Warning: Undefined array key 1 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505

Warning: Undefined array key 2 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505
Nowy sposób zarabiania. Czy bankobranie ma sens? – Oszczędny Milioner

Nowy sposób zarabiania. Czy bankobranie ma sens?

W ramach reklamy kontekstowej wyświetlił mi się odnośnik do strony bankobranie.pl. Reklamowano ją jako nowy sposób zarabiania na bankach praktycznie bez wysiłku.

Nie wiem czy też trafiliście na tego bloga. Generalnie chodzi o to, że nie banki wykorzystują nas, lecz my je. Korzystamy z promocji, pobieramy bonusy i znikamy. Wygląda nieźle, ale sprawdzam.

Główny autor bloga – Mr Złotówa zarobił w ciągu roku …. 8915 zł. Dla człowieka pracującego te 750 zł miesięcznie , nie majątek, dla studenta efekt równy 17 godzinom korepetycji, więc już warty uwagi. Zwłaszcza jeśli pomnożymy przez 2 (dwie dorosłe osoby w gospodarstwie domowym) – wychodzi emerytura minimalna.

A jak było w lutym? Jedna promocja dotyczyła banku Santander. Trzeba założyć konto (żaden problem), ale potem wykonywać transakcję kartą (po 5 miesięcznie), zapewnić wpływy. Od marca do lipca zarobisz… 700 zł (w tym 100 zł bonu Biedronki). Coś tam jeszcze dobijesz, jeśli polecisz konto innej osobie lub 1% zwrotu za rachunki. Generalnie, poświęcisz na to wszystko godzinę miesięcznie, a zarobisz 140 zł/miesiąc.

Nawet gorzej wyglądała sytuacja przedsiębiorcy. Ten mógł założyć konto w Aliorze. Zarabiasz 400 zł na start i po 125 zł przez 12 miesięcy. Tylko żeby dostać te 125 zł musisz spełnić warunki. A te są skomplikowane. 20 zł dostaniesz za przelew do ZUS (ok.), 10 za przelew SEPA (zagraniczny, na co najmniej 100 E), 25 zł jeśli wydasz kartą 2000 zł, 10 zł za kasy fiskalne 25 zł za zakup walut, 15 zł za przelewy zagraniczne (minimum 3 miesięcznie), 20 zł za saldo. Moja ocena: bez wysiłku dostałbym ….45 zł, a nie żadne 125 zł. Nie załapałbym się też na wielki moneyback do karty (10% z płatności kartą za paliwo, nie więcej niż po 200 zł przez 5 miesięcy), bo jeżdżę elektrykiem, a żona niewiele. W moim przypadku z 2900 zł zrobiłoby się 990 zł (400+540+50) przez 12 miesięcy. Kolejne 82,5 zł/miesięcznie. Czas poświęcony ok. godziny. Już lepszy jest rachunek firmowy w Santanderze – 500 zł w dwa miesiące (założenie konta 250 zł, kolejne 250 – po 1 transakcji kartowej, do ZUS, blik na konto lub w sklepie).

Zastanawiałem się też nad kontem w PEKAO S.A. Oni oferują 200 zł za założenie i 7% na rachunku oszczędnościowym przez 5 miesięcy do 100 tys. zł. Ponieważ inne banki proponują 5% zarobiłbym różnicę 1,6% netto czyli z bonusem startowym 870 zł przez 5 miesięcy. To 170 zł miesięcznie, a czas poświęcony 0 minut plus wypełnienie wniosku i podpisanie umowy (pewnie z godzinę). Widzę sens.

Podsumowanie. Z tych trzech banków mógłbym zarobić ok. 390 zł, poświęcając 2 godziny miesięcznie. Z dwóch najlepszych i dostępnych dla nie-przedsiębiorców – 310 zł za godzinę przez kilka miesięcy. Może być. Przedsiębiorca w Santanderze dołoży jeszcze 250 zł miesięcznie za kolejną godzinę i mamy 560 zł (rachunek firmowy, osobisty x 2, 3 karty). Będzie na ZUS i księgową.

Ta struktura pokazuje, że nie ma sensu na siłę pompować wyniku, bo zyskiwanie po 82,5 zł miesięcznie za godzinę roboty (plus założenie i zamknięcie) uważam za stratę czasu.

6 komentarzy do “Nowy sposób zarabiania. Czy bankobranie ma sens?”

  1. Niektore instytucje tak „dają”,zeby nie dac. Ma ladnie wygladac w reklamie,ale w szczegolach juz nie.

    1. Moim zdaniem jako dodatkowy „dochód praktycznie pasywny” te 900 zł miesięcznie, ma sens. Żeby w przypadku lokaty/obligacji osiągnąć te nawet 500-600 zł trzeba dysponować kapitałem pow. 100.000 zł. Dla wielu osób nieosiągalny. A przy kosztach życia „wiejskich” (i we własnym domu) czyli 1000-1500 zł/osobę i 900 zł zysków z bankobrania, jesteśmy w stanie przeżyć bez pracy z kapitału 100.000 zł. Także, jako dodatek do emerytury – sprawdzi się. No i wreszcie – źródło oszczędności emerytalnych.

      1. Pewnie, kazdy grosz ma znaczenie.To bardziej dla ludzi, ktorzy nie pracuja albo niewiele czasu poswiecaja na prace.
        Niektorzy tez wypelniaja ankiety,ale z tego jest malo, pisza,ze 100 do 300 zl/mc.
        Niedawno robilem ankiete pisana a potem godzinna rozmowe na zywo dla Wolfskina (szukali kandydatow na olx), zaplacili za to 1100 zl,ale to co innego.Zwykle ankiety sa malo platne i trzeba ich duzo zrobic,zeby byl z tego jakis pieniadz.

        1. Tak jest. Przy czym ja zwykle liczę stawkę godzinową. Jeśli wychodzi rozsądna – rozważam, bezsensowne – odrzucam.

          1. Co do zasady powyżej ustawowej godzinowej stawki minimalnej. Obecnie to ok. 22 zł netto. Ponieważ tyle można zarobić nawet najprostszą pracą i bez kwalifikacji.

Skomentuj Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *