Inwestycje na inflacyjny czas.

Każdemu, kto z racji wieku, nie pamięta hiperinflacji, polecam „Czarny obelisk” Remarque’a. Książka opowiada o losach grupy przyjaciół, prowadzących zakład kamieniarski w realiach inflacyjnych Republiki Weimarskiej. Najprostszym sposobem na uniknięcie straty (bo ceny wszystkiego zmieniały się kilka razy dziennie) było jak najszybsze lokowanie gotówki w dobrach trwałych – przez przedsiębiorców głównie w towarze. Dzisiejszego wzrostu cen nie możemy jeszcze nazwać hiperinflacją, ale normalnym rynkiem też nie. Jak sobie radzić, gdy lokaty i skarpeta, to najgorszy pomysł? Czytaj dalej Inwestycje na inflacyjny czas.

Inflacja. Raport z rynku zniczy.

Wiele razy pisałem o cenach chleba. Teraz notatka z rynku zniczy nagrobnych.  Kupuję je od lat całymi blistrami w tym samym kiosku, gdzie ceny są znacznie niższe niż pod cmentarzem. Jeszcze w X 2021 r. cena znicza typ Santo 10 wynosiła 4,5 zł. W grudniu 2021 r. już 6 zł. Podwyżka, co łatwo policzyć wyniosła 33%. Taki sam znicz w podcmentarnej budzie kupowało się za 6 zł, teraz już 10 zł. Podwyżka tam stała się jeszcze większa bo o 66%. Dlaczego tak się dzieje?

Pierwszym komponentem ceny jest energia, a ta dla firm (gaz, prąd) podrożała skokowo – o 150-300%.

Drugim -pensje. A te przy inflacji rosną.

Trzecim – półprodukty – te także drożeją.

Czwartym – rosnące o kilkadziesiąt procent ceny paliw.

Wreszcie mamy obowiązek wymiany kas fiskalnych, podwyżki księgowych itp.

Kółko się zamyka i 7% inflację możemy włożyć między bajki.

O cenach energii słów kilka czyli jak emeryci wybrali sobie gorzki los.

Mimo nieposiadania telewizora, dzięki internetowi jestem na bieżąco ze wszelkimi newsami, widzę też otaczającą mnie rzeczywistość. Całkiem niedawno premier ogłosił tzw. Tarczę Antyinflacyjną, a w niej pomysł na czasową (na kilka miesięcy) obniżkę stawek VAT na nośniki energii, a także system dopłat „dla najuboższych”. Oczywiście musiał wiedzieć, że 17 grudnia podane zostaną do publicznej wiadomości nowe taryfy na energię elektryczną i gaz. Mówiło się od jakiegoś czasu o podwyżkach 20%, ale jak widać, było to tylko „gotowanie żaby”, czyli przygotowanie na najgorsze. Czytaj dalej O cenach energii słów kilka czyli jak emeryci wybrali sobie gorzki los.