Największy wróg bogactwa

Tytułowy wróg bogactwa to tzw. „zabijacze czasu”. Zaraz wyjaśnię, dlaczego.

Największym sprzymierzeńcem  zamożności jest czas. Pozwala on cieszyć się życiem, rosnąć inwestycjom, zarabiać, odpoczywać, planować następne posunięcia. Wielu ludzi zupełnie tego nie rozumie. Wydaje się, że cierpią oni z powodu zbyt dużej ilości wolnego czasu – dobra tak cennego, w dzisiejszym zapędzonym świecie. Starają się owe cierpienie złagodzić, wykonując bezsensowne czynności, które nie są ani pożyteczne, ani mądre, ani prowadzące ich do celu. Oglądają programy „rozrywkowe” w telewizji, bezrefleksyjnie (tj. szukając nie odpoczynku, wiedzy, informacji lecz tylko pozornego zajęcia) przeglądają strony internetowe, grają na komputerze/tablecie/konsoli/telefonie itp. Stają się przedmiotem tzw. biernego spędzania wolnego czasu. Mają go tak dużo, że mogą dziennie zmarnować w ten sposób 4-5 godzin dziennie, a więc 120-150 godzin miesięcznie (na pracę etatową przeznaczamy 170 godzin, a na sen 240).

Wyobrażasz sobie? Czas ten można spędzić z rodziną tworząc doskonałą więź z żoną/mężem. Można nauczyć się czegoś pożytecznego (języka obcego), zdobyć nowy zawód. Osoby refleksyjne postarają się pobyć „ze sobą”, mieć chwilę wytchnienia, na spokojną kąpiel, spacer. Aktywni przeznaczą chociaż godzinę dziennie na sport, hobby. Zmierzający skrótem do zamożności znajdą dodatkowe płatne zajęcie i zarobią prawie drugą pensję, którą można zaoszczędzić.

W innych wpisach mówię jaką moc mają dwie dodatkowe godziny dziennie, jak bardzo zmienił moje życie nawyk wstawania o 4, zamiast po 6, a tu marnuje się 2 razy tyle czasu. Już teraz wiesz, dlaczego ja jestem zamożny, a oni biedni (i to biedni pod każdym względem). Tym co nas różni jest sposób wykorzystywania czasu, który w istocie jest pieniądzem.

Dodatkowo „zabijacze czasu” nic nie dają. Co zyskałeś oglądając po kolei 3 paradokumenty, program o wybrykach polityków (wiadomości), potem film o kosmitach i popisy gwiazd na lodzie? Co daje Ci taka „aktywność” przed telewizorem dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok za rokiem?  Jaki pozytywny wpływ na Twoje życie ma zdobyty z takim trudem 155 level w grze komputerowej?

Wiesz co straciłeś w zamian? Rodzinę, szansę na bycie lepszym człowiekiem, a wreszcie bogactwo.

Dlatego uczyń wszystko aby już dziś odciąć od tych rozrywek. Zacznij planować swoje życie, tak abyś mógł za rok powiedzieć, że godzin tych nie zmarnowałeś, lecz przeznaczyłeś je pożytecznie.  Życzę Ci tego.

Czy warto brać dodatkową pracę?

Odpowiedź na takie pytanie może być tylko jedna – to zależy. Zależy przede wszystkim od tego, na co chcemy przeznaczyć ekstra środki. Jeżeli na rozrywki, przyjemności i ogólnie na szybkie wydatki, wtedy dodatkowa praca to błąd. Jeżeli na inwestycje, zakup mieszkania, spłatę kredytu wtedy jestem za. Dlaczego?

Minusy:

Dodatkowa praca, to mniej czasu na inne zajęcia.

Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że dodatkowe zarobki to nie tylko przyjemność, ale i nadprogramowe obowiązki. Musisz zamiast pracować 40 godzin tygodniowo, poświęcać aż 50-60 godzin. Więcej czasu w pracy to mniej czasu dla dzieci, żony/męża.

Zmęczenie i stan zdrowia.

Jeżeli więcej pracujesz, mniej odpoczywasz, Twój stan zdrowia pogarsza się. Potrafisz być chronicznie zmęczony. Nie bez powodu określono normę czasu pracy na 40 godzin. Zrobiono tak właśnie ze względu na wytrzymałość naszego organizmu.

