Moja wartość netto 10 lat temu.

Na dowód faktu, że wartość netto zmienia się z upływem czasu, pokazuję moją wartość netto sprzed 10 lat (na koniec 2006 r.).

  • Nieruchomości – (jedno mieszkanie z lokatorem z kwaterunku, dwa kolejne do remontu, mieszkanie na kredyt w górach, niewielka działka rekreacyjna)                     – 600 tys.
  • Samochody – (Daewoo Lanos) – 7 tys.
  • Pozostałe ruchomości – 13 tys.
  • Kredyt na zakup mieszkania w górach – 130 tys.
  • Oszczędności – 30 tys.

Razem: 620 tys. zł.

Jak widzicie, z jednej strony moja wartość netto już 10 lat (a miałem wtedy ok. 30 lat) temu była spora, z drugiej, w ciągu 10 lat uległa istotnemu powiększeniu. W tamtym okresie zarabialiśmy z żoną łącznie 20%  ponad 2 ówczesne średnie krajowe, nadal jeździliśmy 8-letnim Lanosem.

2 przemyślenia nt. „Moja wartość netto 10 lat temu.”

  1. Piękny wynik. My w tym roku planujemy zakup domu (4 dzieci, które rosną, więc ciasno się zrobiło w bloku), chcemy sprzedać stare mieszkanie i wziąć ok. 250 tys. kredytu hipotecznego. Samochody mamy dwa, ale oba pełnoletnie, więc ich łączna wartość to około 10 tysięcy (znacznie taniej wychodzi naprawa, jak coś padnie, niż kupno nowego – wolę włożyć w dom). Mam pytanie: czy warto dobrać więcej kredytu, żeby podremontować „na wejście” kupiony dom (mamy na oku taki w stanie do częściowego remontu, zwłaszcza łazienki, ale konstrukcja zdrowa, instalacje wymienione, super lokalizacja), czy lepiej pomieszkać w gorszych warunkach i remontować powoli za uzbierane środki? (wygodne to nie będzie, ale na pewno oszczędniejsze). Jak Pan to rozwiązał, bo czytam, że kupił Pan właśnie dom do remontu?

    1. To bardziej kwestia emocji. Prowizorki są najtrwalsze. Często ten remont nie zostanie nigdy wykonany. I wtedy oszczędność będzie podwójna 🙂 ale mieszkamy w niewyremontowanym domu.
      Ja wybrałem złoty środek. Pewne rzeczy zupełnie odpuściłem, inne zrobiłem na wejście (łazienka, kuchnia, podłogi, malowanie, tapety) – zwłaszcza te które trudno robić w zamieszkanym budynku, inne (zewnętrzne) odłożyłem na pewien czas (ocieplenie zewnętrzne, ogród, ogrodzenie). Zostałem zmotywowany do napisania o tym nieco więcej niż w komentarzu. Uwzględnię to w planach na kolejny miesiąc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *