Strach, silna emocja, która szkodzi naszym finansom.

Klasyczna szkoła nauki giełdowej przestrzega każdego inwestora przed poddaniem się dwóm silnym, a przeciwstawnym emocjom – strachowi i chciwości. Strach każe nam sprzedawać w dołku, a chciwość kupować na górce cenowej. Ale nie tylko inwestorom giełdowym strach i chciwość szkodzą, demoluje też finanse zwykłych ludzi. Opiszę to na przykładzie.

Pewnego dnia  (jesienią 2021 r.) zostałem poproszony o finansową radę przez odnoszącego sukcesy drobnego przedsiębiorcę. Na budowę głównego obiektu, zaciągnął 15 lat temu kredyt w wysokości 200 tys. zł.  W 2008 r. wiedziony chciwością przewalutował zobowiązanie na franki szwajcarskie po kursie 2,10 PLN/CHF. Kiedy rozwijał się kryzys migracyjny i frank po raz kolejny poszedł w górę zagrał strach. Padła decyzja – spłacam wszystko (teraz to ok. rocznego dochodu firmy). Tłumaczyłem, że spłata w takiej sytuacji to bezsens. Jeśli boi się ryzyka, niech kupi  CHF za te 160 tys. PLN. Wyjdzie prawie na 0, od dzisiejszego kursu. I tu nie, żona się boi trzymać w domu takie pieniądze, na koncie nic nie zarobi z odsetek. Zrezygnował. Znowu strach.

W międzyczasie kurs PLN/CHF zwariował po raz kolejny. Z wysokiego przecież 4.05 zrobiło się 4.80.  Ile kosztował tego przedsiębiorcę strach?

Różnica pomiędzy wpłatami w PLN i CHF – ok. 110 tys. zł, do tego 160 tys. ekstra do spłaty, no i 30 tys. stracone w ostatnim półroczu. Razem 300 tys. zł. Sporo (dla naszego bohatera, to 1,5 roku pracy za darmo).

Jedno przemyślenie nt. „Strach, silna emocja, która szkodzi naszym finansom.”

  1. Masz racje, i dlatego gre finansowa powinni robic zawodowcy a nie szarzy zjadacze.Zjadacz moze wynajac zawodowca, bo to mu sie oplaci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *