Baju, baju, wejdź do KRUS-owego raju.

Dzisiaj kolejny raz temat KRUS.  Tym razem nie polemizuję, lecz służę radą i daje do myślenia. Odpowiadam na pytanie, jak dostać się do KRUS-owego raju.Warunek 1. Brak innego tytułu do ubezpieczenia.

Czyli nie możemy pracować (legalnie, rzecz jasna),  mieć podpisanej umowy zlecenie (przynajmniej na razie), prowadzić działalności gospodarczej.

Zostaje nam rentierka (zysk z majątku i kapitału), nierejestrowana dg (minimalne przychody), umowy o dzieło (i wszelkie prawa autorskie, licencje, patenty). Faktycznie, mnóstwo możliwości utrzymania się.

Warunek 2. Posiadanie hektara przeliczeniowego pola.

Nie musi być w miejscowości zamieszkania, ale lepiej żeby dało się sensownie dojechać. Czyli nie – mieszkam w Warszawie, a ziemia na Podlasiu (tanio), bo przynajmniej w teorii muszę codziennie dojechać.

I tu pojawia się problem ceny tego ha. Przy czym opcje mamy dwie: kupić i wydzierżawić. Ja wolę to pierwsze, bo gwarantuje ciągłość ubezpieczenia (nikt nie wypowie nam umowy) i własność nakładów.

Warunek 3. Opłacanie podatku rolnego i prowadzenie działalności rolniczej.

W teorii chroni nas domniemanie (kto ma hektar przeliczeniowy, brakuje mu innego tytułu do ubezpieczenia, płaci podatek rolny  – przyjmuje się, że podlega ubezpieczeniu w KRUS). W praktyce KRUS łatwo udowodni, że osoba nie posiadająca żadnych maszyn, z zarośniętym kawałkiem łąki a bez zwierząt, i mieszkająca 300 km dalej, działalności rolniczej nie prowadzi.

Stąd, trzeba się faktycznie pojawiać na miejscu, mieć jakiś rachunek za nawozy, coś tam sprzedać od czasu do czasu, zgłosić się po paliwo rolnicze itp.

Obliczenie opłacalności.

Cena ha fizycznego, w mojej dość drogiej, okolicy to 100 tys. zł. 1 ha przeliczeniowy to 0,6 fizycznego, czyli musimy wydać 60 tys. zł. Są oczywiście miejsca, gdzie będzie taniej (30 tys. zł) , ale i znacznie droższe (np. w mieście 5 razy więcej).  Odsetki, które moglibyśmy uzyskać (a kupując ziemię nie uzyskamy) wyniosą:

  • przy cenie 30 tys. zł. – 2000 zł/rok,
  • 60 tys. zł – 4000 zł/rok.

Dzierżawa, przy dobrych wiatrach wystarczy nam 1.200 zł/ha, ale może być i 2-3 razy drożej.  Dzierżawa, więc wyjdzie taniej.

Wydatek (lub nieuzyskane odsetki) pomniejszą nam dopłaty (520 zł/ha tzw. płatności podstawowej).

Nadal jednak będzie to znacznie mniej niż różnica między składką ZUS z dg, a KRUS.  Czyli zyskamy ok. 16.500 zł/rok (przy zakupie za 30 tys. zł) lub 14.500 zł (przy zakupie za 60 tys. zł). Całkiem nieźle.

Do tego dodajmy jeszcze zysk ze sprzedaży płodów rolnych. Ale to temat na osobny wpis.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *