza dokonującego tego zajęcia

Po ludzku? Zabieramy ci np. samochód na  4 dni i co nam zrobisz?

Jutro o ograniczeniu obrotu gotówkowego.

 

 

2 przemyślenia nt. „Polski Ład. Co poza podatkami przemycił ustawodawca.”

  1. Z tego co napisałeś, to pieniądze nie idą z urzędu tylko… na koszt firmy (Art. 94q pkt 3 – [zwrot zapłaty].
    A urzędnik na cele „sprawdzania” może … hoho… umyć samochód? skorzystać z fryzjera? itd ?

    1. Zwrot zapłaty dotyczy towaru. I wtedy wszystko jest ok. Urzędnik zwraca towar, firma kontrolowana kasę.
      Inaczej jest z usługą. Ostrzyżonej głowy nie da się odostrzyc. Wtedy płaci budżet państwa, a korzysta… urzędnik. Pół biedy u fryzjera. Ale to może być zabieg powiększenia piersi, naprawa samochodu, poprowadzenie sprawy, wypożyczenie Ferrari lub mieszkania nad morzem na miesiąc itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *