Jak odkładanie 10% dochodu zmieni Twoje życie, jeśli teraz żyjesz od 1. do 1.

Może zastanawiałeś się dlaczego tak namawiam do odkładania  przynajmniej 10% dochodu? Ponieważ suma ta ma szansę zmienić Twoje życie. Skąd to wiem? Z własnego doświadczenia i relacji osób, które robią to od wielu lat. A zatem przejdźmy do konkretów.  Tylko Ty masz świadomość, jak naprawdę wyglądają Twoje finanse. Na potrzeby tego wpisu zakładam cztery wersje:

  • poczynałeś sobie beztrosko, czego efektem są długi,
  • żyjesz od pierwszego do pierwszego,  zadłużyłeś się tylko na zakup mieszkania, nie masz oszczędności,
  • odkładałeś niewielkie sumy, albo prawie nic, oszczędności brak,
  • masz spore oszczędności.

W ostatnim przypadku, o ile nie dostałeś tych pieniędzy „szybką ścieżką” już doświadczyłeś potęgi oszczędzania. Ciebie nie trzeba przekonywać.

Przejdźmy do wersji nr 3. Nie masz oszczędności, zarabiasz z małżonkiem dwie średnie krajowe (ok. 5.500 zł), posiadacie dzieci. Albo, jesteś singlem z pensją 2700 zł. Dotychczas każdy nagły zakup skutkował koniecznością pożyczania: w pracy, od rodziny, znajomych, z banku. Potem przychodziła chwila prawdy i spłacanie.  Wiesz, że nie musi tak być. 10% dochodu to albo 270 zł (singiel), albo 550 zł (małżeństwo).  Już po niespełna roku   (singiel 11 miesięcy, małżeństwo 6 miesięcy)  uskładasz 3000 zł potrzebne na tzw. fundusz awaryjny. Z niego pokryjesz wszystkie nieprzewidziane wydatki (wizyta u dentysty, wymiana lub naprawa zepsutej pralki itp.). Potem będziesz uzupełniać go do poziomu 3000 zł. Posiadanie takiego „żelaznego zapasu” już odmieni Twoje życie – przestaniesz bać się co przyniesie jutro – będziesz na nie przygotowany.

Masz już fundusz awaryjny, co dalej? Teraz czas na marzenia. Nie wiem, jakie są Twoje. Dlatego przyjmę te najpopularniejsze: podróż do egzotycznego kraju, zakup luksusowego przedmiotu, samochód konkretnej marki, mieszkanie dla dziecka. Czy kiedykolwiek mają szanse się spełnić?  Oczywiście, chociaż nie wszystkie na raz.

Studium przypadku luksusowy przedmiot – zakup ekspresu do kawy marki Jura.  Jura to wśród ekspresów odpowiednik Mercedesa.Nowy kosztuje od 3000 zł  do kilkunastu tysięcy złotych. Czy stać Cię? Na razie nie. Przyjmując wersję pośrednią (ok. 4500 zł) jako singiel kupisz go za niespełna 1,5 roku (17 miesięcy), a w małżeństwie nawet po 9 miesiącach. Teraz już na zawsze (te ekspresy wytrzymują kilkadziesiąt lat) możesz cieszyć się smakiem doskonałego espresso o  poranku.

Podróż do Chin. Wyjazd dla jednej osoby to ok. 10.000 zł (zorganizowany). Do odłożenia w ciągu 3 lat. Myślałeś już o tym?

Mieszkanie dla dziecka. Sam mam trójkę dzieci.  Widzę jak ważny jest dobry start w dorosłość. Dobry, czyli bez kredytu. Na kawalerkę w moim mieście potrzeba 120 tys. zł. Z przywoływanych na wstępie 10% statystyczna rodzina, będzie w stanie kupić je za gotówkę w ciągu ok. 18 lat (jeżeli  założymy zwrot na poziomie inflacji cen mieszkań i stałe wpłaty), lub nawet krócej jeśli przyjmiemy wzrost wartości wpłat i oprocentowanie oszczędności.

Efekt? W ciągu ok. 20 lat pijąc kawę z doskonałego ekspresu, przeżywając podróż do Chin, dotychczas nieoszczędzający są w stanie kupić dziecku mieszkanie. A przed nimi, jeszcze kilkadziesiąt lat życia.

 

 

 

Jedno przemyślenie nt. „Jak odkładanie 10% dochodu zmieni Twoje życie, jeśli teraz żyjesz od 1. do 1.”

  1. Podoba mi się ten blog 🙂 Mam 40 lat, a dopiero od 1,5 roku na poważnie zabrałam się za porządki w finansach rodzinnych (efekty działań są niezłe) i od tego momentu ta tematyka to moja pasja. Będę tu zaglądać regularnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *