Komu służy władza? Zmiana paradygmatu i… droga ku katastrofie.

Władza służy swoim wyborcom. Nieprawda? Prawda. Zobaczycie zaraz jak. 

Dzisiaj skoncentrujemy się na porównaniu kilku liczb. Pensji minimalnej, średniej, minimalnej emerytury w  2015 i 2023. Minęło 7 lat, co się zmieniło?  Minimalna emerytura reprezentuje osoby w wieku poprodukcyjnym. Całkiem przypadkiem – głosujące na obecny rząd. Czyli swoich wyborców. Minimalna pensja – ludzi  gorzej wykształconych – podobnie wyborcy rządu. Średnia pensja – obywateli w średnim wieku i z tzw. klasy średniej.  Ta grupa, raczej władzy nie kocha. Ponoszą bowiem ciężar jej działań.

Zaczynamy od emerytury minimalnej. Zacytuję premiera i stronę gov.pl – „Warto zaznaczyć, że od 2015 roku, średnia roczna emerytura wzrosła niemal dwukrotnie – dokładniej o 87 proc. Wówczas emeryt mógł liczyć na 9024 zł rocznie – w 2023 roku ta kwota sięgnie aż 16 896 zł.” Czyli z 752 zł netto zrobiło się 1408 zł. Do tego dodajmy 13-tkę, 14-tkę czyli jeszcze ekstra 16%. Robi nam się 1633 zł kontra 752 zł. Podwyżka sięgnęła 117%.

A jak to się ma do najniższego wynagrodzenia? W 2015 wynosiło 1286 zł,  w 2023r. 2709 zł.  Wzrost wyniesie 110%.

Teraz zostało nam tylko średnie. W styczniu 2015 r. ok. 2800 zł netto. Obecnie (dane za listopada 2022 r.) 4888 zł  (tak podaje ZUS). Wzrost nastąpił, ale wyniósł tylko 74%. Znacznie mniej niż w przypadku emerytury minimalnej i najniższej pensji. Można więc powiedzieć, że relatywnie klasa średnia zubożała. Jeszcze w 2015 r. średnia pensja to były prawie 4 emerytury minimalne, obecnie (z dodatkami) tylko 3. Kiedyś pensja minimalna stanowiła 45% pensji średniej dzisiaj aż 55%.

To oczywiście nie wszystko, bo jednocześnie podwyższono opodatkowanie/oskładkowanie drobnych przedsiębiorców. To w tej grupie sytuacja dochodowa nie musiała wcale ulec zmianie. Niektórzy zarabiają wręcz mniej.

Czyli władza dba o obywateli – swoich wyborców. Reszta niech sobie radzi.

Oczywiście, nie oznacza to wcale, że za te 1408 zł (a nawet 1633 zł)  łatwo będzie samotnie przeżyć w tym roku. Jeśli mówimy o obywatelach miasta,  2/3 pożrą rachunki.  Za mieszkanie 50m2 spokojnie zapłacisz 800-900 zł samych opłat podstawowych (śmieci, woda, czynsz, c.o.). Do tego dodaj prąd, gaz, internet, telefon, podatek i spokojnie zrobi się 1000-1100 zł. Zostanie 400-600 zł na leki, jedzenie i wszystkie inne potrzeby. Nie zazdroszczę.  Ale to już efekt inflacji. Młodzi mają jeszcze gorzej. Z pensji minimalnej 2709 zł, jeżeli opłacą pokój w mieszkaniu (w moim mieście 1200 zł), dodadzą do tego media (minimum 300 zł), zostanie im 1200 zł. A tu trzeba dojechać do pracy, ubrać się do niej. Czasu na produkcję żywności nie ma (własnej działki w ROD-os też raczej nie). Co zostaje? Drugi etat.

Do czego to prowadzi? Przy danych demograficznych, do utrzymywania jeszcze większej grupy, wymagających podwyżek emerytów, przez pauperyzującą się klasę średnią i młodych-pracujących. Katastrofa.

26 komentarzy do “Komu służy władza? Zmiana paradygmatu i… droga ku katastrofie.”

  1. Wladza sluzy glownie sobie,a obywateli potrzebuje raz na cztery lata zeby ich oglupic i namowic do glosowania. Od demokracji atenskiej jestesmy miliony mil.
    Dlaczego nikt nie chce demokracji bezposredniej (poza Ruchem Wolnych Ludzi)? Bo nic sie tam nie da przekrecic.

    1. Niestety demokracja bezpośrednia, przy takim wzroście liczby ludności nie jest możliwa. Ateny (polis) to było terytorium jak kawałek obecnej Warszawy z niewielką liczbą głosujących.
      Tak można podejmować decyzje (referendum) tylko w podstawowych kwestiach.

      1. Kukiz zanim dal sie kupic chcial okregow jednomandatowych i to tez bylo lepsze od tego co mamy.
        Dwa-ten Ruch Wolnych Ludzi ma system glosowania elektronicznego, ktorego w zasadzie nie da sie wykiwac.Moze glosowac caly kraj.

        1. Tak, okręgi jednomandatowe byłyby świetne w dojrzałej demokracji. Wprowadzone dzisiaj, oznaczają duopol PiS-PO.

        1. Jeśli chodzi nie-korporacje, przypuszczam, że działa naturalne prawo rynku. Zobacz ilu producentów samochodów było 100 lat temu, a ilu obecnie i jak stopniowo liczba ta się zmniejszała. Dla państwa korzystniejszy jest model Kowalski+10 pracowników, bo łatwiej go doić. Korpo bronią się przed kontrolami, podatków nie płacą, a jak nadchodzi kryzys, krzyczą „ratujcie”. Popatrz na Credit Suisse. Saudyjski właściciel wypiął tyłek, a rząd ma dać.

          1. Tak,ale w takim razie po co chca malych wykonczyc? Pewnie po to samo, po co chca zabrac auta i zamykac w 15-minutowych miastach.

  2. W demokracji kierunek wyznaczają plebiscyty, w tym systemie władza jest pozorna. Czego się można spodziewać, jeśli w systemie pieniądza pożyczonego trzeba płacić coraz wyższe odsetki? Coraz wyższych podatków. Aktualnie prawie połowę (40%) trzeba oddać w dniu wypłaty (ZUS i PIT), część obciążeń ponosi wprawdzie pracodawca, ale to wypracowane przez nas pieniądze, rząd dzieli koszty, żeby oczy nie widziały rozmiaru rabunku. Pozostałe 60 % wydajemy płacąc VAT, cło i akcyzę. Z ogryzka który pozostał trzeba oddać znów do 23% podatku. Resztę zabiera inflacja, oficjalnie 14%, bo staniały lokomotywy, ale także różne abonamenty RTV, podatek od nieruchomości, podatek Belki, okazjonalnie podatek od nabycia auta czy mieszkania. W sumie mamy do dyspozycji około 1/3 tego co wypłaca nam pracodawca. Co rząd robi z tymi pieniędzmi? Płaci haracz bankom centralnym. W średniowiecznej monarchii król pobierał 2 grosze łanowego. Za jeden grosz praski można było wtedy kupić sobie kurę, łan to 17-25 hektarów. Wielka Rewolucja Francuska, a potem Październikowa na zawsze przegoniły klasę żerującą na ludziach pracy.

    1. Slawek-wiadomo,ze dupokracja to przykrywka, a decyzje zapadaja gdzie indziej.Potem sie dorabia wynik wyborow do wczesniejszej decyzji. A niewolnik jest po to,zeby go doic.
      Jak to zmienic? demokracja bezposrednia,ale kto to wprowadzi?I jak?

      1. Demokracja bezpośrednia nic nie zmieni. Jak Sławek słusznie pokazał łupienie było w każdym ustroju. Darł kasę król, drą i wybrańcy narodu, darli komuniści i sanacja. Powodem jest niestety ekonomia i głupota większości. Bismarck kupował sobie poparcie systemem państwowych emerytur, z którego wypłaty miały nastąpić za x lat, a tak miał składki do dyspozycji. Nasi robią podobnie.
        Tu jest problem kreacji pieniądza bez pokrycia na socjal, a nie mechanizmu wyborczo-plebiscytowego.

    2. No tak, pojęcie „wysokie podatki” zmienia się z czasem. Jako drakońskie i represyjne po Powstaniu Styczniowym uważano 10% dochodowego + wszystkie inne (jakieś akcyzy, czopowe, myta itp.). Obecny system podatkowy jest niekorzystny z dwóch powodów: obciąża najwyżej pracujących, oraz podatki są wysokie i podwójne, a nawet potrójne (dochodowy i VAT, akcyza i VAT, opłata od koncesji na alkohl+akcyza+VAT, cło+akcyza+VAT).
      Król też potrafił przehulać wszystkie dochody i właśnie monarchia francuskich Ludwików jest tego najlepszym przykładem. Korzystali z tego lichwiarze (czyt. poborcy podatków, bankierzy). Po czym XVI stan trzeci (dzisiaj cały naród, poza warstwą oligarchii) pozbawił głowy, a pasożytów wypędził.
      Nie miejmy złudzeń, że dzisiaj system plebiscytowy coś zmieni. Ludzie głosując na PiS, głosują na 500+, 13-te emerytury wypłacane z Funduszu Rezerwy Demograficznej, różne fajerwerki za obligacje z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 itp. Jak na razie mają poparcie od 30-40%, więc większość guzik rozumie.

      1. Jeszcze trochę tego sprzętu mają. Działają ze świadomością, że Ukrainie zaczyna brakować amunicji, a nawet takie t-34 trzeba czymś trafić.

    1. Rząd na to pozwala proponując ustawy, Sejm uchwala, a samorządy korzystają. 20 mln na ulicy nie leży. Przecież tu chodzi o klasyczne golenie. Miejsc od opłat nie przybędzie.

        1. Wszystkie miasta. Ja trochę jeżdżę po Polsce, teraz każde miasto pow. 100 tys. ma strefę płatnego parkowania. U mnie są trzy – im dalej od centrum, tym taniej. Przy czym „dalej” oznacza konieczność dojścia 20 minut do centralnego punktu miasta.

          1. W Krakowie jest podobnie.I co roku oplaty rosna i obszar strefy.Jak w innych iastach.

          2. Wszędzie tak jest. Poszerzanie stref, nowe obszary plus ceny w górę.

Skomentuj Oszczędny Milioner Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *