Niezależność finansowa względna i bezwzględna.

W powakacyjnych wpisach koncentruje się na temacie niezależności finansowej. Przypomnę, niezależny finansowo jest ktoś, kto nie musi pracować. No dobrze, zapytacie, ale jak długo nie musi pracować? Rok, dwa? Może wcale?

Odpowiedź na te pytania zawiera dzisiejszy post.

Ktoś kto nie jest zmuszony pracować przez pewien ograniczony czas (rok, dwa lata, dziesięć lat) jest względnie niezależny finansowo.

Jeżeli majątek i dochód pasywny pozwoli mu już nigdy nie pracować wtedy mówimy o bezwzględnej niezależności finansowej.

Jakie to ma znaczenie dla przeciętnej osoby, pomoże zrozumieć przykład.

Marek ma 45 lat. Jego rodzina potrzebuje co miesiąc 5000 zł. Właśnie odziedziczył po ciotce mieszkanie w Warszawie warte 500.000 zł, które może wynająć za ok. 2500 zł (netto).  Nie ma innych oszczędności. Czy jest niezależny finansowo? Dochód pasywny  na to nie wskazuje (dochód 2500 zł, wydatki 5000 zł). Może spróbować spieniężyć majątek, zapłaci wtedy podatek, może zmniejszy cenę, załóżmy że dostanie do ręki 400.000 zł. Włożenie tej kwoty na lokatę pozwoli mu na dochód ok. 1000 zł miesięcznie, ale może także podbierać część kapitału.  Będzie w takiej sytuacji względnie niezależny finansowo. Kapitału i odsetek wystarczy mu na ok. 7 lat.   Gdyby potrafił osiągać stopy zwrotu na poziomie 8 %  wydłuży ten okres do prawie 9 lat. Do niezależności bezwzględnej jest mu jeszcze daleko.

Z kolei Ania ma kupione kilka lat temu mieszkanie w Warszawie o podobnej wartości (500.000 zł). Planuje przenieść się do miejsca, gdzie może kupić dwa pokoje za 70 tys. zł, a koszty życia wyniosą ją ok. 1000 zł. Jeśli wynajmie swoje dotychczasowe mieszkanie za 2500 zł, będzie bezwzględnie niezależna finansowo ponieważ wydatki będą mniejsze niż dochody (2500>1000).

Co zatem wpływa na naszą niezależność finansową? Suma majątku oraz dochodów pasywnych, płynność majątku, jak również, a może przede wszystkim styl życia czyli poziom wydatków. Można być milionerem, który nie jest niezależny finansowo, albo posiadać tylko niewielkie oszczędności i niezależność tę osiągnąć. Zawsze patrzmy na lewą (dochody+majątek) i prawą (wydatki) stronę działania. Najczęściej, w tzw. klasie średniej to poziom wydatków nas niszczy. Mamy domy, których utrzymanie kosztuje, kredyty hipoteczne,  hobby, niewielki poziom samowystarczalności. Są ludzie, którzy świadomie żyją inaczej.  Proponuję zajrzeć np. tutaj:  http://kresowazagroda.blogspot.com

Czy potrafisz tak żyć? Wielu z moich znajomych już nie. Ja, stale się staram ograniczać zbędne wydatki, ciągle staram się doskonalić na drodze do niezależności finansowej. W środę opisałem kilka kroków (przeniesienie się do mieszkania, sprzedaż auta, zmiana sposobu ubierania się), które jednak nie doprowadziły do celu. Co więcej mógłbym zrobić?

Zaczynam z poziomu – dochody pasywne 3300 zł, wydatki 6800 zł.

Po pierwsze, tak jak Ania wynieść się poza miasto. Mam dom wakacyjny, który da się przystosować do całorocznego zamieszkania. Oczywiście wybiorę najtańszy sposób ogrzewania (piec zgazowujący drewno). W takiej sytuacji mogę spokojnie pozbyć się domu w mieście.  Odzyskam ok. 450.000 zł  rentę na poziomie 1300 zł i jednocześnie obniżę wydatki o 1200 zł. Będę bliżej wolności finansowej o 2500 zł.  Dochody pasywne wyniosą 4600 zł, a wydatki zmniejszą się do 5600 zł. Ciągle mało.

Po drugie, pozostać przy jednym, tańszym aucie, w dodatku z instalacją gazową. Pomimo konieczności dojazdów wydatki spadną o 600 zł. Nagle przy poziomie dochodów pasywnych 4600 zł, wydatki wyniosą 5000 zł. Jest już blisko.

Po trzecie zrezygnuje z ubezpieczenia zawodowego i pracowniczego. Oszczędzę 250 zł. Dochód nie zmieni się (4600 zł), wydatki spadną do 4750 zł. Muszę wykonać jeszcze jeden krok.  Np. z góry opłacę ostatni rok studiów żony i wyeliminuje miesięczny wydatek 390 zł. Wtedy przy dochodzie 4600 zł, wydatki wyniosą tylko 4360 zł.  Uzyskam bezwzględną wolność finansową. Oczywiście dopóki pracuje nie chcę rezygnować  z przyjemnego domu, położonego blisko pracy, mogę sobie pozwolić na dwa samochody, jednak już sama świadomość, że po kilku cięciach mogę nigdy nie pracować działa kojąco. Wyliczenie to pokazuje jednocześnie jak niewiele dzieli nas czasami od wolności lub zamożności.

 

Jedno przemyślenie nt. „Niezależność finansowa względna i bezwzględna.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *