Rady dla młodych. Finanse osobiste.

Dzisiaj dam Wam kilka rad dotyczących finansów osobistych. W końcu po to tu zaglądacie. Część z nich będzie pewnie banalna, ale podzielę się też wnioskami płynącymi z błędów. A zatem do dzieła.

Rada 1. Wydawaj mniej niż zarabiasz.

Tutaj chyba nie będę oryginalny. Dochody muszą przewyższać wydatki, inaczej nie ma mowy o oszczędnościach, a bez nich o inwestycjach. Kto wydaje więcej niż zarabia prosi się o kłopoty i nigdy nie będzie zamożny (pomijając skok na banki, spadki, wygrane na loterii itp.).

Rada 2. W każdym miesiącu staraj się cokolwiek zaoszczędzić. Dąż do ideału – oszczędności to 1/3 dochodów. 

Nie każdy miesiąc będzie przynosił dochody. Wiem to doskonale z własnego doświadczenia (działalność gospodarcza). Jednak zawsze staram się zaoszczędzić choćby 100 zł. To utwierdza mnie w przekonaniu, że zmierzam do celu.

Rada 3. Inwestuj oszczędności.

Nie wystarczy oszczędzać – trzeba inwestować.Przy obecnej stopie oprocentowania oszczędności w banku (ok. 2% – podatek) wiele się nie zarobi, tym bardziej, że inflacja jest znacznie wyższa niż oficjalna. Potrzebne są inwestycje, które pomnożą oszczędności według stopy 7-10% rocznie. Czy to realne? Staram się o tym pisać na blogu. A co przynosi największy zysk? Inwestowanie we własną firmę.

Rada 4. Nie kupuj na kredyt nic z wyjątkiem nieruchomości lub inwestycji.

Kredyt to odwrotność oszczędzania i inwestowania. Wydajesz pieniądze, których nie masz i jeszcze płacisz od tego procent. Dlatego pamiętaj najprostszą zasadę naszych babć – jeśli nie masz gotówki, żeby coś kupić – po prostu cię na to nie stać. Zrezygnuj, zamiast zaciągać kredyt. Wyjątkiem są  nieruchomości – o tym w poprzednim wpisie,  oraz  inwestycje. Dlaczego? W przypadku nieruchomości wyliczyłem to dosyć dokładnie. A inwestycje? Jeżeli pożyczasz na 5-6%, a jesteś w stanie zarobić 10%, to zyskujesz 4% z nieswoich pieniędzy. Wtedy stopa zwrotu jest nieskończona.

Rada 5. Staraj się unikać zakupów rzeczy, które radykalnie tracą na wartości.

Istnieją tylko jeden sposób pomiaru zamożności – wartość netto.  Aby ją policzyć od wartości wszystkiego co posiadasz odejmij swoje długi. Z tego prostego równania wychodzi ci, co powinieneś robić. Unikać rzeczy, które szybko tracą na wartości, albowiem one obniżają twoją wartość netto. Przykład z życia pokazujący jak to działa.  Kupiłeś marynarkę znanego projektanta za 4000 zł. Ile jest warta po 5 latach noszenia? Może 200 zł? Może 300? Ja w ciuchlandzie odkupiłem jedną za 20 zł. Czyli miałeś 4000 zł, masz 20 zł. W czymś chodzić jednak trzeba.  Gdybyś zamiast tego zdecydował się na polską za 300 zł (można kupić Vistulę i taniej w promocji lub outlecie), wartą po tych 5 latach 10 zł, a 3700 zł zainwestował, co by się stało? Przy umiarkowanym szczęściu, kupując akcje, których cena stoi w miejscu, ale dające 5% dywidendy, po 5 latach miałbyś 4625 zł. Gdybyś trafił tak jak ja (akcje dające 10 % dywidendy od początkowej ceny) i rosnące o 100%, zamiast starej marynarki Armaniego dysponowałbyś kwotą 9250 zł. To jest potęga odmawiania sobie i inwestowania. Dalej chcesz nową marynarkę Armaniego?

Czego, poza ekstrawaganckimi ciuchami unikać? O tym w kolejnym wpisie?

 

2 przemyślenia nt. „Rady dla młodych. Finanse osobiste.”

  1. Dzięki za kolejny wpis.
    Ps. Ksiazki już przyszły ( jak pomnażać źródła swoich dochodów, bezpieczne strategie inwestycyjne )

    1. Mam nadzieję, że książki się spodobają. Teraz piszę rzadziej, bo internet na wsi jest znacznie gorszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *