Ile czasu trzeba poświęcić, żeby zrobić własny chleb?

Czas na kolejny wpis z gatunku „samowystarczalność żywieniowa”. Sponsorem odcinka jest mój kumpel, który uprawia własną pszenicę, miele ją i robi chleb. Ile to wszystko zabiera czasu, i  ile będzie kosztować?

W 1978 r. wydano fajną książkę „ABC Ogrodnictwa”. To był podręcznik dla młodych rolników, pragnących coś zmienić i osiągać większe zyski. Jednocześnie, wobec popularności „dacz” czyli siedlisk wypoczynkowych, stał się pomocą nauką do zdania egzaminu i uzyskania „wykształcenia rolniczego”, wymaganego od każdego, kto kupił/odziedziczył/dostał areał większy niż przydomowa działka. Potrzebę taką mieli moi rodzice i stąd wszedłem w posiadanie książki.

Jest ona wręcz biblią dla ogrodników w średniej skali, czyli pomiędzy 300m2 przy domu lub na RODos, a współczesnym rolnikiem wielkotowarowym. Opowiada jeszcze o kompoście, a wszelkie obliczenia dot. ilości pracy, odnosi do sprzężaju, czyli konia pociągowego z prostą maszyną. Czyli znowu coś pośredniego pomiędzy ciągnikiem, a szpadlem.

Książka ta podaje czasochłonność uprawy zboża – 78 godzin na hektar (są to wartości roczne) i realne plony bez stosowania nawozów sztucznych na poziomie 30q (3 t z ha). Czyli jeśli potrzebujemy zrobić rocznie 365 bochenków chleba o wadze łącznej 183 kg, to wymagamy podobnej ilości mąki (pomijam inne potrzeby i tzw. przypiek czyli zwiększenie masy). 183 kg to ok. 2 kwintale, albo 0,2 tony. A więc, aby mieć swoją pszenicę, na własny chleb, wystarczy nam 1/15 ha (ok. 666 m2) przeznaczonych pod to zboże. Poświęcimy na to, wg podręcznika 5 godzin rocznie. Oczywiście to optymistyczne założenie, przy tak małym areale. Orka na takim terenie, przy pomocy glebogryzarki, to ok. 1 godziny, nawożenie,  wyrównanie, siew – łącznie pewnie 3-4 godziny. Potem dochodzi pielęgnacja, a wreszcie: zbiór i młócka. Całość, metodami tradycyjnymi (kosa i cep w dłoń – nie mamy kombajnów, żniwiarek itp.), spokojnie 4-5 godzin. Razem – minimum 10 godzin. W przeliczeniu na bochenek chleba  – 1,5 minuty.

Zebrane zboże trzeba przerobić na mąkę. Będziemy robić to sukcesywnie, używając młynka elektrycznego. Ma on wydajność 1 kg na 10 minut (6 kg na godzinę). To kolejne 30 godzin pracy.  Czas na 0,5 kg – 5 minut. Alternatywa – zawożenie do młyna, to też kilka godzin (wyjazd raz na kwartał).

Teraz możemy już zabrać się za chleb. Jego przygotowanie to minimum godzina. Czyli przygotowanie domowego chleba, od ziarna do wypieku, trwać zajmie nam 1 godzinę  6,5 minuty. Ekonomicznie nieopłacalne, ale są też inne aspekty – wiemy, co kładziemy na talerzyk, wszystko pozostaje ekologiczne.

Jedno przemyślenie nt. „Ile czasu trzeba poświęcić, żeby zrobić własny chleb?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *