NWO czyli jak działają teorie spiskowe.

Słyszeliście o NWO? To Nowy Porządek Świata – spisek wielkich, aby maluczkich trzymać w szachu. W spisu uczestniczą: politycy i bogacze i bezwiednie „pożyteczni idoci”.  Tak sądzą wyznawcy teorii spiskowych. Czy zasadnie?

Oczywiście, nie, ale sprawa wygląda prawdopodobnie. Bo weźmy taką sytuację: bogacze się bogacą, biednieje klasa średnia, ubodzy trzymają głowę nad wodą wyłącznie dzięki pomocy państwa, które stopniowo uzależnia ich od siebie. Czy piszę o obecnym świecie, z koncepcjami dochodu gwarantowanego i silną pomocą socjalną?  Pasuje, prawda? A to opis stosunków gospodarczych w Cesarstwie Rzymskim w pierwszych wiekach naszej ery.

Albo to. Epidemia minęła, większość społeczeństwa nie może sobie pozwolić na zakup własnego środka transportu, który gwałtownie podrożał, całą Europą wstrząsnęła rosnąca inflacja, na  wschodniej flance toczy się wojna, w reakcji na to zaostrzono ochronę lokatorów. Przecież to opis naszej rzeczywistości. Nie, napisałem o latach 1919 -1923.

Tak działają teorie spiskowe, przekonują ludzi o niewielkiej wiedzy (zwłaszcza ekonomicznej i historycznej), że za ich niepowodzenia odpowiadają tajemniczy „inni”, „znawcy Księgi” „spiskowcy”. Sytuacja ma być wyjątkowa, wymagająca nadzwyczajnych działań, czytaj: zniszczenia „innych”. Tak budowano atmosferę pogromów w XV-wiecznej Hiszpanii, XX-wiecznej Rosji, na tym bazował Hitler, Stalin, a obecnie tzw. polskie partie wolnościowe. Wmawiają łysym łbom i silnym karkom, że podejrzany (a zarazem godny pogardy) ten kto czyta, utrzymuje się z pracy umysłowej („kombinowania”), zamiast w uczciwym trudzie budować domy. Wiernymi wyznawcami takich tez są przede wszystkim młodzi, silni mężczyźni, którzy dostrzegają dysonans pomiędzy swoimi możliwościami (w bójce) a niską pozycją socjo-ekonomiczną (poważaniem w społeczeństwie). Jednocześnie chcą walczyć i muszą się płaszczyć przed możnymi tego świata  – nie tylko premierem, ale właścicielem firmy budowlanej, który to „złodziej” płaci im 3 tys. a sam jeździ Audi Q7, jak i  lekarzem, prokuratorem, sędzią.

O dziwo, mamy także do czynienia z drugą grupą zwolenników teorii spiskowych. To społeczni darwiniści, zwolennicy teorii – silniejszy wygrywa – bo sami odnoszą sukcesy. Właśnie ten właściciel firmy budowlanej w Q7. Pyta  mnie – dlaczego jego  pracownicy (za 3 tys.) nie są zaangażowani w pracę, dlaczego nie robią tyle co on? Bo, za te 3 tys. oczekuje umiejętności, doświadczenia, zaangażowania. Odpowiadam wtedy krótko – realnie i statystycznie rzecz biorąc (60 % społeczeństwa to jednostki zupełnie przeciętne, po 20% ponadprzeciętnie źli i dobrzy) potrzebujesz albo jednego pracownika za 9 tys. ze wszystkimi cechami, albo 3 po 3 tys. i każdy będzie posiadał jedną wymienioną właściwość. Masz jeszcze jedną możliwość – zrób wszystko sam (nierealne przy produkcji).

Tak, teorie spiskowe są prawdopodobne (pozornie), wygodne (dla tych, którzy chcą się usprawiedliwić, lub „usprawiedliwiaczom” przewodzić i wykorzystać ich).

Weźmy taki skokowy wzrost cen benzyny. Takie sytuacje zdarzały się już w przeszłości (obie wojny czy kryzys początku lat 70-tych), nie są zatem wyjątkowe, aczkolwiek wystarczająco rzadkie. Ktoś rozsądny da radę przeciętnemu: przeczekać, mniej jeździć, obserwować, przemyśleć inne środki transportu (elektryk, komunikacja publiczna według dochodu). Taki ORLEN chce zarobić, żeby wypłacić solidną dywidendę rządowi (jest monopolistą) w roku wyborczym, wpływu na to nie masz. Przewodnik „usprawiedliwiaczy” przedstawi to inaczej. Rząd Światowy (czyli zarazem Biden, Putin, Musk, Buffet i nasz Morawiecki), umówił się na takie podwyżki. Chcą nasz zniszczyć, a sami zarobić. Zobacz, UE zarządziła wycofanie aut spalinowych do 2035 r., czym dojedziesz do pracy, ile taki elektryk będzie kosztował? Staniesz się niewolnikiem we własnym kraju. Zabronili pieców węglowych – nic to nie dało, to podnieśli ceny węgla.

Rzetelna wiedza (ekonomiczna i historyczna) jest trudniejsza do zdobycia. Trzeba coś poczytać, zrozumieć, przetrawić, zweryfikować. A zwolennikom NWO wystarczy krótki filmik z netu, który wszystko wyjaśni. Z drugiej strony, przyzwyczajmy się do teorii spiskowych, mają już tysiące lat. Nawet Neron, pożar Rzymu i prześladowania chrześcijan, nie były pierwszym przykładem.

19 przemyśleń nt. „NWO czyli jak działają teorie spiskowe.”

  1. A co to są te teorie spiskowe? Z Twojego wpisu nie bardzo to wynika. To o czym piszesz na wstępie, równie dobrze mogłoby dotyczyć walki klasowej, opisanej przez Marksa i Engelsa.

    1. Sądziłem, że pojęcie „teorie spiskowe” nie wymaga wyjaśnienia. To niepotwierdzalne metodami empirycznymi (po ludzku – niesprawdzalne, albo wręcz nieprawdopodobne i sprzeczne z wiedzą naukową) wyjaśnienia różnych zjawisk. Jak bomba termobaryczna w Smoleńsku, kondominium niemiecko-żydowskie w Polsce, niewiedza Hitlera o Holokauście, tzw. kłamstwo oświęcimskie itp.
      Akurat istnienie klas społecznych jest sprawdzalne i niekwestionowane. Walka pomiędzy nimi – też. Wątpliwe pozostaje tylko wyjaśnianie za pomocą tej walki klas wszystkich zjawisk w historii świata.

  2. Tak się składa, że skończyłem czytać „1984” Orwella. Wszyscy o tej książce słyszeli od dawna, podobnie jak ja, ale większość na pewno nie czytała (jak ja). Wpadła mi do koszyka z tanią książką w markecie. Nie jest to, moim zdaniem literatura wysokich lotów, ale z jakiegoś powodu coraz częściej się ją cytuje w dzisiejszych czasach. Coś musi w być na rzeczy, idąc twoim torem myślenia, na pewno jakiś spisek. A dla mnie jest to po prostu metafora współczesnego świata z tymi swoimi ukrytymi mikrofonami, kamerami i cenzurą (Google, system rozpoznawania twarzy na dworcach i lotniskach, histeryczna walka z fake newsami itd. ). W tamtym świecie istniało niewygodne bractwo, o twarzy Emmanuela Goldsteina, wroga nr 1 szczęśliwego społeczeństwa. Goldstein w swojej zakazanej książce opisał w ten sposób walkę klas: „przez całą historię gatunku, zapewne od końca epoki neolitycznej, na świecie istniały 3 kategorie ludzi: niższa, średnia i wyższa(..) Każdej z tych grup przyświecają← zupełnie inne cele (…)Klasa wyższa pragnie zachować swoją pozycję, klasa średnia chce się zamienić z klasą wyższą. Natomiast klasa niższa (…)pragnie zniesienia hierarchii (…) Konflikt o bardzo podobnej logice ciągnie się przez całą historię. (..) Elita zostaje prędzej czy później obalona przez klasę średnią, werbująca do pomocy klasę niższą, wmawiając jej, że walka toczy się o wolność i sprawiedliwość.” – to jako komentarz do „wyjaśniania wszystkich zjawisk w historii świata”. A co do NWO – nie wiem co dokładnie masz na myśli, bo nie jestem znawcą teorii spiskowych, to pojęcie to funkcjonuje w polityce od około 100 lat, początkowo pod nazwą Nowego Ładu po Wielkim Kryzysie, a obecnie wprost jako: New World Order, często jest przytaczane przez kolejnych amerykańskich prezydentów, więc pewnie istnieje nie tylko w teorii spiskowej. Na koniec, przypomnę Ci o niekwestionowanym istnieniu jednego procenta najbogatszych, kontrolujących większość zasobów materialnych na Ziemi, ze stale rosnącym stanem posiadania, podczas gdy zdecydowana większość jest zadłużona i nic nie posiada. To fakt powszechnie znany. Nadal uważasz, że to jest teoria spiskowa, że to śmieszne? Czym jest te 90% majątku? U kogo te całe państwa są zadłużone do tego stopnia, że nie mają na odsetki od długów? Już w 2008 roku proponowano Grecji sprzedaż zabytków i rozlicznych wysp jej wierzycielowi. Kto nim jest? Jaki będzie koniec obecnej spirali zadłużenia – wydaje Ci się, że długi zostaną umorzone a świat pozostanie nietknięty, dlatego tylko, że w to wszystko nie wierzysz? Przypomnę Ci, że tak dawno, nie wierzyłeś we wzrost stóp procentowych, a dziś po prostu przestałeś pisać o tym, jaki to dobry interes wziąć pożyczkę, kupić mieszkanie, wynająć, niech się samo spłaca. Jak się przekonałeś, to w co wierzysz, nie ma znaczenia, świat kieruje się inną logiką.

    1. Powieść Orwella jest fikcją literacką (jak to powieść) opartą luźno na doświadczeniach ZSRR. Orwell doskonale znał doktrynę komunistyczną, stąd wprowadził do powieści ideę walki klas, która głupia nie jest, natomiast ma tę słabą stronę, że ignoruje kwestie religijne i narodowe (było to zresztą jedną z przyczyn porażki Sowietów z Polską 1920 r., bo liczyli na podzielenie Polaków, a drobny burżuj, obszarnik i chłop stanęli w jednym szeregu).
      Stąd też nie kupuję teorii o NWO (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę Schwab, NWO, rząd światowy, wielki reset), ponieważ ponownie sprowadza wszystko do ponadnarodowego spisku bardzo bogatych przeciwko klasie średniej. To utopia, co pokazała już I WŚ, a teraz rosyjsko-ukraińska (oligarchowie obu stron stanęli w walce naprzeciwko siebie, a nie razem, przeciw klasie średniej). Lenin nazywał to imperializmem i przeciwstawiał internacjonalizmowi.
      A co do majątku. A jak myślisz, co było w roku 1320? Ile własności w Europie posiadali możni razem z kościołem? A kto potem pożyczał królowi jak nie Fuggierowie? Rotszyldowie w XIX w., mówi Ci to coś? Bardzo bogaci sterowali polityką swoich państw, czasami kilku państw, ale nigdy, z uwagi na antagonizmy religijne i ponadnarodowe nie będzie rządu światowego (widzisz jak żrą się w UE?). Dlatego to teoria spiskowa. Ignoruje doświadczenia przeszłości i oczywiste fakty. To o czym piszesz, (zadłużenie całych państw, zadłużenie ludzi) już było, choćby po obu WŚ, i nadal istniejemy.
      Co do moich interesów. Ludzką rzeczą jest mylić się (jak ja wierząc Glapie, z podwyżką stóp procentowych).Nikt nie ma (zwłaszcza w inwestycjach) patentu na nieomylność (wtedy nie mówilibyśmy o prawdopodobieństwie, a o pewności). Interes jednak zrobiłem dobry, bo kupiłem w 2017 r. coś za 200 tys. (z tego 90% kredytu), a dzisiaj mam przedmiot, który mogę sprzedać za 400 tys. (na razie, potem może za 270 tys.) i kredyt spłacony (w maju). Skorzystałem z czasu najniższych stóp, skonsolidowałem wydatki, zebrałem na spłatę w niespełna 5 lat. Dlaczego? Bo wysokość zobowiązania nie przekraczała moich możliwości nadpłaty. Podobnie kupiłem 2 działki. Gdyby nie kredyt, nigdy nie schwytałbym tych okazji (stąd pewnie jeszcze pojawi się ich trochę, gdy wysokie stopy utrzymają się, tylko że teraz, aby skorzystać trzeba mieć gotówkę). Zmobilizowałeś mnie jednak, aby pokazać jak wyglądało wyliczenie tych zakupów z lat 2017-2019 wg obecnej sytuacji i perspektywy (znowu – nie pewność).
      Wzięcie kredytu i wynajęcie, niech samo się spłaca w latach 2019-2020 nie było złym pomysłem, a teraz nie będzie tragicznym, z uwagi na wzrost czynszów. Przykład – wiele pisałem o mojej koleżance z pracy – ona kupiła na kredyt w 2020 r. dziurę w ziemi. Wykończyła jesienią 2021 r. Rata wzrosła do 2700 zł (przy oprocentowaniu 8.18%), jej sąsiadka wynajmuje za 2500 zł + wszystkie opłaty (tzw. odstępne). Czyli formalnie jest w plecy 450 zł miesięcznie w najgorętszym okresie (200 zŁ + podatek), w rzeczywistości ma tymczasowy wzrost wartości ok. 100 tys. zł. I ten czynsz się utrzyma jeszcze długo.
      Tu kłania się teoria NWO, wiesz o ile wzrosły średnie raty we Francji, a o ile wcześniej zmalały? Niewiele, bo tam popularna była stała stopa na kilka lat. Czyli nie ma planu na cały świat, każdy sobie rzepkę skrobie. Co nie zmienia faktu, że dostępność mieszkań w Paryżu jest niewielka (ceny!), jak…. za Ludwika XVI.

  3. Socjalizm w XIX w. był ze swoimi Międzynarodówkami, międzynarodowym spiskiem, który obalił stary ład. W tamtych czasach nikt nie wierzył, że jest wymierzony przeciw arystokracji. Dziś to nie klasa wyższa jest w opałach, a klasa średnia, którą „od nędzy dzielą dwie raty kredytu”. I to tyle, jeśli chodzi o moje poglądy na teorie spiskowe.

    1. Niedawno czytałem dyskusję na temat klasy średniej. Jeden z dyskutantów wyraził pogląd, że jeśli ktoś ma kredyt na mieszkanie, to nie jest klasą średnią lecz niższą. Niemniej jednak na naszych oczach kończy się pewna, trwająca od połowy prezydentury Reagana „złota trzydziestka” – gospodarka oparta na tanim kredycie. Kolejne pokolenia przekonują się, jak ważny jest kapitał i oszczędności, ciasny ale 100% własny dach nad głową, i minimalne zobowiązania.

    1. Powoli wracamy do systemu klienckiego z Rzymu. Lud woła „Chleba i igrzysk” i oba dostaje, oczywiście pod warunkiem słusznego głosowania, niegromadzenia majątku (brak możliwości posiadania go pow. 60 tys. Euro). Zasiłek dla bezrobotnych przyznawano pod warunkiem wcześniejszej pracy, dochód podstawowy już nie. I wreszcie, ktoś na to musi płacić – pracujący (podatki) i przyszli pracujący (dług).

    1. No tak, ale pomysł dochodu podstawowego pojawił się przed wyborami. Teraz to realizują, bo akurat po wielu latach rządzi SPD.

  4. W trakcie krótkiego urlopu myślałem nieco nad dochodem gwarantowanym w Polsce, bo tu wkrótce też się pojawi jego awangarda na Mazurach i nijak nie układa mi się w kiełbasę wyborczą PIS, choć to wypisz-wymaluj: 1300+. A tu stronka propagandowa pewnej pozarządowej organizacji https://pl-pl.facebook.com/PolskaSiecDP/. W zarządzie PSDP na czele stoi prezes o polskobrzmiącym nazwisku: Schlinder, jest to jednocześnie członek Zarządu Krajowego Partii Razem, a także kubański komunista Roberto Cobas Avivar, emerytowany kubański pracownik ONZ-owskiej agencji UNIDO w Warszawie. Swoją drogą, ciekawe skąd pochodzą pieniądze na podobne komórki rozsiane po całym świecie (tak jak różnego rodzaju alarmy smogowe działające na rzecz sprzedaży praw do emisji CO2 – kapitalny interes robiący pieniądze z powietrza). Zastanawiając się nad źródłami finansowymi wchodzę chyba jednak na grząski grunt teorii spiskowych i staję się przez to śmieszny.

    1. Z dochodem gwarantowanym mam jeden problem – ktoś pracujący musi na niego zarobić, albo włączamy maszyny drukarskie. Dlatego sama szczytna idea, prowadzi donikąd i rozwala całą gospodarkę.
      Na Mazurach trafiło na podatny grunt. Biedne, popegeerowskie wsie, władza z Lewicy lub PiS czyli dajemy. Wyniki eksperymentu wyjdą fajne, ale powtórzyć w skali całego kraju (Gospodarka, głupcze!) oczywiście się nie da.
      I to nie jest żadna spiskowa teoria, tylko próba realizowania kolejnej utopii, bez patrzenia na realia rynku.

  5. Umknęło Twojej uwadze, że to dobrze skoordynowana utopia w wielu miejscach na świecie i w w kolejnych krajach skutecznie realizowana. Nie dziwi Cię to? A alarm smogowy, ruch LGBT? Komu to potrzebne?

    1. Realizowana, bo to woda na młyn populistów. Walka ze smogiem potrzebna jest np. takim jak ja, astmatykom. Jechałeś kiedyś przez polską wieś w zimny, styczniowy wieczór? Ja wielokrotnie. Widzę, co dzieje się w górach. Czym innym durna polityka klimatyczna, ale nie idźmy w kierunku negowania wpływu zanieczyszczenia powietrza tu i teraz na ludzkie zdrowie.
      Komu potrzebny ruch LGBT? Osobom LGBT, tak samo jak związki zawodowe swoim członkom, stowarzyszenie wędkarskie, wędkarzom. Nie muszą służyć wszystkim.
      Ludzie walczą o swoje prawa i uznanie, zrzeszają w stowarzyszenia, nie dajmy się zwariować. Na początku XXw. „mądre głowy” zwalczały pomysł pracy kobiet, powszechnej nauki itp. Teraz kwestionuje się prawa gejów do małżeństwa. Ujmuje to nam coś? Nota bene, badania w Holandii pokazują: najtrwalsze są małżeństwa gejów, potem heteroseksualne, a lesbijki rozwodzą się 2 razy częściej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *