Warning: Undefined array key 1 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505

Warning: Undefined array key 2 in /home/platne/serwer10494/public_html/wp-content/plugins/visitors-online/visitors-online.php on line 505
Jeszcze raz o wyborze drogi życiowej. – Oszczędny Milioner

Jeszcze raz o wyborze drogi życiowej.

Ostatnio rozmawiałem z jednym z moich klientów. Pracuje w gminnej jednostce zarządzającej małymi obiektami sportowymi (basen, bieżnia, boisko). Niedawno szukali szefa administrującego tymi obiektami. I właśnie wynik tzw. rekrutacji daje do myślenia. Czy istnieje inna droga niż etat w korporacji lub własna firma?

Zaczynajmy opowieść. Zgłosił się pracownik korpo. Krótka rozmowa – do tej pory zajmował się szefowaniem jednej z sieciowych siłowni (plus wiadomo, jakieś sporty walki, ćwiczenia dla pań itp.). Pensja – kilkanaście tysięcy netto. Nagle taki ktoś przychodzi do państwowej jednostki za 4000 zł. Przecież to bez sensu. Wszyscy tak odbierali złożone podanie i rozmowę. Ostatecznie jednak gościa zatrudniono. Gdy pierwsze lody zostały przełamane i zaczęły się rozmowy, powody wyjaśniono jednoznacznie.

W korpo, na kierowniczym stanowisku, może i pensja dobra, może i prestiż, ale z uwagi na godziny pracy siłowni (6-24), życia prywatnego brak. Ciągłe telefony, targety, raporty. Trzeba dopilnować i już. Coś, co na budżetówkowe standardy wydawało się niedogodne (dyspozycyjność telefoniczna od 8 do 20, bo tak wynajmowane są obiekty gminne), dla kogoś okazało się zaletą i ulgą w cierpieniu rozdarcia pomiędzy domem a zawodem. Nawet -10 tys. zł na pensji nie wyglądało strasznie.Były korposzczur-sportowiec, zorganizował jakieś prywatne zajęcia po godzinach, tam stawki szły indywidualne, płacił gminie tylko za salę i drugie tyle sobie dorabiał. Rzeczywista strata wynosiła – 5 tys. zł, a czasu więcej.

I właśnie o tej drodze. Może wcale nie najlepiej podpisać cyrograf z korporacją? Może trzeba małą łyżeczką, „na śniadanie tylko trochę” jak u Anakreonta? A po godzinach dorobić sobie? Razem wyjdzie niegłupi pieniądz. Szczerze, robię tak od 20 lat i reklamuje wszem i wobec.

7 komentarzy do “Jeszcze raz o wyborze drogi życiowej.”

  1. I bardzo dobrze,ale to zalezy od sposobu myslenia delikwenta-jesli jest samodzielny to tak zrobi.Ale podobno ludzi przedsiebiorczych/samodzielnych jest tylko kilka procent.

    1. I niesamodzielni raczej nie zostają przedsiębiorcami. Przy czym część właścicieli jednoosobowych firm ma jednego klienta, więc są prawie pracownikami bez… uprawnień pracownika.

  2. Ma to sens, tym bardziej że w PL można teraz pracować na etacie i mieć dodatkowo nierejestrowaną działalność gospodarczą której limit jest jeśli się nie myle 75% naniższej krajowej. Jeślli by ktoś jakieś usługi świadczył lub coś własnej produkcji sprzedawał to wydaje mi się to całkiem sensowne rozwiązanie. A robota za minimalną lub trochę powyżej, jeśli będzie dobrze dobrana to na pewno nie będzie eksploatowała nadmiernie zdrowia fizycznego i psychicznego.

    1. Tak – limit 75% minimalnej, ale dotyczy przychodu nie dochodu. Sprawdzi się tam, gdzie niskie koszty. Nie dotyczy tez kogoś, kto prowadził dg w ostatnich 60 miesiącach.

      1. A usługi są możliwe? Jeśli tak to ma to duży sens. Jeśli nie to można ewentualnie handlować jakimś rękodziełem które samemu się tanio wytworzy.

        1. Usługi i rękodzieło – jak najbardziej. Przy czym w obu przypadkach problemem stają się wysokie koszty. 3182 zł miesięcznie – całkiem sporo, ale jeśli koszty (np. materiały do rękodzieła, dojazdy przy usługach) kosztują nas połowę, to robi się z tego niecałe 1600 zł. Niby dużo i niedużo.

Skomentuj Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *