Moje cele finansowe na 2022 r.

Co roku, 31 grudnia, zapisuję swoje cele finansowe na kolejny rok. Nie inaczej było też w ostatniego Sylwestra. Jakie cele finansowe ma więc oszczędny milioner?

Zarobki 300 tys. zł.

Piszę tu wyłącznie o dochodzie brutto z wynagrodzeń i firmy. Nie liczę najmu, wzrostu wartości nieruchomości, akcji i dywidend.

Szczerze mówiąc dwa etaty zaczynają mi doskwierać. Planuję zmienić jeden w działalność szkoleniową, może już w tym roku. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Poziom oszczędności – minimum 25% dochodu netto.

Nie szaleję. Inflacja i mnie da się we znaki. Zobaczymy co zrobią moi pracodawcy. W zeszłym roku dali tylko czasowe dodatki drożyźniane. Jeden w wysokości 5 % pensji, drugi ok. 6%. To znacznie niżej niż inflacja.  I pewnie z jednym etatem się pożegnam (myślę o tym już 2 lata).

Spłacić samochód.

Dwa auta zabrali moi synowie (przy czym nadal opłacam koszty), zostało nam Porsche (idzie na sprzedaż) i Skoda. I właśnie tę ostatnią postanowiłem wykupić z leasingu. Będzie coraz droższy, bo zwiększa się koszt pieniądza. To nie ma sensu i trzeba działać. Muszę liczyć się z wydatkiem na poziomie ok. 50 tys. zł.

Zwiększyć wartość majątku o 100 tys. zł.

Tu już liczą się wszystkie aktywa i zyski, obliczam wartość netto na koniec każdego roku. I od ładnych kilku lat przebijam tę setkę z nawiązką. Jeśli jednak nieruchomości nie podrożeją, muszę bazować na spłaconym kredycie, oszczędnościach i zyskach kapitałowych. Powinno się udać.

 

2 przemyślenia nt. „Moje cele finansowe na 2022 r.”

  1. Dobry pomysł. Bez planu ciężko nawet stwierdzić na koniec roku, że osiągnęliśmy cel. Ponadto, skoro go nie zdefiniowaliśmy to nie będziemy czynić odpowiednich wysiłków aby go osiągnąć.

    Ja osobiście wszystkie plany wpisuję do aprostej aplikacji. Nie tylko finansowe ale też te rodzinne, zdrowotne, sportowe itd. 🙂

    A potem odhaczam i kolejny.

    Twój plan na 100K wydaje się bardzo realistyczny. Przy tej inflacji to myślę, że sama inwestycja w górach da 50K 🙂

    1. Tak, planowanie sporo daje. Poza tym podsumowanie na koniec roku pozwala na spojrzenie, co się udało, a co nie.
      Co do kwoty 100k, to nie szaleję, najwyżej będę miał luźny rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *