Proste jedzenie ma swoje zalety. Po pierwsze nie muszę zastanawiać się co przygotować, skoro wybieram z 2-3 opcji (ziemniaki z omastą, kluski na mleku, barszcz) problem z gotowaniem ograniczyłem do minimum.
Drugi istotny plus – ceny. Moje tygodniowe menu to 3-3,5 lita zwykłego mleka, 2 litry zsiadłego, 2-3 chleby,
Bylem na tej pieknej uroczystosci na zaproszenie dalekiej krewnej z Polskiego Towarzystwa Ziemianskiego (u nas w bliskiej rodzinie ziemian nie bylo, jesli juz to przemyslowcy).Bardzo wzruszajaca uroczystosc. Kilka dni po odslonieciu popiersia ktos oblal je czerwona farba, prawdopodobnie gowniarze spod sierpa i mlota.
…nie widac mnie, jestem w 4 rzedzie od frontu.
No, oblać czerwoną farbą generała Maczka, to może kompletny idiota. Może go z kimś pomylili, bo przecież nie budził żadnych kontrowersji (nawet Rakowski przywrócił mu obywatelstwo).
Moze pomylil, tam jest caly szereg takich popiersi roznych zasluzonych osob, z kilkanascie, i wszystkie oblane. Potem przeniesiono te popiersia w inne miejsce i tam juz byl spokoj. Interesujaca sprawa, ze wiekszosc kasy na te popiersia dal ówczesny dyrektor Ogrodu Jordana. Okolo 20k zl kazde,w sumie kilkanascie sztuk.Wtedy-koszt budowy domu.
Tego kompletnie nie rozumiem.
Ja tym bardziej.
Tego – moze? – nie znacie?
https://www.youtube.com/watch?v=_XMLxYLKOlY
ciag dalszy:
Tez mozecie podpisac: https://nieoddamyaut.pl/wesprzyj/?qval_i=InNpZD0yOTg3MTMzNTYmbGluay0zPSZrd290YT0maWR0eXR1bD1Ecm9naSZpbWllPUphbiZuYXp3aXNrbz1QYXdcdTAxNDJvd3NraSZlbWFpbD1qYW4ucEBhdXRvZ3JhZi5wbCZrd290eT0yNS01MC0xMDAmIg%3D%3D&ka=567890
Zakaz samochodów spalinowych – nierealny. Chociaż, czego to miastowe nie wymyślą. Właśnie dzisiaj rozmawiałem z audytorem energetycznym. Te certyfikaty dla domów i mieszkań to jakieś kuriozum. Okazuje się, że nie liczą prawdziwej energii, ale mnożą przez współczynniki. Drewno, pellet – dobrze, węgiel, gaz – źle. W efekcie, gdy ktoś zmienił kocioł na drewno w gazowy, to wychodzą mu wskaźniki energetyczne x 5, pomimo iż potrzeba tyle samo energii, bo poza źródłem ciepła nic się nie zmieniło. Czyli zamiast ocieplać, trzeba montować piec na biomasę i certyfikat – miodzio. Tylko potem zdziwienie po sezonie, bo kasy poszło sporo.