Plusy:

Zdobywasz dodatkowe doświadczenie.

Nowe zajęcia, to nowe wyzwania. Im więcej pracujesz, tym więcej się uczysz. W efekcie jesteś więcej wart w podstawowej pracy.

Masz alternatywę.

W razie zwolnienia, które wszędzie może się zdarzyć, nie zostajesz na lodzie. Istnieje punkt startowy, z którego dochód, przy odrobinie szczęścia, wystarczy na życie, albo przynajmniej na pokrycie niezbędnego minimum. Możesz też samodzielnie zdecydować o zmianie pracy.

I na koniec bardzo ważne – masz środki na inwestycje.

Pensja podstawowa ma to do siebie, że w przypadku 80% osób akurat wystarcza na życie. Niewiele udaje się oszczędzić (poza szczęśliwcami zarabiającymi znacznie powyżej przeciętnej).  Zatrudniając się dodatkowo, uzyskujesz efekt kilkudziesięcioprocentowej podwyżki. Przeznaczając ją na inwestycję (rozumianą jako odłożone pieniądze w celu ich pomnożenia) lub zakup trwałego dobra (mieszkanie, działka, budowa domu) pomnażasz swój majątek. Spłacając kredyt zmniejszasz swoje zobowiązania, a więc i przyszłe obciążenia.  Jak to wygląda w moim przypadku?

Gdybym pracował tylko w podstawowym miejscu pracy i wydawał na obecnym poziomie,  rocznie zostawałoby mi 1200 zł. Ponieważ jednak działam na kilka frontów potrafię rocznie odłożyć kilkadziesiąt tysięcy. Rozumiesz tę zasadę? Dodatkowa praca była jednym z filarów mojej zamożności. Bez niej nie potrafiłbym niczego odłożyć. Ponieważ bez oszczędzania nie ma inwestycji, nie możesz zacząć pomnażać pieniędzy.

I to jest zasadniczy plus dodatkowego zatrudnienia.

Uzbierać na spełnienie marzeń. Część III.

WIARA
Plan i wewnętrzna dyscyplina nie wystarczą aby zdobyć się na wielki wysiłek. Potrzebna jest jeszcze wiara, w to że cel jest naprawdę ważny.  Mierz wysoko i w to co dla Ciebie istotne. Odrzucaj  marzenia z gatunku „fajnie byłoby mieć’ na rzecz „muszę to zrobić/kupić bo inaczej w chwili śmierci będę bardzo żałował”. Jak jednak odróżnić jedne od drugich? Istnieje prosty test na sprawdzenie czy dany pomysł jest zachcianką czy marzeniem. Nazywam go „drogą trzech pytań”.
– Czy myślę o tym już długo, czy może dopiero od wczoraj?
– Czy marzenie pojawiło się we mnie samo (wypływa z mojego stylu życia) czy pod wpływem impulsu (rozmowy, programu telewizyjnego, reklamy)?
– Czy jest zgodne z moimi podstawowymi zasadami?
Przejdźmy zatem tę drogę z różnymi pomysłami. Podzielę się z Tobą moimi marzeniami/planami częściowo już zrealizowanymi .
Odwiedzić Francję i spędzić tam przynajmniej 3 tygodnie.
Dwadzieścia lat temu zacząłem uczyć się francuskiego, pojechałem z wycieczką studencką i byłem pod wrażeniem. W mojej rodzinie wiele osób znało francuski, ale ze względu na żelazną kurtynę, od wojny nie mieli okazji zwiedzić Francji. Sam język, jak i kultura są mi bliskie. Pierwsze pytanie zaliczone.
Lubię zwiedzać. Lubię poznawać ludzi i oglądać wciąż nowe miejsca. Nie potrafię leżeć na plaży dłużej niż 2 godziny. Zawsze jestem w ruchu. Francja to kolebka kultury z pięknymi zabytkami . Jest zgodna z moim stylem życia, aby o niej myśleć nie potrzebuję reklamy. Pytanie drugie zaliczone.
Wyjazd do Francji nie jest nielegalny. Mieści się w moich planach i zamierzeniach (pokazać dzieciom jak różnorodny może być świat). Pozwala aktywnie spędzać czas. Pytanie trzecie zaliczone.