Złota myśl na trudny czas.

Każdy z nas ma wielu nauczycieli i mentorów. Jednym z moich filozoficznych ideałów jest…. Dobry Wojak Szwejk, a złotą myślą na dziś „Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było”. Dlaczego? Pozostaje w zgodzie z moim optymistycznym podejściem do życia. Ktoś, kto poznaje mnie, często jest w szoku, w jaki sposób w jednej osobie składa się zdolność do analizy z optymizmem. Z książek w stylu „jak myśleć mniej”, „jak przestać analizować”, królujących na rynku, wynika bowiem, że typy analityczne mają raczej tendencje do czarnowidztwa (pamiętacie rozdział z książki o Muminkach „O Filifionce, która wierzyła w katastrofy”?), przewidując wszelkie nieszczęścia. Ja tymczasem, patrzę na świat inaczej, oczami Szwejka właśnie. I jeszcze Kandyda („Wszystko jest możliwe, na tym najlepszym z możliwych światów”), Colasa Breugnona („Naucz mnie, kosie, twojej sztuczki odradzania się o brzasku każdego dnia, wciąż z jednakową wiarą”), czy Żyda z „Ziemi obiecanej” („Bucholc nie żyje! pan wie?… Miał fabryki, miał miliony, był całym hrabią i nie żyje! A ja nie mam nic i jeszcze na jutro mam protestowane weksle, ale ja żyję!”) upraszcza mi życie, ułatwia inwestowanie.  Bo skoro nie wiem co będzie (a nie wiem), to po cóż martwić się zbytecznie. Warto przygotować się na najgorsze, a żyć jakby zawsze miało być tylko lepiej.

2 przemyślenia nt. „Złota myśl na trudny czas.”

  1. aż chciałem kliknąć „I like it” 😉
    always look at the bright side of life czy jakoś tak śpiewał na krzyżu Brian w Żywocie Briana właśnie 😉

    1. Łza się w oku kręci. Żywot Briana oraz Monty Python i Święty Graal to dwa filmy z młodości, do których chętnie wracam.
      Ciągłe zamartwianie się nic nam nie daje, lepiej cieszyć się tym co jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *