Jak duże pieniądze powodują oderwanie od realiów. Antyinstrukcja obsługi na krótkim przykładzie.

Sam mocno wierzę, że pieniądze pozwalają stać się lepszym człowiekiem. Pod dwoma wszakże warunkami: panujemy nad nimi, a nie poddajemy się im oraz staramy się złapać punkt odniesienia do przeciętnej w swojej kategorii.

Kiedy zaniedbamy jeden z tych warunków, wyglądamy tak jak pewien Szef (historia rzeczywista), o którym dziś opowiem.

Był sobie mężczyzna w średnim wieku. Piastował stanowisko kierownicze (szefował dużej firmie). Z tego powodu przez wiele lat przynosił do domu ok. 15.000 zł miesięcznie, przy realnej pensji szeregowych podwładnych poniżej 2.500 zł .  Kiedyś zwróciła się do niego o podwyżkę wynagrodzenia  (dostawała niewiele ponad minimalną) pracownica – samotna matka. Powiedziała: -Panie dyrektorze, ciężko mi, dochód niewielki, małe alimenty, a trzeba utrzymać dwie osoby. Nasz Szef podzielił się z nią refleksją (oczywiście odmawiając): – Trudno to jest mnie, ja mam czworo dzieci. Po pewnym czasie przestał być Szefem, poszedł na niższe stanowisko. Kompletnie nie mógł zrozumieć, dlaczego jego pensję obniżono o połowę (czyli nadal  zarabiał 7.500 zł miesięcznie).  Skarżył się współpracownikom o dochodach znacznie niższych: Jak źle mnie potraktowano, przecież za prywatne studia dziecka płacę 2500 zł miesięcznie.

Każdego dnia, staram się być przeciwieństwem tego Szefa. Dostrzegam wyjątkowość mojej sytuacji (w końcu jestem milionerem), wiem że nie zawsze tak było, i może kiedyś nie będzie (wojna, choroba itp.). Dlatego wpis nazwałem antyinstrukcją z dedykacją dla wszystkich Szefów przed Świętami.

Samochody palące najmniej. Ile można zaoszczędzić.

Wszyscy słyszeliśmy o aferach z udziałem producentów samochodów, którzy wprowadzali w oprogramowaniu sterującym silnikiem algorytmy umożliwiające wykrycie testu spalania, a w efekcie zaniżającego wyniki takiego testu nawet o kilkadziesiąt procent. Wiemy też w praktyce, że nowe auta mają w katalogach podane nierealne wyniki spalania. To zasada nr 1 – nie kierować się folderami producenta. Co zatem robić – są dwie metody. Czytaj dalej Samochody palące najmniej. Ile można zaoszczędzić.

Co było największą pozycją w całorocznym utrzymaniu samochodu?

Utrzymanie samochodu kosztuje. O tym nie trzeba nikogo przekonywać. Co gorsza, z roku na rok są to większe kwoty. Jak to wygląda w liczbach bezwzględnych w moim przypadku? Co okazało się najdroższe?

Czytaj dalej Co było największą pozycją w całorocznym utrzymaniu samochodu?

Ile po 2,5 roku straciło na wartości moje auto. Argument za zakupem samochodu nowego.

Jak wiecie w 2015 r. kupiłem salonowego Hyundaia i30 z silnikiem benzynowym z poprzedniego roku (produkcja 2014 r.) . Ponieważ wytargowałem spory rabat kosztował mnie 48.000 zł (46.000 zł standardowo bez lakieru metalicznego i czujników parkowania). Czytaj dalej Ile po 2,5 roku straciło na wartości moje auto. Argument za zakupem samochodu nowego.

Ile opłaca się przejechać w poszukiwaniu tańszego paliwa? Wyliczenia na podstawie rzeczywistych cen.

Mieszkam w dużym mieście. Znajduje się w nim kilkadziesiąt stacji paliwowych. Ceny benzyny, co oczywiste, znacznie się różnią. Dzisiaj wykonałem objazd, aby sprawdzić, czy opłaca się krążyć w poszukiwaniu tańszego paliwa. Pomijam zupełnie jakość tego paliwa, mówimy o wyliczeniach Janusza Nosacza – czyste ceny. Czytaj dalej Ile opłaca się przejechać w poszukiwaniu tańszego paliwa? Wyliczenia na podstawie rzeczywistych cen.