Plan finansowy na emeryturę dla przeciętnej rodziny.

Kiedy mówię o „przeciętnej rodzinie” mam na myśli rodzinę 2+1 z przeciętnymi dochodami, tj. dwie średnie pensje. Oznacza to dochód netto z pensji 7800 zł i 500 zł świadczenia 500+, co daje łącznie 8300 zł dochodu.  Jak taka rodzina winna planować emeryturę?

Najprawdopodobniej o niej nie myśli. Mężczyzna ma bowiem  30 lat pracy przed sobą a kobieta 25. Przeciętne dochody oznaczają przeciętną emeryturę. Oszacuję ją na ok. 1200 zł netto na osobę (30% ostatniej pensji netto) . Dochód zmniejszy się zatem istotnie, najpierw zniknie 500+, a następnie w miejsce pensji  7800 zł pojawi się  2400 zł.

Załóżmy, że rodzina zgłosi się do PPK.  Przy przeciętnych poborach i czasie oszczędzania „do emerytury” (kobieta 60 lat, mężczyzna 65 lat) dostanie dodatkowo ok. 750 zł. To nadal niewiele (3150 zł).

Trzeba tę emeryturę trochę wzbogacić. Jak? Odkładając w IKZE. Jeśli osiągniemy stopę zwrotu 5% ponad inflację, odkładając 500 zł miesięcznie, po 30 latach, realnie liczyć możemy na zgromadzenie 350 tys. zł. (wg dzisiejszej siły nabywczej już po podatku). Taki poziom to miesięczna wypłata przez 20 lat w kwocie ok. 1460 zł. 

Dodając trzy źródła – państwową emeryturę 2400 zł, PPK – 750 zł,  i składkę prywatną (IKZE)  – 1460 zł. W ten sposób z 2400 zł robi się nieco ponad 4600 zł i stopa zastąpienia na poziomie prawie 60%. Taki wynik pozwala już myśleć o wyłącznie drobnym obniżaniu poziomu życia. A wszystko dzięki własnym oszczędnościom  miesięcznym 720 zł (220 zł PPK i 500 zł IKZE), mniejszym nawet niż 10% obecnego dochodu.

2 przemyślenia nt. „Plan finansowy na emeryturę dla przeciętnej rodziny.”

  1. Dwie uwagi:
    1. IKZE nie jest obelkowane. Podatek ma wynieść 10% od całosci uzbieranych środków.
    2. IKZE nie jest dożywotnie jak emerytura z Zusu. PPK też nie. A co jeśli los spłata figla i pożyjecie dłużej niż 20 lat?
    Pozdrawiam.

    1. Już poprawiam. Tam istotnie jest 10% podatek od wypłaty (czyli nie od dochodu).
      A jak pożyjemy dłużej? O emeryturze będę pewnie jeszcze pisał, część potrzeb spada z wiekiem. Obserwuję osoby starsze w moim otoczeniu. Po 80-tce nie potrzeba już auta, je się mniej, ubrania kupuje sporadycznie itp. Rośnie tylko pozycja leki i lekarze (tu częściowo rekompensowane przez program dla seniorów).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *