Mój prywatny fundusz emerytalny. Zysk księgowy i zysk rzeczywisty.

Trudną sztuką (zwłaszcza dla humanisty) jest analiza sprawozdań finansowych. Ponieważ jednak, przy inwestycji w akcje, trzeba się wykazać znajomością podstaw matematyki finansowej, czas na krótką lekcję.

Maksymalnie upraszczając – zysk to nadwyżka przychodów nad kosztami działalności.  Czyli spółka wykazuje zysk, jeśli swoje produkty/usługi sprzedaje drożej niż wytwarza. Proste, prawda? Otóż nie.

Po pierwsze, zysk, poza podstawową działalnością, generuje także obracanie posiadanymi środkami. Słynna jest sytuacja Porsche, które więcej zarabiało na różnicach kursowych (transakcje zabezpieczające) niż sprzedaży samochodów.  A więc, spółka traci na produktach, a odbija sobie to na lokowaniu, inwestowaniu itp. Jeśli to np. wehikuł inwestycyjny to ok., ale jeśli firma produkcyjna, to już nie bardzo.

Po drugie, przychody mogą pochodzić ze zbycia majątku. Spółka wykazuje zysk, bo sprzedaje zamortyzowaną nieruchomość i musi zapłacić podatek. Czy to jest zysk, o który nam chodzi? Oczywiście nie.

Po trzecie, wydatek to nie to samo co koszt. Kupując firmowy samochód ponosimy wydatek (ubywa nam gotówki), ale kosztem jest tylko tzw. rata amortyzacyjna np. w przypadku nowych aut 1/60 ceny, każdego miesiąca. Czyli auto kupiliśmy w styczniu 2018 r., a odpisywać od przychodu będziemy jeszcze w 2022 r.

Po czwarte, zyski powinny wykazywać stabilność. Wszelkie nagłe skoki (in minus i in plus) wskazują, że coś dzieje się w firmie. Trzeba głębszej wiedzy, żeby dowiedzieć się, co.

W efekcie, trzeba analizować całe sprawozdanie finansowe, a nie tylko rachunek zysków i strat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *