Życie za 300 zł. Trzeci tydzień za mną.

Trzeci tydzień upłynął pod znakiem opłat. Jestem jednak nadal na dobrej drodze do przeżycia miesiąca za 300 zł. Dwa pierwsze tygodnie udało mi się zamknąć kwotą 57,30 zł.

Zaczynam jak zwykle od jedzenia. Tu wydatki były podobne – 10 zł.

Opłaty  to częściowo rozliczone na tygodnie – woda i prąd (4 zł) oraz rachunek za śmieci 14 zł i karta Virgin 9 zł,  a także podatek od nieruchomości 15 zł.  Tym sposobem wydałem na opłaty 42 zł.

Chemii w tym tygodniu nie kupiłem – tylko leki 5 zł, które starczą mi na miesiąc.

A transport? W tym tygodniu wziąłem 1 dzień urlopu. Z uwagi na pogodę dwa razy przejechałem drogę pociągiem. Kosztowało to 20 zł.

Tak więc trzeci tydzień okazał się brzemienny w wydatki. Wydałem 77 zł tj. więcej niż dwa pierwsze tygodnie. Bilans z trzech tygodni wyniósł 134,30 zł.

Oznacza to, że mogę zmieścić się w początkowym planie.

 

 

 

2 przemyślenia nt. „Życie za 300 zł. Trzeci tydzień za mną.”

  1. 🙂 Ciekawy jestem nie samych kwot, (które de facto dają do myślenia nad poziomem konsumpcjonizmu w otaczającym nas świecie) lecz Twoich wniosków po tym miesiącu.

    Jesteś Oszczędny jak nazwa bloga podkreśla. Niemniej taki eksperyment może zmienić nawet Twoje podejście / patrzenie na pewne sprawy 🙂 Trzymam kciuki i czekam na kolejne relacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *