Warning: Undefined array key 1 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505

Warning: Undefined array key 2 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505
Ogrzewanie starego domu na wsi. Zamieniam kominek na… kominek. – Oszczędny Milioner

Ogrzewanie starego domu na wsi. Zamieniam kominek na… kominek.

W poprzednim wpisie opisałem różnice w użytkowaniu klimatyzacji i kominka w starym domu. Ponieważ planuję bywać na miejscu znacznie dłużej niż kwiecień-październik, czas na udoskonalenia systemu, który w warunkach -5-20 st. C kompletnie się nie sprawdzi. Stary kominek miał małą moc – oddawał 4 KWh, no może 5 KWh jeżeli wezmę pod uwagi zyski z komina. Ale przy sprawności 60% wymagał dostarczenia 6-7 KWh energii z drewna (1.5 kg na godzinę).

Zmiana miała polegać zastąpienia kominka, kominkiem. Tylko tym razem z płaszczem wodnym (de facto glikolem, żeby nie zamarzał) i podłączeniem do grzejników. Trzeba będzie stworzyć instalacje c.o. Przy obecnych stratach ciepła plus planowanych niższych temperaturach, nominalna moc urządzenia – 20 KW. Gdybym kiedyś ocieplił dom, lub planował wykorzystywać go w 100%, po prostu zapalę rzadziej. Oto cała filozofia.

Zacznijmy od kosztów. Te okazały się niemałe – mam już wstępny kosztorys – 30 tys. zł plus obudowa kominka i materiał na instalację (bufor już mam) po mojej stronie. Cóż było robić, przyjąłem. Ponieważ zyskam tym sposobem niewyobrażalny komfort. Na wiosnę (kwiecień-maj) będę tylko przepalał zamiast palić ciągle, mogę też praktycznie (utrzymując 17 st.C) wyłączyć 3 sypialnie na piętrze, i spać na dole, w niewielkim pokoju. Wtedy ogrzeję tylko 80 m2. Podobnie do 1 listopada. Późną jesienią i zimą (od 1 listopada do 20 marca) palenie musi być już regularne.

Zyskiem z całej inwestycji będzie obniżenie kosztów. Ogrzanie tak wielkiego domu gazem (jest przyłącze, można było podpinać), wydawało się bezsensowne, ponieważ ogromne straty ciepła wydrenowałyby kieszeń (12.000 zł – dzisiaj). Tymczasem drewno (30.000 KWh=108 000 Kj=10m3=2400 zł przy samo-wyrobie) okazałoby się znacznie tańsze. Machnąłem zatem ręką na konieczność palenia. Trudno. Stąd kominek.

Czy miałem jakieś alternatywy? Raczej nie. Gaz już omówiłem. Węgiel oznaczałby kary (ETS2) i nie miałem miejsca na kotłownię. Pompa ciepła – niepewna w przypadku braku energii i nieekonomiczna (porównaj doświadczenia kuzynki i moje). Stąd drewno. Akurat w postaci kominka. W pewnym wieku alternatywą okazałby się piec na pellet albo zgazowujący. Ale i on wymagał wydzielenia miejsca na kotłownię. No i te koszty.

3 komentarze do “Ogrzewanie starego domu na wsi. Zamieniam kominek na… kominek.”

  1. Czy rozważałeś kominek połączony z systemem nadmuchów ciepłego powietrza? Świetnie nam się to sprawdza.

    1. Rozważałem, ale zrezygnowałem. Powodów widzę kilka:
      1) Rozległość domu. Odległość pomiędzy kominkiem (miejscem na kominek), a skrajnym punktem, w którym trzeba utrzymać ciepło wynosi ca. 7 m poziomie i 6,5 m w pionie. W tej sytuacji system byłby skomplikowany i drogi.
      2) Problemy konstrukcyjne. Dom ma żelbetowe stropy i mieszkalne poddasze ze skośnym dachem bez strychu. Zwyczajnie nie ma gdzie rozmieścić kanałów, nie robiąc sporej inwestycji (obniżenie sufitu i ukrycie tam rur).
      3) Własne doświadczenia. W tym domu był prosty system nadmuchowy z grawitacją. Sprawdzał się na jesieni. W zimie – nie wyobrażam sobie.
      4) Opowieści przyjaciół. Jedni mieli takie rozwiązanie i ciągle cierpieli z powodu nierównomiernej temperatury w domu, osadzającego się w pobliżu kratek kurzu (a jestem astmatykiem). Po zmianie na piec na drewno – problem zniknął.
      Podsumowując, w domu, który mam taki system nie byłby ani tani ani skuteczny, wymagałby przy całorocznym zamieszkiwaniu, sporego zapasu mocy (a więc i przebudowy komina). Z tego co wiem, ludzie chwalą sobie rozwiązanie przy określonych warunkach – stara chata na wsi czyli dom mniejszy i z obszernym strychem, zdolnym ukryć rury, ew. w nowym, parterowym domu, gdzie da się wszystko zaplanować od startu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *