Samowystarczalne gospodarstwo domowe. Praca.

Nawet samowystarczalne gospodarstwo wymaga zarobienia chociaż tego minimum. W moim przypadku, jestem w stanie za 2 dni realnej pracy tygodniowo przynieść do domu ok. 6000 zł. Wtedy żona nie musi pracować, a ja sam faktycznie się nie zmęczę. To opcja nr 1.

Drugie wyjście – życie z kapitału, wygląda jeszcze lepiej. Zakładając prostą regułę 4% (na utrzymanie wystarczy 4% zgromadzonych i zainwestowanych środków), żeby uzyskać te 6 tys. zł powinienem dysponować ok. 1 mln 800 tys. zł. Da się łatwiej. Kupując akcje, przynoszące 6% dywidendy i dodające wzrost wartości wystarczy mi 1 mln 152 tys. zł.

Jeszcze ostrzejsza wersja to projektowane życie z wynajmu lokali. Dom w mieście wynajmę na pokoje za 5000 zł. Mieszkanie w górach za 1500 zł. I już mam kasę na życie.

Pozostańmy jednak przy pracy. Jeżdżąc do niej średnio 2 dni w tygodniu, wygeneruję tylko niewiele kosztów dodatkowych, bo jednocześnie zawiozę dziecko do szkoły i odbiorę z niej, a więc i tak musiałbym pokonywać drogę wieś-miasto-wieś. Ubrania zawodowe kosztują mnie ok. 120 zł/miesięcznie (garnitur, 3-4 koszule, krawaty, buty, spodnie, marynarka, płaszcz, teczka). Czasem muszę się złożyć na jakieś składki (kilkanaście zł/miesiąc). Praca wymusza też płacenie za ubezpieczenie zawodowe -130 zł/miesiąc. Razem koszty pracy to max. 270 zł (plus dojazd, który liczę w transporcie).

Żyjąc z kapitału/oszczędności/nieruchomości wydatków tych nie ponoszę. Nie tracę też 16 godzin tygodniowo na zajęcia niezwiązane z moimi priorytetami.

A co ma zrobić ktoś, kto nie dysponuje ani kapitałem, ani nieruchomościami, a zatrudnią go za minimalną na 40 godzin/tygodniowo? Cóż, widzę 2 wyjścia. W pierwszym, korzystamy z dobrodziejstw systemu państwa opiekuńczego. Staramy się o wszystkie możliwe zasiłki, dofinansowania itp. Mamy 800+, zasiłek dla bezrobotnych (nawet 1700 zł). W drugim – zakładanie dg.

23 komentarze do “Samowystarczalne gospodarstwo domowe. Praca.”

    1. U nas też jest to możliwe. Wystarczy że US ma podejrzenie i blokuje rachunek podatnika. W teorii chodzi o poważne sprawy, w rzeczywistości może być różnie (jakikolwiek wpływ od osoby trzeciej).

  1. Lepiej przygotować się byle jak, niż wcale. Papierowy pieniądz zostanie wyparty przez gorszy, elektroniczny. Cyfrowy pieniądz zmieni zasady. Aby ludzi przekonać do CBDC, okaże się, że jakaś odmiana pieniądza wirtualnego poradzi sobie lepiej niż wszystkie papierowe waluty w czasie finansowej dewaluacji. W podnoszącym się po upadku świecie, pożądane będą dobra podstawowe. Przede wszystkim dlatego warto się usamodzielnić. Na wynajem i dywidendy nie ma co liczyć.

    1. Może aż tak źle nie będzie. W latach 80-tych jeden z popularnych zespołów śpiewał „Następna wojna będzie na kamienie” I jak widać – nie sprawdziło się.
      Nawet BTC przebija się z trudem, nie widzę wielu miejscach, gdzie można nim płacić. Niemniej jednak, taką cyfrową walutą, choć papierki nadal w obiegu, staje się kasa na rachunkach. Łatwe przrwalutowanie, pożyczki, to tylko zapisy. Zablokowanie dostępu jest łatwiejsze niż poszukiwanie banku ziemskiego u wielu ludzi jednocześnie, komputer robi taką czynność w ułamku sekundy.
      Chwilą zawahania może okazać się dzisiejsza wojna – rachunki państwa też można wyczyścić przez jedno włamanie. To obroni nas pewnie przed cyfryzacją pieniądza.

  2. Tu jeden z odcinków pouczającego vloga z Caracas: https://www.youtube.com/watch?v=FT71WWvIhC4&list=PLxvi52O0l5Y06zKwiHuh_WbgS1vxC6hkq&index=52
    Lubiłem go kilka lat temu i trochę szczegółów wyleciało mi z głowy, ale zdaje się, że Bartek w jednym z odcinków opisywał sposób na ominięcie państwowych ograniczeń z wykorzystaniem bitcoina w celu wymiany zagranicznych środków na boliwary. Za kilka dolarów żył sobie jak magnat. W kraju, który gospodarczo przed kryzysem można było porównywać z Polską. Warto obejrzeć więcej odcinków”Bez planu”.

    1. Wenezuela i Argenntyna pokazują jak szybko można popsuć gospodarkę. Powinni te filmy wyświetlać w NBP.

  3. Przypomniałem sobie. Odcinek poruszający temat wymiany pieniędzy w bezgotówkowej Wenezueli, nie musicie szukać na całym vlogu (sposób może kiedyś się przydać w Polsce ;)):

  4. A może Pan zdradzić, w jakiej branży tak dobrze się zarabia? Myślę poważnie nad przebranżowieniem się i szukam odpowiedniej niszy.

    1. Moja branża wymaga niestety pięcioletnich studiów a potem jeszcze kilku lat nauki do zdania państwowych egzaminów. I zaczynający dzisiaj zarabia na poziomie 4-5 tys. netto. Stanowczo nie polecam. Gdybym dzisiaj wybierał poszedłbym w kierunku zawodu medycznego. Na medycynę jestem za głupi, ale pracowity fizjoterapeuta, zarabia 10-20 tys. miesięcznie.
      Aczkolwiek biznes zawsze lepszy niż praca.

    1. Legenda. Niemniej jednak AMC śmiertelnie ranne było już na początku lat 90-tych. Amerykanie wygrywali z Volkswagenem,ale Japończycy i Koreańczycy zadali skuteczne ciosy.

      1. Tak,a teraz VW wynosi sie do bodaj Azji.Najpierw likwiduje sie charakterystyczne ciekawe marki, potem tlucze auta na jedno nudne kopyto,a na koniec wskutek walki koncernow produkuje na wschodzie i wyjdzie stamtad jeszcze gorszy badziew niz teraz.

          1. Mozliwe, bo jezeli za towar wart 50 dolarow placa kitajcom 2 dolary zo wykonanie to kitajce robia badziew, a jesli zaplaca 20 dolarow-zrobia dobrze.

Skomentuj Oszczędny Milioner Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *